Sacrum Profanum - pierwszy krok w Strefę Dyskomfortu!

2017-09-27 13:57

26 września koncertem „Four By Two” zainaugurowany został Festiwal Sacrum Profanum. W Nowohuckim Centrum Kultury dla festiwalowej publiczności wystąpiły cztery duety. „Wyparty" przez awangardę erotyczny wymiar muzyki nowej stanowił punkt startu tegorocznej edycji festiwalu Sacrum Profanum. Na scenie Nowohuckiego Centrum Kultury pianistka Małgorzata Walentynowicz i „hamburska królowa awangardy” Frauke Aulbert zaprezentowały kilka audiowizualnych perspektyw spojrzenia na temat seksualności w muzyce, dzięki którym przekroczyliśmy próg „Strefy Dyskomfortu”.

Pierwszą odsłonę koncertu rie Rose stanowiło połączenie głosu i elektroniki z teatrem cieni w kompozycji (your name here) irlandzkiej kompozytorki, twórczyni „nowej dyscypliny” – Jennifer Walshe. Na ekranie pojawił się zarys szczupłej sylwetki performerki połączony z nagraniem głosu dziewczyny opowiadającej o swoim pierwszym pocałunku. Już w tym momencie artystki zadały na nowo pytania o sceniczną rolę kompozytora i wykonawcy, a także o ideę akuzmatycznego słuchania utworów wykonywanych na żywo. Dynamika i złożoność projektu, zarówno na poziomie dźwiękowym, jak i wizualnym, bez wątpienia wpisuje się w manifest kompozytorki – „wszystko jest ważne”.

Początkowe opowieści wokalno-elektroniczne o pierwszych odkryciach własnej seksualności szybko jednak przeistoczyły się w rodzaj erotycznej poezji dźwiękowej (w dodatku w klubowo zaaranżowanym kontekście). Zaraz po odrobinę komicznej Sonata Eroticawokalnej interpretacji orgazmu, wykonanej z olbrzymim profesjonalizmem i powagą – nadeszła pora na performans Johannesa Kreidlera. Znalezione w internecie filmy video nawiązujące do fetyszyzacji kobiecego ciała skonfrontowane zostały z noise’owym podkładem. rie Rose z całą pewnością wzbudziła wczoraj ogromne emocje, dzieląc publiczność.

Kolejne dwa duety, czyli: Vanessa Wagner z Murcofem oraz Barbara Kinga Majewska z Bartkiem Wąsikiem, zagrały koncerty nieoczywiste w kontekście tegorocznego tematu wiodącego festiwalu. Interpretacje kanonicznych już utworów Johna Cage’a, Erika Satiego, czy Philipa Glassa dały odbiorcom nieco wytchnienia. Murcof, meksykański muzyk elektroniczny wraz z pianistką Vanessą Wagner, zabrali nas (sądząc po ilości odwiedzonych przez nas muzycznych światów) w długą podróż. Wspólnie zbudowane przez nich pejzaże, mikrotekstury dźwiękowe oraz repetytywne, powracające motywy uzyskane za pomocą fortepianu, syntezatorów i modulatorów miały kojące wręcz działanie. Podobnie zresztą jak kombinacja wokalu, fortepianu i elektroniki w koncercie duetu Bardo – Barbary Kingi Majewskiej i Bartka Wąsika. Ich piosenki urzekały subtelnością, wyrafinowaniem i oszczędnością. Czekamy na debiutancką płytę z niecierpliwością.

Końcowe The Voice of Trees legendarnego twórcy continuous music Lubomyra Melnyka oraz tubisty Melvyna Poore’a pozwoliło na intensywne spotkanie z mikro- i makrokosmosem. Repetytywnie mrowiąca kompozycja, którą po ponad 30 latach usłyszeliśmy znów w pełnym brzmieniu – dwa fortepiany i trzy tuby (po jednej partii zagranej na żywo, z pozostałymi nagranymi wcześniej w Krakowie i słyszanymi z taśmy) zalały nas potokiem dźwięków. Poza fizycznym odczuwaniem dźwiękowej siły natury, artyście udało się nakłonić słuchaczy do refleksji nad istotą i złożonością procesów biologicznych zachodzących w leśnym ekosystemie, oddanych także przez kaskady dźwięków wydobywanych przez Melnyka z fortepianu (potrafi zagrać 93 tys. nut na godzinę!). Wniosek jest jeden: słuchajmy drzew, póki są.

Four By Two” to dopiero początek tegorocznej edycji Sacrum Profanum, a już zwiedziliśmy dźwiękowe rejony sięgające od erotycznych eksperymentów w teatrze cieni, po niekończące się, rytmicznie pulsujące brzmienia serc lasów. A to dopiero początek podróży po festiwalowych ścieżkach muzycznych.

Dzisiaj na Festiwalu:

Moondog Madrigals – Teatr Ludowy – 19.00

A Night From the Past – Teatr Łaźnia Nowa – 21.00

fot. Michal Ramus / Alicja Wroblewska blackshadowstudio.com



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.