Gorący towar: historia dwóch przedstawicielek organów ścigania

2013-07-16 16:23

Agentka FBI Sarah Ashburn (Sandra Bullock) i bostońska policjantka Shannon Mullins (Melissa McCarthy) są jak ogień i woda, ale gdy łączą siły, by dorwać bossa narkotykowego, dzieje się coś nieoczekiwanego – zostają kumpelkami.

Gorący towar” w reżyserii Paula Feiga ( twórcy „Druhen”, kinowego hitu, który zarobił ponad trzysta milionów dolarów) to historia dwóch przedstawicielek organów ścigania, które mimo wielu różnic odkrywają, że całkiem nieźle się dogadują i dobrze im się ze sobą pracuje. W głównych rolach zobaczymy laureatkę Oscara Sandrę Bullock oraz nominowaną do nagrody Akademii Melissę McCarthy. „Gorący towar” to komedia, która bawi do łez, ale i wzrusza.

OD TRZYDZIESTU MINUT ZASTANAWIAM SIĘ NAD TYM, JAK CIĘ ZABIĆ

Sarah Ashburn to nowojorska agentka FBI, która liczy na awans. Kiedy ją poznajemy, właśnie jedzie do Bostonu, by zająć się sprawą kilku morderstw. W śledztwie bierze też udział bostońska policjantka Shannon Mullins, której nie podoba się, że na jej teren wkracza FBI, zwłaszcza pod postacią sztywnej agentki Ashburn. Kobiety odnoszą się do siebie z niechęcią, ale szybko odkrywają, że łączy je więcej niż przypuszczały, a współpraca układa się dużo lepiej, niż można było się spodziewać.

Duet Ashburn-Mullins można opisać słynnym paradoksem fizycznym : Co się stanie, jeśli siła, której nic nie może zatrzymać, spotka się z obiektem, którego nic nie może poruszyć? Tylko w tym przypadku trudno stwierdzić, kto jest siłą, a kto obiektem... Ashburn jest ambitna, bystra i przypomina współczesnego Sherlocka Holmesa. Inteligencja to jej największy atut i nie wstydzi się podkreślać tego na każdym kroku. Ma trudności w nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi – nie założyła rodziny, z nikim się nie spotyka, nie ma przyjaciół. Jej jedynym towarzyszem jest kot... należący do sąsiada.

Ashburn jest świetną agentką, bo nie brakuje jej skrupulatności, determinacji i uporu. Niestety nie potrafi nawiązywać relacji z ludźmi. Próbuje nadrobić tę słabość innymi zaletami – całkowicie poświęca się pracy, ale sprawia wrażenie zarozumiałej. Koledzy ją szanują, ale nie przepadają za nią, bo nie umie działać w zespole. Kiedy tylko otworzy usta, robi się nieznośna.” - mówi Sandra Bullock.

Ktoś powinien sprowadzić Ashburn na Ziemię. Mullins chętnie się tym zajmie.

To typ, który warczy, ale nie gryzie, choć jest do tego zdolny. Mullins wychowywała się w Bostonie i zawsze wali prosto z mostu. Świetnie sobie radzi jako policjantka, zwalczającą przestępczość. Jest jak yang uzupełniające yin Ashburn” - mówi Melissa McCarthy.

Ashburn zagląda ludziom do głów, a Mullins daje ludziom po łbie. Między kobietami początkowo panuje konflikt, bo agentka FBI chce pokazać na co ją stać, podczas gdy policjantce nie podoba się, że ktoś obcy wkroczył na jej teren. Mullins nie odpuszcza, bo przywykła do tego, że to ona rozstawia innych po kątach.

Ashburn i Mullins są na siebie skazane – razem pracują nad sprawą. Agentka FBI w końcu dochodzi do wniosku, że jej partnerka posiada cenne doświadczenie i wiedzę, które pomogą w schwytaniu mordercy. „Uczy się od niej jak kierować się intuicją i nie zasałaniać się inteligencją. Otwiera się, zaczyna myśleć w inny sposób i staje się lepszą agentką.”- mówi reżyser.

Z kolei Mullins uczy się od Ashburn opanowania i zaczyna hamować takie odruchy jak naskakiwanie na ludzi z pięściami.

Nagle dochodzi do nieoczekiwanego zwrotu akcji. „Żartobliwie mówimy, że ten film to w pewnym sensie historia miłosna. Mullins i Ashburn są do siebie wrogo nastawione, ale w końcu łapią ze sobą kontakt i dobrze im się razem pracuje. Zaczynamy im kibicować, bo mimo wielu różnic, świetnie się uzupełniają.” - tłumaczy Melissa McCarthy.

Bohaterki budują przyjaźń na dzielących ich różnicach. Obie są rewelacyjne w tym, co robią. „Lubię opowiadać takie historie. To film o silnych kobietach, które dużo poświęciły, by skupić się na karierze i osiągnęły sukces.” - mówi reżyser.

Ashburn i Mullins stawiają czoło wielu niecodziennym i zabawnym sytuacjom, ale reżyserowi zależało na tym, żeby film był realistyczny. „Agenci FBI i policjanci mają bardzo trudną pracę i żeby wykonywać ją dobrze muszą mieć silne charaktery. Oczywiście są tylko ludźmi, a więc borykają się z problemami i słabościami, ale mają to coś, dzięki czemu sprawdzają się w specyficznym, niebezpiecznym zawodzie.” - tłumaczy Paul Feig.

Mullins i Ashburn są jak ogień i woda, ale łączy je to, że bardzo poważnie podchodzą do swojej pracy. Mają niezwykły talent i zdolności, które mówią same za siebie. Mimo dzielących je różnic, darzą się wzajemnym szacunkiem, a w końcu rodzi się między nimi przyjaźń.” - dodaje Melissa McCarthy.

PODGRZEWANIE ATMOSFERY

Gorący film” to pełnometrażowy debiut scenarzystki Katie Dippols, która jest autorką scenariuszy do takich seriali i programów telewizyjnych jak „Parks and Recreations” czy „MadTV”. Katie przyznaje, że pomysł wziął się z jej zamiłowania do filmów policyjnych – jest fanką produkcji „Zapomnieć o strachu”, w którym Billy Crystal i Gregory Hines wcielili się w gliniarzy z Chicago. „Zawsze uwielbiałam takie kino. Oglądając takie produkcje mam nieodparte wrażenie, że ich twórcy świetnie się bawią.” - mówi scenarzystka, która pracuje obecnie nad scenariuszem filmu, który wyreżyseruje Paul Feig.

Miłość do kina policyjnego zaowocowała świetną komedią, która łączy akcję z humorem. Reżyser przyznaje, że to jeden z zabawniejszych scenariuszy, jakie kiedykolwiek czytał.

Katie sprawiła, że typowo męski gatunek filmowy stał się damski – może dlatego, że główni bohaterowie mają piersi.” - śmieje się Sandra Bullock i dodaje : „Widzowie będą zaskoczeni, co potrafią kobiety.”

Kiedy Paul powiedział, że wyreżyseruje ten film, byłam w szoku. Myślałam, że robi sobie ze mnie jaja. Potem dostałam maila, w którym zaproponował mi spotkanie. Przeczytalam go i aż mnie zatkało. Nadal uważałam, że to dowcip.” - mówi scenarzystka.

Cała Katie. Niezwykle skromna.” - mówi producentka Jenno Topping.

Kiedy zapadła decyzja o zrealizowaniu filmu, Paul zaczął kompletować obsadę. Miał w głowie jasną wizję. „Uwielbiam Sandrę Bullock i od początku uważałem, że byłaby idealna w roli Ashburn. Ma ogromne poczucie humoru i talent komediowy. Czytając scenariusz, widziałem właśnie ją. Nie brakuje jej pewności siebie, zawsze wypada autentycznie i ma to coś, co sprawia, że jest idealną Ashburn.” - mówi reżyser.

Sandra ma ogromny urok osobisty. Jest świetna w rolach perfekcjonistek i wywołuje salwy śmiechu.” - mówi Katie Dippold, a Melissa McCarthy dodaje : „Sandra to fantastyczna, zabawna i nieco dziwna osoba. Świetnie się dogadujemy.”

Bullock szybko przyjęła rolę – nie trzeba było jej długo namawiać. Aktorka jest fanką „Druhen” i bardzo chciała pracować z Paulem Feigiem. „Zapragnęłam tego po obejrzeniu « Druhen» . Od razu pomyślałam, że praca pod okiem takiego twórcy wiele mnie nauczy i razem nakręcimy świetny film.” - mówi aktorka.

Obsadzając rolę Mullins, Feig od razu zwrócił się do Melissy McCarthy, która wystąpiła w jego „Druhnach”. „Wpadło mi to do głowy już po pierwszych kilkunastu stronach scenariusza. Tekst był przezabawny, ale natychmiast pomyślałem, że film będzie jeszcze śmieszniejszy, gdy Mullins zagra właśnie Melissa. Nie znam drugiej aktorki, która aż tak angażuje się w role. Wiedziałem, że wypadnie świetnie.” - mówi reżyser.

Już podczas pierwszej próby czytanej stało się jasno, że między Bullock a McCarthy panuje niezwykła chemia. „Robiłyśmy takie same miny. Mamy różne sposoby gry, ale świetnie się uzupełniamy. Od razu zaskoczyło – nie sądziłam, że zgramy się aż do tego stopnia.” - mówi Bullock.

Dynamika między aktorkami sprawiła, że wprowadzono do scenariusza kilka zmian. „Po próbach czytanych szybko stało się jasne, że dziewczyny świetnie odnajdują się w swoich rolach i stanowią tak zgrany duet, że podkręciliśmy tekst. Pozwoliliśmy naszym aktorkom na więcej swobody.” - mówi reżyser.

Dippold przyznaje, że podczas pracy nad filmem powstało wiele żartów, które trafiły do filmu. „Zawsze pozwalam moim aktorom na improwizację, bo tak powstają najzabawniejsze ze scen. Moim faworytem jest ta, w której Mullins wrzuca swojemu kapitanowi. Zarzuca mu, że brakuje mu jaj, gdy ten odmawia odsunięcia Ashburn od sprawy. W tym momencie Melissa zwróciła ci się do Sandry słowami « Widziałaś gdzieś jaja kapitana?» Wyszło naprawdę świetnie.” - mówi Feig.

PRZEJDŹMY DO OSTREJ AKCJI ( „CHCESZ RYZYKOWAĆ OBCIĘCIEM JAJ? BARDZO PROSZĘ. ŚMIAŁO.”)

Leję ludzi od dwóch miesięcy. To oczyszczające doświadczenie.” - śmieje się Melissa McCarthy. Na celowniku Mullins znajduje się Rojas – dealer i alfons, w którego wciela się gwiazda Yutube'a, Spoken Reasons (czyli John A. Baker Jr.). Podczas jednego z pierwszych spotkań tej dwójki, Mullins rzuca w faceta arbuzem. Jest zdeterminowana i działa błyskawicznie. Jej wybuchowy charakter stanowi jedno z głównych źródeł humoru w filmie. „Kto normalny rzuca w ludzi arbuzami?”- śmieje się Spoken Reasons.

To dopiero początek problemów Rojasa. Mężczyzna nie chce współpracować z duetem Ashburn-Mullins, co owocuje między innymi tym, że dziewczyny wywieszają go przez balkon. Spoken Reasons odważył się na to, by zagrać w tej scenie, będąc podwieszonym na cienkim kablu...

Reżyser przyznaje, że młody artysta bardzo mu zaimponował. „Chciał wypaść jak najbardziej autentycznie. Nie znam nikogo innego, kto wykazał się tak dużą odwagę, podczas swojego filmowego debiutu.” - mówi Feig.

Innowacyjne sposoby dowalenia złym charakterom to tylko część komizmu filmu. Niemniej zabawna jest scena, w której Ashburn i Mullins zacieśniają więzy w barze i zaczynają tańczyć. „Długo pracowałyśmy nad tą sceną, która trwa aż... trzy i pół sekundy.” - śmieje się McCarthy, a Bullock dodaje : „Nie dało się jej rozpisać. Musiało wypaść naturalnie i głupkowato.”

Wspólna improwizacja sprawiła, że aktorki polubiły się jeszcze bardziej. „Melissa świetnie tańczy. Kiedy zobaczyłam ją w akcji, od razu wiedziałam, że się zaprzyjaźnimy.” - mówi Bullock, a McCarthy dodaje : „Lubię tańczyć, ale nie wiem, kiedy przestać się wygłupiać.”

Różnice między bohaterkami widać też po tym, jak się ubierają. Mullins stawia na hip-hopowy/rockowy styl – byle byłoby wygodnie, zwłaszcza w trakcie akcji policyjnej. Z kolei Ashburn wybiera eleganckie zestawy, które bardziej pasują do bizneswoman niż agentki FBI. Pod nimi nosi... bieliznę korygującą. Gdy tłumaczy zszokowanej Mullins, że służy do schowania „tego i owego”, ta pyta bez ogródek - „A co tam chowasz, do cholery?”

WSZYSTKO ZOSTAJE W RODZINIE

Sztywna Ashburn nie jest jedynym problemem Mullins. Policjantka ma na głowie kłopoty rodzinne – aresztowała własnego brata za narkotyki (w tej roli Michael Rapaport), co sprawiło, że pozostali krewni się od niej odwrócili. Krótko mówiąc, Mullins ma na pieńku z rodzicami, czterema braćmi i ich dziewczynami. „Wsadziła brata za kratki, żeby mu pomóc – uznała, że zafunduje mu przymusowy odwyk. Niestety rodzina ma inny punkt widzenia – uważa ją za zdrajcę i nie potrafi wybaczyć tego kroku.”

Można sobie tylko wyobrazić, jak przebiegła kolacja rodzinna, na którą Mullins zaprosiła Ashburn... Zniszczenie i apokalipsa to dość łagodne określenia, opisujące to, co zaszło. „To krwawa rzeź. Wejście do jadalni pełnej Mullinsów to jak wparowanie do jaskini diabła tasmańskiego. Nie ma innego wyjścia – trzeba dzielnie znieść ataki z każdej strony. Lepiej słuchać w milczeniu, niż próbować rozmawiać, bo ci ludzie nie zostawią na tobie suchej nitki.” - wyjaśnia Melissa McCarthy.

Aktorzy, którzy wcielili się w Mullinsów to geniusze. Można by nakręcić o nich znakomity film.” - zapewnia Sandra Bullock.

Nasi bohaterowie po prostu wsiadają na biedną Ashburn. Jadą po niej bez opamiętania – jakby brali udział w konkursie na najbardziej wrednego człowieka na świecie.” - śmieje się komik Bill Burr, który zagrał jednego z braci Mullins, Marka. Pozostałych braci – Petera i Nate'a – zagrali Joey McIntyre i Nate Cordrry, a rodziców Jane Curtin i Michael Tucci. Dziewczyny młodych Mullinsów zagrały Jessica Chaffin i Jamie Denbo.

Większość obsady pochodzi z Bostonu, co sprawiło, że film jest jeszcze bardziej autentyczny. „Bostończycy mają nie tylko charakterystyczny akcent, ale i nastawienie. To dodaje naszej produkcji dodatkowego smaczku.” - mówi Feig.

Talent i osobowości aktorów sprawiają, że film jest wyjątkowy. „Paul potrafi zebrać niezwykłą obsadę. Kieruje się instynktem, który nigdy go nie zawiódł. Kocha komedię w każdym wydaniu – filmowym, telewizyjnym, stand-upowym. Uwielbia ten gatunek i ciągle próbuje znaleźć coś nowego.” - mówi Topping.

W filmie zobaczymy m.in. Demiana Bichira w roli przełożonego Ashburn i Marlona Wayansa w roli agenta FBI. Bichir ma na swoim koncie nominację do Oscara za rolę w „Lepszym życiu”. „Ashburn potwornie działa mojemu bohaterowi na nerwy, ale mimo to, kapitam Hale trzyma za nią kciuki.” - mówi aktor.

Z kolei Levy, kolega Ashburn z wydziału, czuje do niej miętę. „Niełatwo do niej dotrzeć, ale jeśli komuś ma się to udać, to właśnie Levy'emu.” - mówi Wayans.

Ważną rolę w filmie odgrywa też... Boston. Kręcono między innymi w starym budynku Boston Herald i w nieczynnym od lat posterunku, żeby oddać ducha miasta.

Materiały: imperial-cinepix.com.pl



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.