Zimny prysznic w Gdańsku. Jaskółki przegrywają z osłabionym Wybrzeżem (pomeczowe wypowiedzi)

2017-09-11 23:57

Zdunek Wybrzeże Gdańsk przy padającym deszczu pokonało Grupę Azoty Unię Tarnów 40:32 w pierwszym meczu finałowym Nice Pierwszej Ligi Żużlowej. Zawody przerwano po dwunastu biegach, a wynik zaliczono.

 

Grupa Azoty Unia Tarnów 32
1. Peter Ljung 2+1 (1,0,1*,-)
2. Jakub Jamróg 6 (3,1,2,d)
3. Artur Mroczka 6 (0,3,1,2)
4. Artur Czaja 5 (2,1,2)
5. Kenneth Bjerre 8 (2,3,2,1)
6. Patryk Rolnicki 5 (2,w,0,3)
7. Kacper Konieczny 0 (d,0,-)

Zdunek Wybrzeże Gdańsk 40
9. Oskar Fajfer 0 (w,-,-)
10. Anders Thomsen 8 (2,2,3,1)
11. Troy Batchelor 9 (3,3,1,2)
12. Mikkel Bech 6+1 (1,2*,3)
13. Kacper Gomólski 11 (3,2,3,3)
14. Aureliusz Bieliński (1,d,u,d)
15. Dominik Kossakowski 5 (3,1,1,0)

Bieg po biegu:
1. Jamróg, Thomsen, Ljung, Fajfer – w/u 2:4
2. Kossakowski, Rolnicki, Bieliński, Konieczny – d 4:2 (6:6)
3. Batchelor, Czaja, Bech, Mroczka 4:2 (10:8)
4. Gomólski, Bjerre, Kossakowski, Konieczny 4:2 (14:10)
5. Batchelor, Bech, Jamróg, Ljung 5:1 (19:11)
6. Mroczka, Gomólski, Czaja, Bieliński – d 2:4 (21:15)
7. Bjerre, Thomsen, Kossakowski, Rolnicki – w/u 3:3 (24:18)
8. Gomólski, Jamróg, Ljung, Kossakowski 3:3 (27:21)
9. Thomsen, Czaja, Mroczka, Bieliński – u 3:3 (30:24)
10. Bech, Bjerre, Batchelor, Rolnicki 4:2 (34:26)
11. Gomólski, Mroczka, Thomsen, Jamróg – d 4:2 (38:28)
12. Rolnicki, Batchelor, Bjerre, Bieliński – d 2:4 (40:32)

Niestety od rana w Gdańsku było bardzo pochmurnie, a im bliżej meczu tym więcej ciemnych chmur pojawiało się na niebie. Deszcz zaczął kropić niemal równo z inauguracją spotkania.

Pechowo rozpoczął się inauguracyjny wyścig. Para Jaskółek wygrała start i objęła podwójne prowadzenie. Niestety na drugim łuku w tylne koło Petera Ljunga wjechał Oskar Fajfer. Gdańszczanin uderzył z impetem w bandę. Zawodnik gospodarzy długo nie podnosił się z toru i w dalszej części zawodów był zastępowany przez młodzieżowców. Na całe szczęście na motocyklu zdołał utrzymać się Szwed. W powtórce para Grupy Azoty Unii Tarnów ponownie wygrała start, ale na drugim okrążeniu błąd popełnił Peter Ljung. Szwed odjechał za szeroko, co skrzętnie wykorzystał Anders Thomsen. Z dużą przewagą wygrał Jakub Jamróg.

Niewiele działo się w biegu młodzieżowców. Moment startowy i rozegranie pierwszego łuku należało do Dominika Kossakowskiego, który zwyciężył z bardzo dużą przewagą nad Patrykiem Rolnickim. Na ostatnim miejscu defekt motocykla zanotował Kacper Konieczny.

Sporo działo się na trasie biegu trzeciego. Start wygrał jadący z czwartego pola Artur Czaja, ale szybko uporał się z nim Troy Batchelor. Z tył z Arturem Mroczką walczył Mikkel Bech. Duńczyk na trzecim okrążeniu dopiął swego i przy kredzie minął zawodnika Jaskółek.

W ostatnim wyścigu pierwszej serii startów gospodarze znowu dołożyli do przewagi dwa oczka. Tym razem najlepiej spod taśmy wystrzelił Kacper Gomólski, który zamknął Kennetha Bjerre. Później niewiele się już działo i zawodnicy na metę wpadli w dosyć dużych odległościach.

Piąta odsłona spotkania również przyniosła radość gdańszczanom. Para gospodarzy po wygranym starcie i dobrym rozegraniu pierwszego łuku nie dała żadnych szans Jakubowi Jamrogowi, który z każdym okrążeniem tracił dystans do Mikkela Becha. W stawce nie liczył się Peter Ljung.

Po równaniu toru tarnowianie świetnie wystrzelili spod taśmy. Prowadzenie objął Artur Mroczka, za nim znalazł się Artur Czaja. Niestety ten drugi na końcu pierwszego okrążenia nie przypilnował krawężnika, co wykorzystał Kacper Gomólski. Defekt na końcu stawki zanotował Aureliusz Bieliński.

W siódmym biegu upadek na końcu stawki zanotował Patryk Rolnicki, który na drugim łuku nie opanował motocykla. W momencie przerwania prowadził Kenneth Bjerre. W powtórce już bez juniora Jaskółek nieco za szeroko na pierwszym łuku pojechał Kenneth Bjerre co wykorzystał Anders Thomsen. Kapitan Unii Tarnów nie dał jednak za wygraną i na trzecim okrążeniu wyprzedził rodaka ratując biegowy remis.

W ósmej gonitwie atut pierwszego pola w pełni wykorzystał Kacper Gomólski, za nim jednak znaleźli się tarnowianie. Na torze wiele się nie działo, a zawodnicy jechali gęsiego, ponieważ tor sprawiał zawodnikom coraz większe problemy.

W strugach deszczu Anders Thomsen uratował biegowy remis w wyścigu dziewiątym. Po starcie z przodu znalazł się Artur Czaja, jednak na drugim okrążeniu po szerokiej wyprzedził go Duńczyk. Z tył niegroźny uślizg zanotował Aureliusz Bieliński. Junior Wybrzeża szybko zdołał pozbierać się z toru i wyścig był kontynuowany.

Nieźle ze startu w biegu jedenastym ruszyli tarnowianie, jednak Kenneth Bjerre odjechał za szeroko co wykorzystał Mikkel Bech. Niestety szybko z Patrykiem Rolnickim poradził sobie Troy Batchelor. Tym samym przewaga gospodarzy wzrosła aż do ośmiu punktów.

Dobra passa gospodarzy przedłużona została również w biegu jedenastym, który wygrał Kacper Gomólski. Z tył ambitnie walczył z nim Artur Mroczka. Niestety defekt motocykla na końcu stawki zanotował Jakub Jamróg.

Niespodziewanym zwycięstwem Patryka Rolnickiego zakończył się dwunasty bieg. Wychowanek tarnowskich Jaskółek wykorzystał atut pierwszego pola startowego i pomknął do mety po trzy oczka. Z tył przez chwilę ostatni jechał Kenneth Bjerre, ale szybko uporał się z juniorem gospodarzy, który później zanotował defekt motocykla.

Po rozegraniu dwunastu biegów, co w fazie Play-Off jest minimalną liczbą wyścigów, którą należy rozegrać, aby zawody były zaliczone sędzia udał się do parku maszyn na konsultacje. Po ich odbyciu z przedstawicielami obu drużyn sędzia zadecydował o przerwaniu zawodów i zaliczeniu wyniku.

Rewanż na torze w Tarnowie rozegrany zostanie już w najbliższą niedzielę 17 września. Pierwszy bieg o 14:30.

Mirosław Kowalik (trener Zdunek Wybrzeża): Po tym jak Oskar zaliczył groźnie wyglądający upadek i źle się czuł, obawiałem się że spotkanie zakończy się gorszym wynikiem dla nas. Osiem punktów różnicy to dużo i mało. Mogliśmy skończyć mecz w większych rozmiarach, ale zabrakło Oskara, a pogoda nie pozwoliła nam odjechać zawodów do końca. Fajfer odczuwa mocny ból w kolanie, ma też kontuzjowany bark. Będzie przechodził rehabilitację i mamy cały tydzień. Jestem przekonany, że pojedzie. W Tarnowie powalczymy o awans. W meczach barażowych z zespołem z Torunia to Unia poradzi sobie lepiej niż my.

Do momentu przerwania meczu nikt nie zgłaszał obiekcji, na torze nic złego się nie działo. Były to fajne zawody. Zrobiliśmy przyczepniejszą nawierzchnię i mieliśmy z tym przeprawę z komisarzem toru i z sędzią. Trochę walczymy w Polsce z wiatrakami, bo każdy by chciał beton. Mam nadzieję, że w tym roku nie będziemy musieli już ani razu przygotowywać toru na zawody.

Mikkel Bech (Zdunek Wybrzeże Gdańsk): Jechałem dobrze, choć tor był zupełnie inny niż przed tygodniem, dużo bardziej mokry. Byłem szybki i jestem zadowolony z mojej jazdy. Teraz jedziemy do Tarnowa, a ja choć startowałem tam dość dawno, miło wspominam mecz, na który pojechałem wraz z Falubazem. To szybki tor i mogę sobie na nim poradzić szczególnie, że ostatnio czuję się dobrze wszędzie gdzie jadę.

Paweł Baran (trener Grupy Azoty Unii): Po raz drugi pojechaliśmy do Gdańska i znów nie dokończyliśmy zawodów. Jechaliśmy loteryjnie i po przegranym starcie trudno było walczyć z przeciwnikiem. Czasami zawodnicy musieli zrzucać okulary, by w ogóle dojechać do mety. Szkoda, że pogoda zrobiła nam taką niespodziankę na finał. Każdy by chciał pojechać na normalnym torze, ale to się nie udało. Czy osiem punktów to dużo, czy mało zobaczymy w rewanżu. Tor wszystko zweryfikuje. Prawie wszystkie mecze wygrywaliśmy wyżej, ale finał to co innego.

Jakub Jamróg (Grupa Azoty Unia Tarnów): Na początku zawodów walczyliśmy z rywalami, później z torem. Ja byłem szybki i mocno odjechałem na początku gdańszczanom. Do piątego biegu spadło już tyle deszczu, że była loteria. Szkoda, że finał ligi rozgrywamy w takich warunkach. To zwieńczenie sezonu i nie chcemy oglądać walki z torem. Trzeba było się nastawić na start, bo na tej wodzie trudno jest się przełożyć.

komentarze: SportoweFakty.wp.pl

Materiały: unia.tarnow.pl



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.