I’ll Be Your Baby Tonight - Bob Dylan w interpretacji Krzysztofa Krawczyka !!!

2017-10-24 22:45

Będę Twój dziś wieczorem” (I’ll Be Your Baby Tonight) - wiecznie młody Krzysztof Krawczyk uwodzi autorską interpretacją przeboju Boba Dylana. Teledysk już na YOUTUBE/VEVO. Krzysztof Krawczyk powraca z nowym materiałem. Nestor polskiej piosenki postanowił zmierzyć się z żywą legendą Boba Dylana. Powstały autorskie interpretacje utworów amerykańskiego barda w tłumaczeniu Daniela Wyszogrodzkego. Album „Wiecznie młody” ukaże się 10 listopada (zamów w przedsprzedaży TUTAJ). Już teraz Krzysztof Krawczyk uchyla rąbka tajemnicy prezentując singiel i teledysk „Będę Twój dziś wieczorem” (I’ll Be Your Baby Tonight)[YOUTUBE/VEVO]. Ten przebój Boba Dylana z 1967 wzięło na warsztat już wielu wykonawców i zespołów, w tym Norah Jones, Marianne Faithfull oraz Robert Palmer z zespołem UB40. Ta ostatnia wersja stała się najbardziej popularnym coverem. Jak ta sztuka interpretacji udała się Krzysztofowi Krawczykowi? Sprawdzić można to TUTAJ. Melancholijny klip przenosi widza w klimat lat sześćdziesiątych. Krzysztof Krawczyk w stylu Boba Dylana wyśpiewuje kolejne wersy, niepowtarzalną barwą głosu oczarowując piękną kobietę.

Ten wiecznie młody artysta już dawno planował nagranie albumu z piosenkami mistrza, Boba Dylana. Krzysztof Krawczyk planował tę płytę, od co najmniej kilku lat, gdyż jak sam powiedział w utworach Boba Dylana odnajduje jednocześnie „tajemnicę i prawdę”.

Dylan zawsze śpiewa o człowieku” – mówi Krzysztof Krawczyk. „Nie przestaje mnie fascynować, jak wiele o nas wie. Potrafi wcielać się w różne role, ale jest także niezwykłym obserwatorem. Ktoś powiedział, że Szekspir wiedział wszystko o człowieku. Nie jestem pewien, czy Dylan wie wszystko, jednak nie jest to porównanie na wyrost. On sam jest człowiekiem zamkniętym, natomiast innych opisuje tak, jakby nie mieli przed nim tajemnic. Wyjątkowo pięknie opisuje też kobiety…”

Tytuł albumowi nadał pokoleniowy manifest „Wiecznie młody”. Krzysztof Krawczyk utożsamia się z jego przesłaniem, bo zarówno on sam, jak i Bob Dylan należą do tzw. generacji rock’n’rolla. Jak widać choćby po Rolling Stonesach jest to ekipa nie do zdarcia, po prostu wiecznie młoda. To także słychać!



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.