Emocjonalna kobieta w agresywnym męskim świecie 

2016-10-14 10:47

Kinga Preis, jako emocjonalna kobieta uwikłana w świecie męskiej agresji. Andrzej Chyra w roli despotycznego ojca i męża oraz policjanta zamieszanego w nielegalne interesy. Wreszcie Filip Pławiak, jako syn, który za wszelką cenę chce odnaleźć prawdę. Wydobywamy na światło dzienne oficjalny plakat filmu „Prosta historia o morderstwie” w reżyserii Arkadiusza Jakubika. W kinach od 21 października.

Staram się traktować widza jak inteligentnego partnera, który lubi zabawę w filmową łamigłówkę, lubi być wodzony za nos, oszukiwany, zaskakiwany, czasem na chwilę zagubi się w historii, po to, żeby dostać kolejną informację, dzięki której wskoczy na odpowiedni tor.” – opowiada Arkadiusz Jakubik, reżyser „Prostej historii o morderstwie”.

Od początku chciałem, aby matkę zagrała Kinga Preis.” – kontynuuje twórca – „Jestem wyznawcą jej talentu. Ona jest jak kameleon. Potrafi zagrać wszystko. Ten rodzaj emocji, które niosą ze sobą jej filmowe kreacje jest mi niesłychanie bliski. Natomiast Roman, ojciec i policjant, w scenariuszu cały czas ewoluował. Na początku miał być wyrazistym samcem alfa, despotą. Potem zacząłem się zastanawiać, jak  go uczłowieczyć, czy można go jakoś obronić, sprawić, że będzie postacią w jakimś sensie tragiczną. I wtedy pojawił się w mojej głowie Andrzej Chyra. Wprawdzie nie odpowiadała mi do końca zewnętrzność Andrzeja, który jest niebywale inteligentnym człowiekiem i „niestety” tę inteligencję widać na twarzy. A dla postaci Romana mógł to być zbyteczny balast. Na szczęście Andrzej jest znakomitym aktorem, świetnie poradził sobie z tym balastem i stworzył wieloznaczną postać, która oprócz agresji, niesie ze sobą ciepło i wrażliwość, co niebywale tę postać pogłębia.”

W odpowiedzi na wybór do roli syna Filipa Pławiaka, reżyser mówi:

Szukałem go wiele miesięcy. Obejrzałem na zdjęciach próbnych kilkudziesięciu młodych aktorów. Pamiętam Filipa Pławiaka, jak na korytarzu przed castingiem trzymał się z boku, siedział na podłodze w kącie, wydawał się zamknięty w sobie, z dala od rozbawionych kolegów. Ze swoimi długimi włosami i delikatnością wypisaną na twarzy na pierwszy rzut oka kompletnie mi do faceta po szkole policyjnej nie pasował. Ale jak wszedł do sali prób i zagrał swoje sceny, „opadła mi kopara”. Byłem poruszony. I pojawił się dylemat, bo w scenariuszu Jacek był twardszy, mocniejszy, był większym oponentem, zagrożeniem dla ojca. I mieliśmy drugiego kandydata, który spełniał te wymagania. Ale dałem sobie czas do namysłu. Obsadzenie Filipa niosło za sobą konsekwencje. To byłaby inna historia. Dziś uważam, że podjąłem bardzo dobrą decyzję. Warto było przebudować tę postać dla Filipa i dać mu jego twarz, jego emocje.”

Materiały: Kino Świat 



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.