Facet (nie)potrzebny od zaraz

2014-02-20 02:23

Nowoczesna, niebanalna komedia o poszukiwaniu miłości i własnego ja w wielkim mieście oraz różnych, często zaskakujących obliczach relacji damsko-męskich. W obsadzie plejada gwiazd: Katarzyna Maciąg, Joanna Kulig, Anna Czartoryska-Niemczycka, Paweł Małaszyński, Maciej Stuhr, Michał Żebrowski, Łukasz Garlicki, Cezary Kosiński oraz debiutujący na dużym ekranie Czesław Mozil. 

Zosia (Katarzyna Maciąg) rozstaje się z chłopakiem (Łukasz Garlicki) po tym, jak nakrywa go w swoim mieszkaniu z inną dziewczyną. Zdradzona, staje przed koniecznością ułożenia sobie życia na nowo. Dodatkowo sytuację świeżo upieczonej singielki komplikuje stary zakład, zgodnie z którym Zosia, uważana za typową kandydatkę na „starą pannę”, nie może przyjść samotnie na ślub Anny (Anna Czartoryska-Niemczycka) - koleżanki z lat szkolnych. Za namową przyjaciółki - Patrycji (Joanna Kulig), postanawia odszukać facetów, którzy byli kiedyś ważni w jej życiu i sprawdzić, czy gdzieś po drodze nie przegapiła wielkiej miłości i czy któryś z „byłych” nie jest tym jedynym. Czy szczęśliwą „siódemką" okaże się uwielbiany przez studentki wykładowca Ksawery (Paweł Małaszyński), popularny aktor Tomek (Bartosz Porczyk), wzięty kompozytor Michał (Maciej Stuhr), zbuntowany romantyk Łysy (Marcel Sabat), właściciel modnego klubu Janek (Czesław Mozil) lub poznany na ostrym dyżurze przystojny lekarz (Michał Żebrowski)? Sześciu facetów i dziewczyna, która wciąż nie znalazła prawdziwej miłości... albo ją przegapiła. A może miłość to nie wszystko.

W zrywającej z formułą typowej polskiej komedii romantycznej, nowoczesnej historii o miłości i przyjaźni, znajdziemy galerię wyrazistych i ujmujących autentyzmem portretów młodych kobiet z wielkiego miasta, które szukają swojego miejsca w świecie, stają przed trudnymi wyborami, próbują odnaleźć się w relacjach z mężczyznami, z najbliższymi i z sobą nawzajem.

Ścieżka dźwiękowa filmu to potężna dawka muzyki najciekawszych młodych polskich zespołów, znanych bywalcom wielkomiejskich klubów i sal koncertowych, wśród nich, między innymi: Mikromusic, Kamp!, Paula i Karol, Ania Rusowicz, Fismoll, The Dumplings, Super Girl & Romantic Boys, Rebeka, Translola, Mademoiselle Karen, Drekoty. W filmie usłyszymy również przebojowe piosenki w nowych, zaskakujących wykonaniach Joanny Kulig.

Tłem sercowych rozterek bohaterów komedii Weroniki Migoń jest Warszawa - tętniąca energią i kolorami metropolia, która w obiektywie kamery wielokrotnie nagrodzonego operatora Kacpra Fertacza dorównuje urodą najsłynniejszym miastom Europy. Razem z Zosią, Patrycją i Anną odwiedzimy najpopularniejsze kluby, kawiarnie i kultowe miejsca stolicy - między innymi Plac Zbawiciela, malownicze bulwary nadwiślańskie i unikalny w skali światowej designerski dom pisarza Etgara Kereta.

WERONIKA MIGOŃ O SWOIM FILMIE:

Wierzę, że Zosia jest bohaterką, z którą mogą utożsamiać się zarówno kobiety, jak i mężczyźni, ponieważ film pokazuje moment życia, w którym wielu z nas było: nabrania odwagi do zmian. Każde ze spotkań uświadamia Zosi kim już nie jest, kim się stała i czego tak naprawdę chce w życiu.

Oprócz niej film ma jeszcze jednego bohatera – Warszawę, miasto letnie, przyjazne, słoneczne. Odwiedzamy z nią miejsca, które wizualnie nie różnią się od Paryża, Nowego Jorku czy Berlina, mają jednak swoją, niepowtarzalną energię. Zosia konfrontuje się z przeszłością, a jej wędrówka prowadzi przez Warszawę aż do Izraela, gdzie spełnia się jej marzenie – je pomarańcze z pisarzem Etgarem Keretem.

Facet (nie)potrzebny od zaraz” nie jest filmem o miłości, ale filmem o jej braku i wiecznym jej poszukiwaniu – neurotycznym, nieporadnym, ale prawdziwym. Szuka jej każdy bohater filmu. Nieważne ile ma lat i co robi – każdy próbuje złapać ten złudny kawałek szczęścia. A może miłość to nie wszystko?

AKTORZY O GRANYCH PRZEZ SIEBIE POSTACIACH:

Katarzyna Maciąg o roli Zosi:

Zosia jest główną bohaterką filmu, ma trzydzieści lat i mieszka w Warszawie. Poznajemy ją w momencie, gdy w jej życiu zaczynają zachodzić duże zmiany. Do końca nie wie czego chce, z kim chce być, nie wie nawet co naprawdę lubi robić. Zepchnęła marzenia skupiając się na tym co tu i teraz. Wynika to z faktu, że nie odcięła się od przeszłości i od relacji, których nie zakończyła tak naprawdę. Za namową przyjaciółki postanawia na nowo spotkać się ze wszystkimi swoimi byłymi miłościami. Nie dlatego, żeby sprawdzić, czy któryś z nich był tym jednym jedynym, ale żeby w ich oczach może odnaleźć coś, co według siebie utraciła. To rodzaj rozliczenia z samą sobą. Cała ta podróż ma jej uświadomić, że aby znaleźć prawdziwą miłość musi zacząć od samej siebie. Lubię bezkompromisowość i refleksyjność Zosi, jej chęć zmiany pomimo uciekającego czasu i zmieniającego się wokoło niej świata. Poszukiwania zabiorą ją w podróż z dynamicznie zmieniającej się Warszawy do pulsującego życiem Tel-Avivu. Co odnajdzie? Upragniony spokój, a może prawdziwą miłość? Tysiące pytań, jeszcze więcej odpowiedzi. Właśnie za to uwielbiam Zosię – nie boi się zadawać pytań, a to przecież od nich zaczyna się każda podróż.

Joanna Kulig o roli Patrycji:

Patrycja jest silną osobowością. Jest przeciwieństwem Zosi, nie przeżywa tak swoich rozterek sercowych, dla niej coś jest albo czarne albo białe. Nie analizuje wszystkiego tak bardzo, jak jej się coś podoba - brnie w to, jeśli nie – odpuszcza. To film, który pokazuje jak ważna dla kobiet w życiu jest przyjaźń. Patrycja przyjaźni się z Zosią, bywa wobec niej ostra, ale po prostu nie chce, aby bliska jej osoba cierpiała. Ten film udowadnia, że przyjaźń między kobietami jest możliwa, nasze bohaterki są solidarne względem siebie, mogą na siebie liczyć, wspierają się, motywują. Ale dla mnie jeszcze jeden aspekt był ważny, mianowicie, że to film o kobietach, które żeby coś stworzyć muszą najpierw coś zamknąć.

Anna Czartoryska-Niemczycka o roli Anny:

Anna jest dziennikarką. Z główną bohaterką zna się jeszcze z liceum, jest prawdziwą zmorą jej młodzieńczych lat. Jeszcze w szkole założyły się o to, która szybciej wyjdzie za mąż. Mojej bohaterce wydaje się, że znalazła szczęście i spotkała tego jedynego, więc zaprasza Zosię na swój ślub. Zosia nie ma chłopaka, nie ma z kim iść, zaczyna więc szukać. Lubiłam grać moją postać, która, choć wydaje się przemiła, szuka tylko okazji, żeby komuś dogryźć. Starałam się wyposażyć ją we wszystkie cechy, które irytują mnie w dziewczynach. Odegrałam się za złośliwości kilku koleżanek (śmiech). To była wyjątkowa okazja, by sportretować w komediowy sposób kogoś kto myśli tylko o sobie, ignoruje potrzeby i uczucia innych, a jednocześnie pakuje się z buciorami w ich życie wtedy, kiedy ma na to ochotę. Myślę że widzowie będą zadowoleni wiedząc jak moja postać kończy.

Paweł Małaszyński o roli Ksawerego:

Rola Ksawerego jest unikatowa w moim dorobku, bo choć spędziłem zaledwie dwa dni na planie filmowym, mogę szczerze powiedzieć, że rzadko otrzymuję szansę zagrania w tak fajnym projekcie. Trafiła mi się interesująca, wyrazista postać w dobrze zrealizowanym filmie. Od samego początku bardzo mi się podobał scenariusz – takiego bohatera jeszcze nie grałem. Z jednej strony Ksawery jest mądry, oczytany, a z drugiej bardzo zadufany w sobie, przeintelektualizowany. Mówi, że jest feministą, ale z mojej perspektywy myślę, że on do końca nie rozumie znaczenia tego słowa. Jest zagubiony. Jego feminizm jest trochę na pokaz. Dla mnie ta historia to współczesna wersja bajki o Kopciuszku, tyle że Kopciuszkami są ci wszyscy faceci, a Kasia Maciąg grająca Zosię chodzi z pantofelkiem i przymierza, do kogo najlepiej on pasuje.

Czesław Mozil o roli Janka (i nie tylko):

Propozycję zagrania w filmie dostałem w najbardziej naturalny z możliwych sposobów – reżyserka Weronika Migoń napisała do mnie wiadomość i zaproponowała spotkanie na warszawskiej Pradze. Zjedliśmy obiad, porozmawialiśmy o filmie i roli, w zasadzie bez wahania zgodziłem się. Spełniły się moje marzenia, zawsze chciałem podpatrzeć kino od tej drugiej strony, zawód muzyka i „grajka” na szczęście pozwala na to, by sprawdzać się na innych polach. Cieszę się, że dostałem kredyt zaufania od Weroniki. Mam nadzieję że sprostałem zadaniu wcielając się w postać Janka. To bohater, który nie jest mi daleki, myślę że nie bez powodu zaproponowano mi taką rolę. Nie ukrywam, że spodobało mi się to, że jest jedynym chłopakiem z przeszłości pięknej Zosi, z którym nasza bohaterka decyduje się po latach znowu spędzić noc. To o czymś świadczy. Janek jest uroczy, ma czar, to fajny, normalny chłopak, który porzucił pracę w korporacji, by spełniać swoje marzenia. Oczywiście ma swoje wady, jest rozpieszczony przez życie i dziewczyny, ale to chyba cecha właściwa wielu polskim mężczyznom. Z tego też powodu chciałbym polecić ten film praktycznie wszystkim facetom – cudownie jest móc obserwować na ekranie jak fatalnie potrafimy się zachowywać wobec kobiet. Jesteśmy beznadziejni, nudni, pozbawieni dystansu. To jest naprawdę dobre, że ktoś to wreszcie w ten sposób pokazał.

PRZEGLĄD EKS-FACETÓW ZOSI

NA SERIO”

Piotr (Łukasz Garlicki)

Wydawać by się mogło, że młody chirurg jest tym jedynym, tym na całe życie. Oddany pracy, inteligentny, przystojny, a przy tym z poczuciem humoru, dystansem do świata i ujmującym luzem… Jest na tyle czarujący i wyluzowany, że Zosia zdołała nakryć go we własnym mieszkaniu z rozebraną dziewczyną. Próbował się tłumaczyć, ale nasza bohaterka postanowiła zakończyć ten związek precyzyjnym – chciałoby się rzec „chirurgicznym” – cięciem. Na szczęście brak perspektyw (w tej relacji) jest także brakiem złych perspektyw (w tej relacji), paradoksalnie zdrada i konieczność ułożenia sobie życia na nowo mobilizują dziewczynę do działania. Zosia postanawia zrobić przegląd eks-facetów i sprawdzić czy nie przegapiła po drodze wielkiego uczucia.

FEMINISTA”

Ksawery (Paweł Małaszyński)

Pierwsza miłość z czasów liceum. Jego zalety można by wymienić jednym tchem: najmłodszy i najzdolniejszy doktor Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, najlepiej ułożony, najbardziej uwielbiany przez studentki, naj… nudniejszy? Jest tak zapatrzony w siebie i sobą zachwycony, że Zosia nie potrafi z nim rozmawiać. Ksawery nie potrzebuje partnerki, zdaje się, że wystarczyłoby mu lustro, w którym mógłby prowadzić sparing sam ze sobą – przeglądać się i ogrzewać w blasku swoich osiągnięć, prowadzić naukowe dysputy, łechtać ego. Mało kusząca opcja, przysłowie nie kłamie: lepiej kobietę oburzać niż nudzić. Choć on robi obydwie rzeczy.

KRÓTKI METRAŻ”

Bartosz Porczyk (Tomek)

Młody aktor, który niespodziewanie zostawił główną bohaterkę i wyjechał do Barcelony. Nie wyjaśniał za wiele, nie przepraszał zbyt gorliwie. Krótkodystansowe emocje, które wygasły zanim na dobre zdołały się rozpalić. Ta historia wykracza jednak poza ramy klasycznego miłosnego dramatu – chłopak nie wyjechał za granicę „na zmywak”, nie opuścił też Zosi dla innej kobiety. Podczas spotkania po latach przyznał się, że porzucił ją dla mężczyzny, w którym się wówczas zakochał. I co zrobić z takim wyznaniem? Cytując złotoustą Samanthę z serialu „Seks w wielkim mieście” można skwitować wszystko stwierdzeniem: w gruncie rzeczy mogło być gorzej.

KOCHAM CIĘ”

Łysy (Marcel Sabat)

Największa miłość Zosi i ta najbardziej tajemnicza. Łysy – zbuntowany, szalony romantyk – zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Kiedy Zosia spróbuje nawiązać z nim ponownie kontakt odkryje, że prawdziwą przyczyną problemów chłopaka były narkotyki. Historia bez ciągu dalszego, bez możliwości zweryfikowania dokonanych wyborów i podjętych decyzji. Zosia bardzo przeżyje to, co spotkało jej byłego chłopaka. Będą dręczyć ją wyrzuty sumienia – być może to ona przegapiła ważne sygnały, zbagatelizowała jakieś syndromy. Łysy pozostanie chyba najważniejszą miłością jej życia, bo już na zawsze tą niespełnioną i nieodkrytą w pełni.

NA PEWNO NORMALNY”

Maciej Stuhr (Michał)

Znany kompozytor, którego Zosia… zdradziła. Mężczyzna odchorował afront dziewczyny i wydaje się dzisiaj spełnionym, dobrze osadzonym w życiu człowiekiem. Żonaty, posiada trójkę zdrowych i bardzo „żywych” maluchów. Zosia – niczym dobra ciocia – ma mu towarzyszyć w ojcowskich obowiązkach, oczywiście przy pełnej akceptacji ze strony aktualnej partnerki Michała. Z pełnym oddaniem podejmie się tego wyzwania, ze zrozumieniem przyjmie wszystko, co wydarzy się tego dnia w parku. Ostatecznie eks-chłopak okaże się dość nieprzewidywalny i nadpobudliwy, ale grunt to odpowiednie podejście. Zosia wyjdzie bogatsza z tego spotkania o znajomość krav magi (izraelski system obrony i walki wręcz), dzięki czemu wreszcie pozna prawdziwe znaczenie słów: „nie chować urazy”.

W STARYM ŁÓŻKU”

Janek (Czesław Mozil)

Kiedyś nieodpowiedzialny muzyk, dziś właściciel modnego klubu. Bardzo modnego. Czy uroczy, bezpośredni, dowcipny, roztrzepany mężczyzna może być rokującą opcją dla dziewczyny, która pragnie stworzyć partnerską, dojrzałą, pełną zaufania relację? Janek do związków podchodzi bez zobowiązań, ale zdaje się, że to, co czuł wobec Zosi jeszcze nie przeminęło. Jest gotowy dać kolejną szansę ich uczuciu, a może chodzi mu tylko o to, by ktoś się nim zaopiekował? Poprawka: nim, jego mieszkaniem, stylem bycia, pociągającym, ale jednak męczącym na co dzień chaosem, w którym żyje. Mimo miło spędzonego czasu i propozycji powrotu do czegoś, co wydaje się znajome, Zosia dochodzi do wniosku, że już do siebie nie pasują. Są na innych etapach życia i potrzeb.

PIKSELE

grafiki z pogranicza komiksu i poezji Agaty Dębickiej

Grafiki współtworzące wizualną warstwę filmu i komentujące z przymrużeniem oka poczynania jego bohaterów to specjalnie wykreowane na potrzeby tej produkcji „piksele” Agaty Dębickiej. Jej autorskie prace na internetowym rynku goszczą już prawie dziesięć lat. Ich głównym miejscem ekspozycji jest blog, a także od kilku lat fanpage na facebooku, gdzie doczekały się już ponad 20.000 fanów. Piksele są czymś z pogranicza komiksu i poezji, mówią o tym, o czym mówi i co czuje człowiek współczesny, używając metafor zaczerpniętych z języka mediów, internetu i technologii. Autorka stworzyła już kilkanaście cykli tych prac - m.in. inspirowane kinem lub cytatami ze sławnych ludzi.

Agata Dębicka jest absolwentką Wydziału Form Przemysłowych na krakowskiej ASP. Nowohucianka z krwi i powołania, na wygnaniu między Krakowem a Warszawą. Na stałe tylko na www.agde.blox.pl. Zawodowo zajmuje się grafiką, ilustracją oraz projektowaniem graficznym. Tworzy plakaty, a także zajmuje się oprawą graficzną książek i wydawnictw (instytucje, z którymi dotychczas współpracowała to m.in.: Filmoteka Narodowa, poznański Teatr Narodowy, AGORA s.a., Fundacja Batorego, magazyn Bluszcz, RMF Classic, Małopolski Instytut Kultury, Wydawnictwo Czuły Barbarzyńca, krakowski Teatr Łaźnia Nowa). Współpracuje z twórcami tekstyliów i biżuterii przy limitowanych seriach podkoszulków, toreb i wisiorków, zdobionych jej grafikami.

ŚCIEŻKA DŹWIĘKOWA

Ktoś tu pomyślał. Wśród współczesnych polskich soundtracków niewiele jest tych niesztampowych (chlubne wyjątki to wszystkie filmy Jacka Borcucha czy „Płynące wieżowce” Tomasza Wasilewskiego); jeszcze trudniej o kompilacje, które desperacko nie chwytają się zgranych hitów. Ścieżka dźwiękowa do „Faceta (nie)potrzebnego od zaraz” odważnie stawia na wykonawców pomijanych przez większość – z jednej strony przypominając żelazną klasykę krajowej alternatywy (Super Girl & Romantic Boys), z drugiej sprawnie poruszając się wśród najważniejszych propozycji ostatnich sezonów, jak taneczny Kamp! czy folkowy Fismoll. Czujność autorów kompilacji ostatecznie potwierdza obecność The Dumplings – duetu, który jeszcze nie zdążył oficjalnie zadebiutować, a już narobił sporego zamieszania. Celnie.”

Angelika Kucińska

dziennikarka muzyczna

Materiały: Kino Świat



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.