Prezydent Roman Ciepiela pochyla się nad problemami mieszkańców „Chyszowa”

2018-06-15 11:33

Trwają spotkania otwarte prezydenta miasta Romana Ciepieli z mieszkańcami Tranowa. Ostatnie poświęcone było sprawom i problemom mieszkańców „Chyszowa”. Mieszkańcy skarżyli się na uciążliwy hałas, jaki dobiega ze strzelnicy, na której testowane jest uzbrojenie produkowane przez Zakłady Mechaniczne.

Każda dzielnica ma swoje plusy i minusy. Jedna mają problem z odorami, inna z drogami. Mieszkańcom „Chyszowa” doskwiera problem związany z hałasem. Problem jak najbardziej uzasadniony i to właśnie on zdominował dzisiejsze spotkanie. Korzystając ze sposobności rozmawiania z władzami miasta (prezydentem Romanem Ciepielą oraz jego zastępcami Jadwigą Stankiewicz i Piotrem Augustyńskim), mieszkańcy osiedla w swoich wypowiedziach podkreślali, że hałas pojawia się często (także w weekendy) i bardzo im doskwiera.

Mieszkam na tym osiedlu kilkadziesiąt lat i nigdy nie było takiego huku. – Z jednej strony mamy zakłady chemiczne, które nas trują, z drugiej Zakłady Mechaniczne, które nas ogłuszają. – Może to zabrzmi śmiesznie, ale ja muszę tłumaczyć się klientom, którzy do mnie przyjeżdżają spoza Tarnowa, że nikt nas nie atakuje. – Czy musicie strzelać w sobotę o ósmej rano? – zwracali się mieszkańcy osiedla „Chyszów” do obecnego na spotkaniu prezesa zarządu Zakładów Mechanicznych Henryka Łabędzia.

Do zgłaszanych uwag odniósł się prezes Zakładów Mechanicznych. – Szanowni Państwo, my produkujemy uzbrojenie, nie klocki lego. Nie możemy przenieść firmy w inne miejsce, a produkowaną broń musimy przetestować. Nie mogę Państwu obiecać, że hałasu nie będzie. Pozyskane środki wolałbym przeznaczyć na zakup maszyn niż na wygłuszenie strzelnicy. Nasza firma się rozwija, daje mieszkańcom tego miasta zatrudnienie, płace rosną – to nie pozostaje bez wpływu na rozwój Tarnowa. Taka odpowiedź nie usatysfakcjonowała jednak mieszkańców osiedla. – Proszę nie lekceważyć ludzi, którzy tu mieszkają. – Dlaczego nie chce Pan wyciągnąć ręki mieszkańców, by rozwiązać problem? –pytali.

Wobec narastającej obustronnie frustracji głos zabrał prezydent Tarnowa. – Panie prezesie, rozumiem, że jest pan w trudnej sytuacji. Chce pan rozwijać firmę, a mieszkańcy osiedla są nieprzychylnie nastawieni ze względu na hałas. Miasto bardzo długo czekało, aż firma złapie wiatr w żagle i bardzo wam kibicujemy. Musimy jednak wziąć pod uwagę fakt, iż mieszkańcy mają prawo żyć w spokoju. Proszę zaproponować jakieś rozwiązanie – może budowa jakiejś zapory, może rozwiązanie organizacyjne np. strzelanie o określonych dniach i porach? Rozumiem Pana argumenty, ale muszę w tej sytuacji działać w imieniu mieszkańców. Czekam na pana propozycje – mówił Roman Ciepiela.

W trakcie spotkania mieszkańcy pytali także o postęp prac drogowych m.in. o budowę chonika na ul. Kresowej, budowę ronda na skrzyżowaniu ul Mościckiego i Hodowlanej oraz zasady wykupu działek w terenach objętych Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego.

Materiały: tarnow.pl 



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.