Pech Macieja Gładysza w światowym finale Rotaxa na torze Kartodromo

2017-11-20 13:30

O sporym pechu mówić może młody tarnowski kierowca kartingowy, Maciej Gładysz, startujący w odbywającym się na torze Kartodromo Internacional de Algarve, światowym finale Rotaxa. Po dobrych występach w „czasówce”, biegach kwalifikacyjnych i w półfinale, w końcówce wyścigu finałowego tarnowianin został potrącony przez jednego z rywali, kończąc rywalizację na trzydziestej pozycji.

Światowy finał rozgrywany w portugalskiej miejscowości Portimao zgromadził na starcie 362 zawodników z pięćdziesięciu krajów. Organizatorzy zawodów postarali się, aby młodzi kierowcy mieli jednakowe warunki, stąd też przed startem odbyło się losowanie fabrycznie nowych gokartów. Jednym z kierowców rywalizujących na Kartodromo Internacional de Algarve w kategorii Micro Max był Maciej Gładysz, który prawo startu w tych zawodach zagwarantował sobie zwyciężając w polskiej edycji serii Rotax Max Challenge.

W „czasówce” Maciek wywalczył miejsce w siódmej linii startowej. W pierwszym wyścigu kwalifikacyjnym zameldował się na mecie dwunasty, w drugim cały czas konsekwentnie przebijał się do przodu, aby ukończyć bieg na piątym miejscu. Występy te dały mu siódmą lokatę w klasyfikacjach.

W półfinale, tarnowianin jechał w sporej grupie pościgowej, w której dochodziło do wielu przetasowań. Mimo chwilowego spadku na ósme miejsce, Maćkowi udało się minąć kliku rywali i zakończyć rywalizację na piątej pozycji.

W finale, naszego młodego kierowcę od początku prześladował pech i w wyniku falstartu innego zawodnika, zaraz po starcie spadł o kilka pozycji. Po chwili awansował wprawdzie na siódme miejsce, ale na dwa okrążenia przed końcem jego gokart został uderzony przez jednego z rywali. Efekt tego był taki, że notujący czasy na poziomie pierwszej trójki tarnowianin spadł niemal na koniec stawki. Maciek nie miał już czasu na odrobienie strat i minął linię mety na trzydziestym miejscu. Swoją postawą i wynikami z całego tygodnia potwierdził jednak, że znajduje się w gronie najlepszych na świecie kierowców kategorii Micro Max.

- Udział w tej imprezie, to nie tylko prestiż, ale też szansa na rywalizację z najlepszymi kierowcami na świecie. Cieszę się, że mogłem znaleźć się w tym gronie i ścigać się podczas Grand Finals 2017 – mówi Maciej Gładysz.

Materiały: UMT



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.