Rodziny się nie wybiera - to najbardziej osobista komedia Danyego Boona

2018-06-17 22:05

Komedia jeszcze bardziej osobista niż „Jeszcze dalej niż Północ”? Takie rzeczy potrafi tylko Dany Boon! W nowym filmie „Rodziny się nie wybiera” reżyser wraca w rodzinne strony. Oddajemy głos twórcy na temat jego nowego dzieła oraz prezentujemy oficjalny polski plakat. Film wejdzie na ekrany polskich kin 3 sierpnia.

Po dziesięciu latach od wejścia do kin „Jeszcze dalej niż Północ”, który odniósł największy sukces kasowy w historii francuskiego kina (ponad 20 mln widzów!), Dany Boon znów bawi, wzrusza i bije rekordy. Szósty wyreżyserowany przez Boona film „Rodziny się nie wybiera” to kolejny pewny sukces. Obraz ten zdobył ogromną popularność we Francji, gdzie przez 3 tygodnie królował na szczycie Box Office, prawie dwukrotnie pobił frekwencję produkcji „Nowe oblicze Greya” i zgromadził w kinach ponad 5 milionów widzów.

Dany Boon to francuski aktor, reżyser, scenarzysta i producent filmowy. Jego prawdzie nazwisko to Daniel Hamidou, a swój pseudonim artystyczny zaczerpnął z amerykańskiego serialu z lat 60. „Daniel Boone”. Tworzenie najnowszego dzieła było jednak dla reżysera sporym emocjonalnym wyzwaniem ze względu na osobiste wątki zawarte w „Rodziny się nie wybiera”.

Pamiętam rozmowy z matką, które przypominają te, które Valentin prowadzi ze swoją mamą! Widziałem własnego ojca w roli, którą przyjął Pierre Richard. Gdy kręciliśmy scenę, w której mój bohater nawiązuje nareszcie więź z własną przeszłością, w pewnym momencie usiadłem i się rozpłakałem! Ujęcie było zrujnowane, ale, cóż zrobić, emocje przeważyły. Wiem, że motyw rodzinnych więzi jest dla ludzi bardzo ważny, wielu widzów potrafi przenieść na film własne doświadczenia, niezależnie od tego, czy pochodzą z klasy robotniczej, czy wyższych sfer. Nasi rodzice zawsze będą nas postrzegać jako dzieci, a my zawsze będziemy ich traktować przy innych ludziach z lekkim dystansem. — tak pracę nad filmem wspomina sam Dany Boon.

Twórca podkreśla także jak ważna jest pamięć o tym skąd się pochodzi, co było dla niego inspiracją do nakręcenia filmu:

Pochodzę z północy Francji i jestem dumny z moich korzeni, z dorastania w skromnej rodzinie robotniczej, ze znajomości dialektu pikardyjskiego. Większość moich postaci —  niezależnie od tego, czy widać to na ekranie —  to prości i uczynni ludzie (…). Pewnego dnia zacząłem się zastanawiać, co by było, gdybym poszedł kiedyś inną ścieżką. Gdybym po przyjeździe do Paryża posłuchał złych rad niektórych producentów, pozbył się akcentu i zapomniał, skąd pochodzę. Wymyśliłem więc postać projektanta imieniem Valentin, w którego sam się wcielam w filmie, a który wstydzi się swych korzeni na tyle, że całkowicie się od nich odciął. Aż do pewnego dnia, kiedy przeszłość dosłownie zwala mu się na głowę.

Rodziny się nie wybiera” – w kinach od 3 sierpnia

Czy kariera wybitnego paryskiego projektanta załamie się, gdy w jego życie wkroczy zapomniana i niezwykle szalona rodzinka? A może potrzebne będzie jeszcze mocne uderzenie w głowę, które spowoduje zanik pamięci i cofnięcie się do poziomu 17-latka? Odpowiedź znajdziecie w najnowszym filmie specjalisty od najlepszych komedii - Dany’ego Boona, gwiazdy hitów: „Przychodzi facet do lekarza”, „Jeszcze dalej niż Północ” i „Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus”. Obraz ten stał się ogromnym sukcesem we Francji, gdzie przez 3 tygodnie królował na szczycie Box Office, pobił frekwencję produkcji „Nowe oblicze Greya” i zgromadził w kinach ponad 5 MILIONÓW WIDZÓW!!

Wszyscy znają go jako pozbawionego rodziny, wychowanego w sierocińcu genialnego projektanta wnętrz ukrywającego się pod tajemniczym pseudonimem: Valentin D. Wspólnie ze swoją piękną partnerką Constance, kolejnymi kolekcjami rzucają na kolana Paryż i światowy design. Wszystko zmieni się jednak, kiedy o jego istnieniu przypomni sobie, mieszkająca w prowizorycznej przyczepie na północy Francji i posługująca się ciężkim do zrozumienia dialektem, szalona rodzina. Obchodząca właśnie urodziny matka Valentina D. oraz brat wraz z żoną i córką bez zapowiedzi przyjeżdżają do Paryża i rzucają się w objęcia przerażonego projektanta podczas otwarcia wystawy prezentującej jego najnowszą kolekcję. Na domiar złego, w wyniku wypadku samochodowego traci on pamięć i cofa się do własnych wspomnień z czasu, gdy miał 17 lat – wtedy nie znał jeszcze swojej obecnej partnerki i kochał się w obecnej żonie brata. Zapomina również jak mówi się po francusku z pięknym paryskim akcentem i zaczyna niezrozumiale bełkotać w dziwacznym dialekcie z dalekiej północy kraju. Constance zrobi wszystko, by odzyskać swojego dawnego partnera. Rodzina Valentina zostaje w Paryżu i dołoży wszelkich starań, aby wywrócić jego życie do góry nogami.



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.