Moim aniołem była Polka - wspomnienia Yorama Friedmana

2013-12-13 17:45

Yoram Friedman to  żyjący do dzisiaj pierwowzór postaci głównego bohatera filmu „Biegnij, chłopcze, biegnij”. Jako ośmioletni chłopiec musiał walczyć o własne życie w okrutnych czasach II wojny światowej. Mój ojciec powiedział mi: „Nie ufaj nikomu. Bądź czujny. Idź. Inaczej zginiemy obaj”. Bardzo powoli zacząłem odczołgiwać się w stronę lasu. Tam czułem się bezpiecznie. Nie bałem się dzikich zwierząt. One były w porządku. Musiałem jednak bardzo uważać, kiedy zobaczyłem człowieka.”  - to jedno ze wspomnień blisko osiemdziesięcioletniego już dziś Yorama Friedmana.

Jego niesamowita historia została opowiedziana w filmie „Biegnij, chłopcze, biegnij”, który w polskich kinach zawita już 10 stycznia 2014 roku. W wieku 8 lat zmuszony był do ucieczki z warszawskiego getta. Z całej rodziny ocalał tylko on. Pod przybranym nazwiskiem Jurka Staniaka wyruszył w pełną śmiertelnych niebezpieczeństw wędrówkę. Pod żadnym pozorem nie mógł dać się złapać – to oznaczałoby dla niego śmierć. Zdany na łaskę innych ludzi i własny spryt odnajdował w sobie wystarczająco dużo odwagi i nadziei, aby przetrwać każdy kolejny dzień.

Moją zbawczynią, moim aniołem była Polka, która zajęła się mną w pierwszych miesiącach pobytu w lesie. Wyleczyła moje rany. Nauczyła mnie jak być chrześcijaninem. Dała mi schronienie i pożywienie. To jej, zaraz po ojcu, zawdzięczam, że nie zginąłem.” – wspomina Yoram.

Zapytany o reakcję na propozycję zekranizowania jego historii, odpowiedział: „Byłem bardzo zaskoczony, ale też szczęśliwy. Moja rodzina również była ciekawa tego projektu. Dzieci znają moje losy – słyszały o nich od maleńkości. Film sprawi, że ta historia może zdać się bardziej namacalna. Sądzę, że nie można przejść obok niego obojętnie. Jestem przekonany, że ta historia dotrze do serc widzów w każdym zakątku

świata.”

Biegnij, chłopcze, biegnij”

w kinach od 10 stycznia 2014 roku

Niesamowita i wzruszająca historia, która wydarzyła się naprawdę. Reżyserem filmu jest zdobywca Oscara Pepe Danquart. W międzynarodowej obsadzie plejada gwiazd polskiego kina. W roli głównej, zagranej wspólnie z bratem-bliźniakiem Andrzejem, Kamil Tkacz, którego debiut w głośnym i wielokrotnie nagrodzonym „Chce się żyć” Macieja Pieprzycy zachwycił cały świat. „Biegnij, chłopcze, biegnij” to ekranizacja przetłumaczonego na 15 języków bestsellera Uriego Orleva.

Poruszające losy ośmioletniego uciekiniera z warszawskiego getta, który stracił całą rodzinę i zdany jest na pomoc ze strony obcych. Trafia do domu życzliwej Polki (Elizabeth Duda). Kobieta decyduje się go przygarnąć i namawia, by dla bezpieczeństwa przyjął nową tożsamość - osieroconego Polaka wyznania rzymskokatolickiego. Wskutek dramatycznego splotu wydarzeń, chłopiec musi opuścić gościnny dom i rusza w pełną przygód i niebezpieczeństw wędrówkę przez ogarnięty wojną kraj. Korzystając z pomocy polskich rodzin i przybranej tożsamości, próbuje przetrwać koszmar okupacji.

Ciężkie losy małego chłopca pośród okropieństw wojny są tak nieprawdopodobne, że ciężko uwierzyć w to, że naprawdę miały miejsce. Jednak jest to prawda. Chłopiec przeżył, jest obecnie starszym panem i chętnie opowiada swoją historię.” - Pepe Danquart, reżyser

Scenarzyście filmu udało się stworzyć wspaniałą adaptację książki, wydobył z niej to, co najważniejsze, nie tracąc ani odrobiny jej emocjonalnego oddziaływania. Z ogromną wrażliwością i intuicją wnikliwego obserwatora utkał przygodową historię relacjonowaną przez dziecko, która chwyta widza za gardło i nie puszcza, aż do ostatniej sceny. „Biegnij chłopcze, biegnij” jest odą na cześć życia, wiary i nadziei.” -Susanne Kusche Uwe Spiller, producenci

To autentyczna, przejmująca historia, która wcale nie jest pesymistyczna. Historia o sile, nadziei i odwadze.”- Pepe Danquart, reżyser

Materiały: Kino Świat



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.