Naomi Watts powraca w mrocznym thrillerze „Osaczona”

2016-11-21 22:47

Życie dziecięcej psycholog Mary Portman (Naomi Watts) legło w gruzach, gdy w wypadku samochodowym zginął jej mąż, a syn został sparaliżowany. Obecnie, z wymagającym stałej opieki Stevenem (Charlie Heaton), zamieszkuje pusty dom w Nowej Anglii. Kiedy w jej gabinecie pojawia się kolejny mały pacjent – Tom (Jacob Tremblay), kobieta zaczyna traktować go z matczyną czułością i w bliskości dziecka odnajduje upragniony spokój.

Niestety w trakcie burzy śnieżnej, która nawiedza okolicę, chłopiec znika bez śladu... Poszukiwania nie przynoszą skutku, a wszyscy dookoła są przekonani, że Tom nie żyje. Wszyscy poza Mary, która od tragicznej nocy zaczyna doświadczać niepokojących wizji. Szybko okazuje się, że atak przyrody był tylko preludium do koszmaru, który czeka kobietę w opuszczonym domu. Wraz z kolejnymi niepokojonymi i niedającymi się racjonalnie wytłumaczyć wydarzeniami, Mary – krok po kroku – przybliża się do odkrycia straszliwej prawdy. 

 KULISY FILMU

Kiedy przeczytałem scenariusz, Naomi była pierwszą osobą, która przyszła mi do głowy” – mówi Farren Blackburn. „Ona ma tę niezwykłą zdolność błyskawicznego przejścia ze stanu spokoju i opanowania do całkowitego przerażenia. Jestem wielkim fanem jej talentu i tego, co robi na ekranie”.

Naomi Watts zrobiła imponującą karierę, wielokrotnie kreując na ekranie bohaterki znajdujące się w kłopotach. Tak było zarówno w „21 gramach” Alejandro Iñárritu, „Funny Games” Michaela Hanekego, jak i przebojowym horrorze „The Ring” Gore’a Verbinskiego.

Zawsze podobały mi się thrillery i cenię sobie ten gatunek” – wyjaśnia Watts. „Ze strachem wiąże się gigantyczna paleta emocji, które można wyrazić na ekranie. A ja lubię odgrywać przerażenie”.

Brytyjka, która zanim przeprowadziła się do Stanów, swoje pierwsze aktorskie kroki stawiała w Australii, tłumaczy, że w granej przez nią postaci największym aktorskim wyzwaniem okazało się oddanie jej skomplikowanego stanu emocjonalnego. „Ze światem zewnętrznym nie łączą jej praktycznie żadne relacje. Mary jest całkowicie pochłonięta opieką nad jedną osobą” – wyjaśnia Watts. „Myślę, że jest emocjonalnie wytłumiona. Im bardziej chce skupić się na swoim dziecku, tym bardziej zaczyna jej to ciążyć. Kiedy stara się z tym walczyć, pojawiają się koszmary, a umysł zaczyna płatać figle. W jej życie wkrada się przykra świadomość, jak bardzo wszystko się zmieniło”.

Dla aktorki równie pociągające okazały się – konstrukcja historii, oparta praktycznie w całości na dwóch postaciach, oraz dramatyczna zmiana, jaka zachodzi w umyśle Mary tuż po wypadku, w którym ginie jej mąż, a pasierb zapada w katatonię.

Kiedy poznajemy ją na początku filmu, wydaje się być szczęśliwa” – zwraca uwagę Watts. „Potem, kilka miesięcy później, widzimy ją w zupełnie innym świetle. Mary straciła męża w koszmarnym wypadku samochodowym. Jej pasierb jest w stanie wegetatywnym, na wózku, całkowicie od niej zależny. Całe jej życie sprowadza się teraz do zaspokajania jego potrzeb”.

Po długich poszukiwaniach odtwórcy roli Stevena, Farren Blackburn w końcu zdecydował się na Charliego Heatona – brytyjskiego muzyka pochodzącego z Bridlington w hrabstwie Yorkshire, który wówczas nie mógł pochwalić się zbyt wielkim dorobkiem aktorskim. W międzyczasie jednak popularność Heatona wystrzeliła dzięki roli Jonathana Byersa w superhicie Netflix „Stranger Things”.

Rola Toma przypadła w udziale Jacobowi Trembleyowi, który w 2015 roku stał się sensacją dzięki przełomowej roli w „Pokoju” Lenny’ego Abrahamsona, gdzie wcielił się w chłopca o imieniu Jack. Urodzony w Vancouver aktor miał zaledwie osiem lat, kiedy kręcono „Osaczoną”. Sam, tak wspomina najstraszniejszy dla siebie moment w trakcie pracy nad filmem. „Jest taka scena, gdy ja chowałem się w szafie, a Naomi miała zacząć krzyczeć” – wspomina Trembley. „Kiedy w końcu wrzasnęła, przeraziłem się nie na żarty. Zrobiło jej się głupio i zaczęła mnie przepraszać, ‘O mój Boże, tak mi przykro!’. Oboje zaczęliśmy się śmiać. To niezwykle ciepła i miła osoba”.

WIDEO-TERAPIA

Przerażona nawiedzającymi ją koszmarami sennymi, mogącymi mieć realny w pływ na jej życie, Mary zwraca się do swojego terapeuty, dr Wilsona, licząc, że pomoże jej oddzielić prawdę od fikcji. „Często zdarza się, ze psychiatra sam potrzebuje psychiatry” – tłumaczy Blackburn. „Dr Wilson jest właśnie taką osobą. Mary zwraca się do niego po pomoc, kiedy jej życie zaczyna się sypać. Superwizor bohaterki ma otwarty umysł, ale stara się przekonać Mary, że jej wizje, to nic innego jak koszmary będące wynikiem wyczerpania”.

Rola dr Wilsona przypadła Oliverowi Plattowi. Od trzech dekad to jeden z najbardziej rozchwytywanych hollywoodzkich aktorów drugoplanowych.

Przez większość czasu ekranowego terapeuta komunikuje się z Mary poprzez Skype’a. Podczas gdy Wilson stara się pomóc swojej pacjentce, a jej stan się pogarsza, w ich relacje wkrada się wyczuwalne poczucie bezradności.

Z punktu widzenia naszej historii, to był świetny pomysł. Nie tylko dlatego, że wielu terapeutów samemu poddaje się terapii. Chodzi tu przede wszystkim o pokazanie przez jaką traumę przechodzi Mary” – mówi Platt.

Watts, podobnie jak Platt, również uważa, że w scenach, w których jej bohaterka poddawana jest terapii online, kryje się wielki potencjał dramatyczny.

Kiedy moja bohaterka próbuje ze wszystkich sił uporać się ze swoimi demonami, które nawiedzają ją w koszmarach, zaczyna słyszeć głosy. Jest bezradna, nie wie czy to jawa, czy sen” – mówi aktorka. „Kiedy rozmawia przez Skype’a, obserwujemy jak jej strach się uzewnętrznia. Czujemy, że Mary być może traci zdrowe zmysły. Ze scen, w których rozmawia z terapeutą, wyziera kruchość tej postaci, podatność na zranienia”.

DOM, KTÓRY ŻYJE WŁASNYM ŻYCIEM

Decydując się, aby miejscem akcji filmu był dom Mary, reżyser Farren Blackburn miał bardzo precyzyjną wizję, jak powinien on wyglądać.

Jedną z rzeczy, jaka zafascynowała mnie w tej historii, jest fakt, że opowiada o czyimś domu” – wspomina Blackburn. „To miejsce, w którym powinieneś czuć się bezpiecznie i komfortowo. Jednak z biegiem akcji budynek staje się złowieszczy, niebezpieczny i klaustrofobiczny”.

Blackburn wspomina, że być może największym wyzwaniem, z jakim musieli zmierzyć się podczas zdjęć, była niesprzyjająca pogoda panująca w Quebeku. Reżyser podkreśla, że praca w temperaturze 20 stopni poniżej zera jest dokuczliwa nawet dla najbardziej doświadczonych specjalistów. „Twoje ciało i mózg marzą tylko o tym, aby się wyłączyć” – śmieje się Blackburn.

Aby stworzyć widowisko z jednej strony olśniewające wizualnie, a z drugiej trzymające w napięciu, Blackburn musiał połączyć siły z operatorem Yvesem Bélangerem. „To prawdziwy artysta” – mówi Blackburn, zachwalając francusko-kanadyjskiego operatora, który wcześniej pracował przy takich filmach jak „Witaj w klubie” czy „Brooklyn”. „Aby zbudować odpowiednie napięcie, Bélanger zaczyna miarowymi, szerokokątnymi ujęciami” – tłumaczy Blackburn. „Dalej stopniowo, kiedy świat Mary zaczyna się rozpadać i staje się klaustrofobiczny, zaczynamy manipulować głębią ostrości, dając lekkie złudzenie, że rzeczywistość zaczyna ją przytłaczać”.

Hollywood ma bardzo bogatą tradycję przerażających filmów, których akcja rozgrywa się w zamkniętej przestrzeni – od klasycznej „Łodzi ratunkowej” Alfreda Hitchcocka po „Lśnienie” Stanleya Kubricka. To historie opierające się na pierwotnym lęku przed uwięzieniem w odizolowanym miejscu, mocno oddziaływujące na wyobraźnię widza.

Jako że praktycznie każda scena „Osaczonej” rozgrywa się w jednym miejscu, dom Mary odgrywa decydującą rolę w budowaniu napięcia.

Dla Mary samotna opieka nad synem to zajęcie skrajnie izolujące” – mówi scenarzystka Christina Hodon. „A opieka nad dzieckiem w tym konkretnym domu, odseparowanym od świata przez warunki pogodowe i otocznie, to już prawdziwy koszmar. Tym większy, kiedy bohaterka zdaje sobie sprawę, że grozi jej niebezpieczeństwo”.

Z postępem fabuły miejsce akcji zaczyna żyć własnym życiem, mówi Watts. „Nasz budynek to w dużej mierze pełnoprawny bohater filmu. Na początku jawi się jako względnie atrakcyjny, uroczy domek, aby po czasie przeistoczyć się w coś zupełnie przeciwnego”.

Tak samo jak miejsce, które Mary nazywa domem, „Osaczona” przesiąknięta jest tajemnicami kryjącymi się niemal za każdym rogiem. Demaskowanie ich będzie dla widzów bez wątpienia wyśmienitą atrakcją. „Przygotujcie się na niezłą jazdę z kilkoma naprawdę przerażającymi momentami” – zdradza Watts.

OBSADA

NAOMI WATTS

Wcielająca się w Mary Naoimi Watts to jedna z najbardziej utytułowanych aktorek swojego pokolenia. Za kreację w dramacie „Niemożliwe” (2012) w reżyserii J.A. Bayona była nominowana do Oscara w kategorii „Najlepsza aktorka pierwszoplanowa”. Za rolę Marii aktorka zdobyła również nominację do Złotych Globów oraz Nagrody Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych. Niedługo zobaczymy ją w obrazie Colina Trevorrowa „The Book of Henry”, gdzie pojawi się obok Lee Pace’a, oraz trzecim sezonie „Twin Peaks” stacji Showtime.

Po raz pierwszy Watts była nominowana do Oscara w 2004 roku za sprawą roli w „21 gramach” Alejandro González Iñárritu. Udział w filmie przyniósł jej uznanie Los Angeles Film Critics Association, Southeastern Film Critics Association, Washington Area Film Critics, Critics Choise oraz San Diego Film Critics. Ponadto jej kreacja była nominowana do Nagrody Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych, BAFTY oraz Satelity. Z kolei na Festiwalu Filmowym w Wenecji Watts zdobyła Nagrodę Publiczności. Aktorka została również uhonorowana za całokształt twórczości na Festiwalu Kina Amerykańskiego w Deauville w 2011 roku.

Niedawno można ją było oglądać obok Bena Stillera i Amandy Seyfried w komediodramacie „Ta nasza młodość”, „Wiernej”, czyli ostatniej części ekranizacji trylogii „Niezgodna”, czy oscarowym „Birdmanie” z Emmą Stone i Michaelem Keatonem w rolach głównych. Watts partnerowała również Jake’owi Gyllenhallowi w gorzkiej komedii „Destrukcja”, Susan Sarandon w „About Ray” oraz Matthew McConaughey w „Sea of Trees”, ostatnim filmie Gusa Van Santa. W 2013 roku aktorka wcieliła się Księżnę Walii w biograficznej „Dianie” Olivera Hirschbiegela. Pojawiła się także u boku Leonardo DiCaprio w „J. Edgarze” w reżyserii Clinta Eastwooda oraz „Fair Game” z Sanem Pennem, gdzie zagrała pierwszoplanową rolę.

Od czasu sukcesu, jaki przyniósł jej udział w „Mullholland Drive” Davida Lyncha, Watts wystąpiła w imponującej liczbie filmów i może poszczycić się rolami u największych tuzów światowego kina – takich jak Woody Allen („Poznasz przystojnego bruneta”), Tom Tykwer („The International”), Peter Jackson („King Kong”), David O. Russell („Jak być sobą”), Gore Verbiński („The Ring”) czy Michael Haneke („Funny Games”).

W wieku 14 lat Watts przeprowadziła się z Wielkiej Brytanii do Australii, gdzie zdobywała aktorskie szlify. Pierwszym znaczącym filmem w jej karierze była „Randka na przerwie”, komedia z 1991 roku w reżyserii Johna Duigana, gdzie pojawiła się obok 24-letniej Nicole Kidman.

OLIVER PLATT

Oliver Platt odniósł sukces zarówno w kinie, telewizji jak i na scenie. Ostatnie filmy z jego udziałem to komedia „Frank and Cindy” z Rene Russo, thriller „9 życie Louisa Draxa” z Jamie Dornanem w roli głównej oraz przygodowy „Emperor”, gdzie Platt wcielił się w papieża Klemensa VII. Ważną część jego zawodowego dorobku stanowią role, jakie stworzył na małym ekranie. Platt szczególnie zaskarbił sobie sympatię widzów występem w serialu „Słowo na R”. Pojawił się również gościnnie w „Żonie idealnej”, „Fargo”, czy „Chicago PD”. Aktor ma także na koncie występy w produkcjach HBO: dokumencie „Love, Marilyn” oraz filmie telewizyjnym „Bessie”. Za rolę George’a Steinbrennera, słynnego właściciela drużyny baseballowej New York Yankees, w miniserialu „The Bronx Is Burning” otrzymał nominację do Nagrody Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych.

Jego pozostałe, warte zapamiętania dokonania obejmują m.in. komedię „Gods Behaving Badly” z Christopherem Walkenen, Sharon Stone i Johnem Tuturro, „Miłość i inne używki”, gdzie pojawił się u boku Jake’a Gyllenhaala i Anne Hathaway, „X-Men: Pierwsza klasa”, blockbuster z Jamesen McAvoyem w roli głównej, oraz „Rok pierwszy” z udziałem Jacka Blacka i Michaela Cery. W 1996 roku Oliver Platt zadebiutował w roli producenta filmem „Wielkie otwarcie”, który wyreżyserowali Stanley Tucci oraz Campbell Scott.

 CHARLIE HEATON

Charlie Heaton to młody brytyjski aktor, który zwrócił uwagę Hollywood rolą w dramacie „Urban & the Shed Crew” w reżyserii Candidy Brady. Wystąpił tam u boku Richarda Armitage’a, Anny Friel oraz Neila Morrisseya.

Obecnie możemy go oglądać u boku Winony Ryder i Davida Harboura w bijącym rekordy popularności serialu Netflix „Stranger Things”, którego drugi sezon został zapowiedziany na 2017 rok. Heatona można było wcześniej zobaczyć w takich telewizyjnych produkcjach jak „Casualty”, „Vera” czy „DCI Banks”.

Pochodzący z Bridlington, małego miasta w hrabstwie Yorkshire, Heaton obecnie mieszka w Londynie. Jego pasja do grania rozkwitła w wieku dziewięciu lat, kiedy zaczął występować w szkolnych przedstawieniach. Odkryto go na koncercie punkrockowego zespołu Comanechi, w którym grał na perkusji. Wraz ze swoją kapelą Heaton odbył trasy po Wielkiej Brytanii, Japonii, Kanadzie oraz Europie. Osoba z agencji castingowej zobaczyła go podczas występu i zaprosiła na przesłuchanie do reklamy, która w 2014 roku została nagrodzona w Cannes. Pierwszą poważną rolą Charliego Heatona był występ w krótkometrażowym „The Scoolboy” w reżyserii Palomy Lommel. Film został zakwalifikowany do konkursu 68. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes.

JACOB TREMBLAY

Jacob Tremblay to 10-letni kanadyjski aktor. Rozpoznawalność zdobył dzięki przełomowej roli w głośnym dramacie „Pokój”, gdzie pojawił się u boku nagrodzonej za ten występ Brie Larson. Jacob zadebiutował rolą Blue Winslowa w drugiej części „Smerfów” Raji Gosnella z 2013 roku. Ostatnio mogliśmy oglądać go w thrillerze „Zanim się obudzę”, a już niedługo na ekrany wejdzie przygodowy „Burn Your Maps”, gdzie u boku Tremblaya zobaczymy Virginię Madsen, Martona Csokasa i Verę Farmingę.



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.