Wykapany ojciec: poruszająca komedia o życiowych trudach

2014-02-20 23:44

David Wozniak (Vince Vaughn) pracuje jako dostawca w rodzinnej firmie i nie wymaga wiele od życia. Ma dobre serce i wszyscy go lubią, ale jest to człowiek niedojrzały, potrzebujący ukierunkowania. Okazja nadarza się, gdy David dowiaduje się, że złożone lata wcześniej w banku spermy nasienie sprawiło, że stał się biologicznym ojcem 533 dzieci. Co więcej, 142 z nich weszło na drogę sądową, by poznać jego tożsamość. Życie Davida ulega diametralnej zmianie, a on sam postanawia, że choć w raz w życiu postąpi właściwie i weźmie odpowiedzialność za swoje czyny.

Pragnąc poznać swe liczne potomstwo, David wyrusza w podróż pełną nietypowych spotkań i krępujących rozmów. Dość niespodziewanie wiąże się emocjonalnie ze swoimi dziećmi i po raz pierwszy w życiu uświadamia sobie, że nic nie daje większej przyjemności niż opiekowanie się drugim człowiekiem. David staje się ich aniołem stróżem, doradzając, inspirując i pocieszając. Jednocześnie jego dziewczyna Emma (Cobie Smoulders) oświadcza, że jest w ciąży – stary David miałby z tym problem, jednakże ten nowy, dojrzalszy zamierza zostać najlepszym ojcem świata.

DreamWorks Pictures oraz Reliance Entertainment przedstawiają „Wykapanego ojca”, poruszającą komedię o życiowych trudach, przysłowiowym carpe diem dnia oraz odkrywaniu w sobie potencjału do czynienia dobra. W filmie występują Vince Vaughn, Chris Pratt, Cobie Smoulders oraz Andrzej Blumenfeld. Napisany przez siebie scenariusz wyreżyserował Ken Scott. „Wykapanego ojca” wyprodukował Andre Rouleau. Autorem zdjęć został Eric Alan Edwards, scenografię wykreowała Ida Random, a całość zmontowała Priscilla Nedd-Friendly. Muzykę napisał Jon Brion, kostiumy przygotowała Melissa Toth, a Glenn Allen i Richard Friedlander zajęli się efektami wizualnymi.

VINCE VAUGHN W NIETYPOWEJ ROLI

Vince Vaughn zagrał w wielu popularnych komediach zeszłej dekady, zdobywając serca widzów swoim sarkastycznym poczuciem humoru i zyskując miano jednego z najciekawszych współczesnych amerykańskich komików. W swoich filmach wielokrotnie wcielał się w postać przeciętnego faceta o wielkich marzeniach, który z dowcipem na ustach i przyjaciółmi u boku stara się żyć pełnią życia, natomiast „Wykapany ojciec” pokaże publiczności jego zupełnie inne aktorskie oblicze. Poruszająca historia wypełniona po brzegi szczerością i nadzieją – a także radosnym humorem – zapewni widzom możliwość przyjrzeniu się bardziej dojrzałemu Vince'owi Vaughnowi. Aktor, obecnie ojciec dwójki dzieci, bardzo chciał zagrać Davida i opowiedzieć na ekranie bliską jego sercu historię znajdywania życiowej równowagi między rodziną a pracą. „Film zawiera szaloną koncepcję wyjściową, ale pod powierzchnią kryje się przepiękna opowieść o sile rodziny, o wadze mocnych więzi międzyludzkich, o poszukiwaniu i wytyczaniu własnej drogi”, opowiada Vaughn. „Wykapany ojciec ma w sobie mnóstwo serca. W autentyczny sposób opowiada o problemach, z którymi muszą mierzyć się współczesne rodziny, o tym, co ludzie muszą przechodzić, aby odnaleźć się w życiu i jednocześnie osiągnąć sukces. Ma w sobie przy tym wspaniały optymizm, ciepło oraz miłość, dlatego jest tak przekonujący i zabawny”.

David jest najstarszym z trójki synów państwa Wozniak. Pracuje w rodzinnym interesie mięsnym na Brooklynie i wraz z ojcem i braćmi stara się łączyć przyjemne z pożytecznym. Jednakże, choć wszyscy go uwielbiają, mężczyzna nieustannie daje ciała. „David to bardzo specyficzna postać”, wyjaśnia producent Andre Rouleau. „Daleko mu do miana najlepszego faceta świata, ale ma wielkie serce, za które ludzie go kochają”. W pewnym momencie David dowiaduje się, że nasienie, które lata wcześniej oddał anonimowo do banku spermy, podpisując się jako „Starbuck”, posłużyło do spłodzenia 533 młodych Wozniaków. To prawdziwy ojcowski koszmar, nietrudno więc przewidzieć reakcję człowieka, który nie zaznał jeszcze w życiu prawdziwej odpowiedzialności. David nigdy nie dorósł, w wielu aspektach zachowuje się jak duże dziecko”, opowiada Vaughn. „Nie rozumie prawideł dorosłości i wiążącej się z nią odpowiedzialności. W tym samym czasie dowiaduje się, że jego dziewczyna jest w ciąży. Zaciągnął także dług u pewnych typów spod ciemnej gwiazdy, którzy stają się coraz bardziej niecierpliwi. Zalega również nieustannie z rachunkami”.

Scenarzysta i reżyser Ken Scott był bardzo podekscytowany, gdy dowiedział się, że Vince Vaughn zainteresował się rolą Davida Wozniaka. „Wszystko, co dzieje się na ekranie, w jakiś sposób wpływa na Davida”, opowiada twórca „Wykapanego ojca”. „Kluczowym aspektem całego projektu było więc znalezienie świetnego aktora, który posiadałby talent komediowy i potrafił unieść cały film emocjonalnie na swoich barkach. Vince podszedł do napisanej przeze mnie historii z wielką pasją, zakochał się w tym bohaterze i miał wszystko, czego David potrzebował”. Wystarczyło jedno spotkanie aktora z producentami, by wszyscy wiedzieli, że Vaughn będzie idealny w tej roli. „W pewnym momencie popatrzyliśmy się na siebie i zgodnie stwierdziliśmy, że to nasz David”, wspomina producent wykonawczy Scott Mednick. „Vince wniósł do tej roli prawdziwą głębię i mnóstwo serca. Widzowie nie spodziewają się po nim takiego występu... Uważam, że to rola jego życia!” A producent wykonawczy Mark Sourian dodaje: „Vince zawsze kreował znakomitych komediowych bohaterów, którzy czarowali charyzmą i dowcipem. W Wykapanym ojcu widzowie zobaczą wreszcie jego aktorską wszechstronność. Nikt nie zagrałby tego lepiej”.

POSZUKIWANIE IDEALNEJ OBSADY

Na planie „Wykapanego ojca” spotkała się grupa znamienitych aktorów komediowych: zarówno kinowych, jak i telewizyjnych, zarówno międzynarodowych gwiazd, jak i wschodzących talentów. Nietrudno było przewidzieć, iż wywiąże się między nimi prawdziwa ekranowa chemia.

Chris Pratt wcielił się w rolę Bretta, najlepszego przyjaciela Davida, początkującego adwokata, któremu przyszło samodzielnie wychowywać swoje dzieci. „Brett jest zniechęconym do życia, wpędzonym w depresję, otyłym facetem, który nie potrafi myśleć o przyszłości w jasnych barwach, bowiem los zmusił go do radzenia sobie w pojedynkę z czwórką dzieci”, wyjaśnia Pratt. „Nie ma łatwo, ale gdy na horyzoncie pojawia się możliwość obrony Davida na sali sądowej, Brett postanawia spróbować wzniecić w sobie jeszcze raz dawną pasję”, dodaje aktor. „Przyjaźnią się od dzieciństwa”, kontynuuje Vaughn. „Nie można go nazwać wybitnym prawnikiem, ale przynajmniej jest autentycznym adwokatem. Rodzicielstwo go przerosło, więc Brett namawia Davida, żeby ten zrezygnował z pomysłu zostania ojcem - nie tylko dlatego, że uważa, że David się do tego absolutnie nie nadaje, ale również z tego prostego względu, że Brett postrzega ojcostwo jako pasmo niekończących się utrapień”, kontynuuje aktor. Chris Pratt był naszym pierwszym kandydatem do tej roli”, wspomina Sourian. „Obsadziliśmy go bez wstępnego spotkania. Wiedzieliśmy, że będzie dla Vince'a idealnym partnerem”. Tak też się stało, a obaj panowie szybko zaprzyjaźnili się na planie. „Chris jest fantastyczny”, opowiada Vaughn. „Lubi się dobrze bawić i żartować. Codziennie mnie rozśmieszał na planie, nie było nam trudno zagrać przed kamerą przyjaciół”. A Sourian kontynuuje: „I Brett, i David zostają postawieni w niecodziennych sytuacjach, które pozwolą im ostatecznie stać się najlepszymi wersjami samych siebie. Dlatego właśnie tak bardzo łatwo się z nimi utożsamić”.

Do roli Emmy, dziewczyny Davida, twórcy chcieli zatrudnić aktorkę, która potrafiłaby stawić czoło Vaughnowi zarówno w kontekście dramaturgicznym, jak i komediowym. Cobie Smoulders udowodniła im, że potrafi być na ekranie w równej mierze twarda i emocjonalnie krucha „Na samym początku filmu David i Emma znajdują w mocnym konflikcie, kłócą się ze sobą”, opowiada reżyser. „Bardzo ważne było, żeby widzowie poczuli, że istniała między nimi niegdyś bardzo mocna więź, że mimo wszystko są dla siebie stworzeni, że się naprawdę kochają. Cobie znakomicie sobie z tym poradziła”, dodaje Scott. „Musiała być również w stanie wprowadzić na ekran trochę komediowego luzu, żeby jej postać nie stała się zbyt dramatyczna. Ta dziewczyna ma naprawdę ma wielki talent”. Filmowa Emma doskonale zdaje sobie sprawę z wad Davida i desperacko pragnie, by jej mężczyzna nareszcie dorósł do życiowej odpowiedzialności. Fakt, że jest w ciąży z jego dzieckiem, dodatkowo komplikuje sprawę. „Każdej nocy David przychodzi pod jej dom i próbuje się z nią pogodzić. Przez jakiś czas nie dawał znaku życia, choć Emma starała się z nim skontaktować, żeby mu powiedzieć o ciąży”, wyjaśnia Smoulders. „Jest funkcjonariuszką policji i zastanawia się, czy chce, aby taki facet był ojcem jej dziecka. Czy będzie potrafił ich oboje utrzymać? Czy będzie dobrym ojcem?”

Ona również przechodzi wielką przemianę, musi nauczyć się ufać Davidowi”, dodaje aktorka, której bohaterka postanawia dać protagoniście „Wykapanego ojca” ostatnią szansę. „David jest zbyt milusiński, jest jednym z tych facetów, których nie da się nie lubić, ale nie jest osobą odpowiedzialną. Dla kogoś takiego jak Emma, osoby żyjącej wedle ścisłego kodeksu, stawiającej na perfekcyjną organizację, taki związek potrafi być mocno frustrujący”, podkreśla Smoulders. Kiedy Emma wyjawia Davidowi, że jest z nim w ciąży, ten postanawia udowodnić jej, że będzie dobrym ojcem. Zaczyna przychodzić na badania z ultrasonografem i wspierać ją na każdym możliwym kroku. Kiedy nareszcie decyduje się otwarcie powiedzieć: Jestem ojcem tych wszystkich dzieci i chcę im pomóc, oznacza to, że dorósł, stał się odpowiedzialny i nie zamierza już się zmieniać”. David chce zapewnić Emmie dobre życie i być jak najlepszym ojcem dla ich dziecka, ale ciągle nie wie, jak sobie poradzić z kwestią licznego potomstwa. Ratunkiem okazuje się być jego rodzina. „Są bardzo zżyci”, wyjaśnia aktor. „Jak to bywa w przypadku braci, Wozniakowie uwielbiają się ze sobą droczyć, ale są również w stanie zrobić dla siebie dosłownie wszystko”.

W rolę Aleksego Wozniaka, opiekuńczego młodszego brata Davida, wcielił się Bobby Moynihan. Filmowcy wiedzieli, że aktor będzie w stanie ukazać tego bohatera w sposób lekki i jednocześnie poruszający. „W rodzinie jestem tym miłym i uczynnym”, opowiada Moynihan. „We wszystkich scenach z Davidem błagam go, żeby znowu czegoś nie schrzanił. Jestem rodzinnym zrzędą, ale również osobą, która trzyma całą familię w ryzach”, dodaje aktor. „Z początku odradzam Davidowi posiadanie dzieci, mówiąc, że to jedna wielka pomyłka, bo sam niedługo będę miał swoje. Ale gdy moje dziecko się rodzi, uświadamiam sobie, że to cudowne uczucie i zaczynam go namawiać do ojcostwa”. Poza planem, między Moynihanem i Vaughnem wytworzyła się niemalże braterska więź. „Był jak starszy brat, którego nie mam, więc gdy się zaprzyjaźniliśmy, wszedł świetnie w tę rolę”, mówi z uśmiechem Moynihan. „Jest bardzo troskliwą osobą i miłym człowiekiem, jest także przezabawny”. Vaugh również nie szczędzi słów pochwały swemu koledze: „Bobby wykonał kawał dobrej roboty. Zawsze uwielbiałem go jako komika w Saturday Night Live, a w tym filmie pokazał na co go stać również w poważniejszych scenach wymagających subtelnego ukazywania emocji”.

Victor Wozniak, którego zagrał Simon Delaney, to z kolei prawdziwy twardziel w rodzinie, facet nie znoszący czczej gadaniny. Natomiast Moyhinan odkrył w aktorze bratnią duszę. „W chwili, gdy go poznałem, wiedziałem, że się zaprzyjaźnimy”, opowiada filmowy Aleksy. Uznany polski aktor Andrzej Blumenfeld wcielił się w Mikolaja Wozniaka, ciepłego i szczodrego patriarchę familii, który stawia rodzinne więzi ponad wszystko inne. Największym dla niego szczęściem jest możliwość codziennego spotykania się z synami. „Chciałem pokazać bardzo zżytą emocjonalnie rodzinę, co kontrastuje z całą sytuacją posiadania 533 potomków”, wyjaśnia reżyser. „Chciałem również rodziny hołdującej tradycjom. Dlatego wybrałem polską familię, ażeby zgłębić główny wątek filmu – ojcostwa”, dodaje Scott. „Mikolaj to bardzo ważna postać, szukaliśmy więc aktora, który miał w sobie prawdziwą polskość, a Andrzej posiadał również wszystkie cechy, które chciałem pokazać w Wozniaku seniorze. Andrzej wcześniej nie grał w Stanach Zjednoczonych, więc tym bardziej był podekscytowany możliwością podjęcia tego wyzwania”.

Gdy nadszedł czas na obsadzenie ról biologicznych dzieci Davida, filmowcy kierowali się jednym tylko słowem-kluczem: rodzina. „Naszym zadaniem było zbudowanie rodziny”, mówi Scott. „Wywieszałem zdjęcia aktorów na tablicy, żeby zobaczyć, czy pasują do siebie jako członkowie tej samej familii. Nie chciałem po prostu zatrudnić kolejnych utalentowanych dzieciaków – wszystko musiało się zgadzać”, kontynuuje reżyser. „Zacząłem od fotografii Vince'a, potem dokładałem wedle tego klucza kolejne zdjęcia. Ważne też było, by mimo podobieństwa do Vince'a, każde z jego dzieci trochę się od siebie trochę różniło – w końcu miały inne matki”, dodaje Scott, któremu bardzo się podobało odkrywanie w ten sposób nowych talentów. „Mieliśmy na planie mnóstwo fajnych młodych aktorów, którzy mieli do zagrania jedynie kilka małych scenek, ale starałem się pracować z każdym z nich. Myślę, że udało nam się stworzyć mnóstwo fantastycznych momentów”. Gdy David wyrusza na spotkania ze swoimi dziećmi, uświadamia sobie, że jest coraz bardziej zafascynowany ich codziennym życiem. Dla Vaughna był to jeden z najciekawszych aspektów opowiadanej historii. „To bardzo interesujące, że on zaczyna interesować się ich egzystencją”, opowiada aktor. „Sam jestem ojcem, więc dzięki możliwości grania w małych scenach z dzieciakami z różnych środowisk mogłem poniekąd zgłębić to, co czują inni rodzice”.

Jack Reynor wciela się w Josha, aspirującego aktora, który pracuje w małej kawiarence. „Josh pracuje za barem, chciałby zostać aktorem, ale nie potrafi uciec od pracy, której nie lubi. David pomaga mu osiągnąć ten cel, nie wyjawiając mu, że jest jego ojcem”, opowiada aktor. Britt Robertson gra Kristen, młodą kobietę, której życie zdaje się być pasmem niepowodzeń. „To bardzo dobra dziewczyna, która chciałaby być po prostu szczęśliwa, ale nie ma pojęcia jak tego dokonać”, wyjaśnia aktorka. „David pojawia się w trudnym momencie jej życia – ona chciałaby, aby ktoś ją pokochał, a on jest w stanie to małe marzenie spełnić. To bardzo szczodry człowiek, a ona nie miała okazji spotkać zbyt wielu takich na swojej drodze”. Amos VanderPoel to z kolei filmowy Taylor, ratownik w centrum młodzieżowym. „David pojawia się pewnego dnia na basenie i stara nawiązać z nim kontakt”, wyjaśnia aktor. „Nieważne, czy jesteś dorosłym, czy nastolatkiem, ten film opowiada o sprawach rodzinnych, które cię zainteresują. I potrafi być także bardzo zabawny”. Kyle'a, pakowacza w sklepie spożywczym, zagrał Michael Oberholtzer, który o mało co nie zrezygnował z ubiegania się o tę rolę. „Wydawało mi się, że walczę o występ w ogólnonarodowej reklamie sieci Starbucks! Gdy dowiedziałem się, że tak nie jest, chciałem zrezygnować, ale później spotkałem się z reżyserem i wszystko nabrało sensu”, wspomina młody aktor.

Stephen Ellis gra z kolei Roberta, który wciela się w XVIII-wiecznego profesora. „Spotyka Davida w pierwszym dniu swej pracy, do której kompletnie się nie nadaje. Nie ma pojęcia, co robić, ale dzięki rozmowom z Davidem staje się coraz lepszy i zaczyna kochać tę robotę”, mówi aktor. Muzyka ulicznego Adama zagrał Dave Pattern. „Chlopak stara się trochę dorobić i przy okazji wyjść ze swoją muzyką do ludzi. Podchodzi do wszystkiego z wielką pasją, nie wstydzi się swoich emocji”, mówi aktor. „David pojawia się w parku, po czym zaczyna grać wraz z nim, co dla Adama jest bardzo dziwne – w końcu David to dla niego kompletny nieznajomy”. Pattern określa „Wykapanego ojca” jako historię, która poruszy tłumy. „Ten film ma w sobie tyle serca. Wszyscy widzowie będą potrafili utożsamić się z bohaterem Vince'a i mu kibicować”. Jessica Williams gra pracowniczkę spa, która robi Davidowi jego pierwszy w życiu profesjonalny pedicure. „Z początku David nie chce się na to zgodzić, ale ona nie daje za wygraną i ostatecznie robi dodatkowo jeszcze masaż stóp”, mówi ze śmiechem aktorka. Sébastien René to filmowy Ryan, dzieciak przykuty do wózka. David podchodzi do niego z wielką obawą, a jego pierwszą reakcją jest chęć jak najszybszej ucieczki, ale stopniowo przekonuje się do chłopaka i staje się jego przyjaciele oraz ojcem. Rola René to mistrzowski popis grania na subtelnych emocjach. Dzięki temu spotkaniu David dojrzewa. „Byłem zachwycony, że zagra w naszym filmie”, opowiada Scott. „Po raz kolejny stworzył wspaniałą rolę!”

Adam Chanler-Berat zagrał zgryźliwego i mrocznego Viggo, jedynego ze 142 pozywających Davida młodych ludzi, który zorientował się, że to właśnie on kryje się za pseudonimem „Starbuck”. Viggo to zupełne przeciwieństwo Davida, społeczny wyrzutek, który pragnie zrozumienia i miłości, ale jednocześnie nie chce oddać swej niezależności. „To poważny dzieciak, który bierze sprawy we własne ręce. Żyje na własnych zasadach. Nie ułatwia Davidowi zadania”, mówi aktor. „Chłopak bardzo chciał poznać Davida, bo poszukuje prawdy o samym sobie, o swoim życiu”, zauważa Chanler-Berat. „Rodzice oszukiwali go przez 17 lat, co sprawiło mu mnóstwo cierpienia. David jest brakującym fragmentem życiowej układanki Viggo”. Wszystkie biologiczne dzieci protagonisty odczuwają to samo – pragnienie odnalezienia odpowiedzi na ważne pytania o swoją tożsamość. „Nie chodzi im o to, by David je adoptował, lecz by pomógł im odkryć prawdę o samych sobie i żyć pełniej”, kontynuuje Chanler-Berat. „Ostatecznie David wpuszcza ich wszystkich do swego życia, w ten sposób odpowiadając na wiele ze stawianych przez nich pytań”

PRZENOSZENIE SCENARIUSZA NA EKRAN

Wykapany ojciec” to swoisty remake francusko-kanadyjskiej komedii „Starbuck” z 2011 roku, którą również wyreżyserował Ken Scott. Tytuł filmu pochodził od nazwy słynnego byka rozpłodowego z rekordową ilością potomstwa, a fabuła opowiadała o mało przebojowym facecie, który pewnego dnia dowiedział się, że jest ojcem 533 dzieci. Poszerzając oryginalną historię o większą dawkę humoru i emocjonalnych scen, „Wykapany ojciec” powraca do tej, zdawałoby się naciąganej, a jednak w ostatecznym rozrachunku bardzo prawdopodobnej opowieści o rodzinie i ojcostwie. „Na pomysł wpadł mój współscenarzysta, Martin Petit, który chciał napisać film o facecie posiadającym tak imponującą liczbę dzieci. Chcieliśmy stworzyć komedię o ojcostwie, więc poszliśmy na całość i wymyśliliśmy dawcę nasienia, który nagle obudził się ze świadomością, że ma 150 dzieciaków”, wspomina Scott „Miesiąc po rozpoczęciu projektu w mediach ukazała się informacja, że jeden dawca odkrył, że ma 400 dzieci! Dosłownie nas zamurowało... Zdaliśmy sobie sprawę, że nasze 150 nie równa się rzeczywistości. Musieliśmy więc zwiększyć tę liczbę. Skoncentrowaliśmy się na zabawnej, aczkolwiek wiarygodnej opowieści o dojrzewaniu do ojcostwa”

Premiera „Starbuck” odbyła się na Toronto Film Festival, na którym później zdobył ex aequo Nagrodę Publiczności. Podczas Vancouver Film Festival produkcja ta zdobyła dodatkowo miano najpopularniejszego kanadyjskiego filmu. Międzynarodowa renoma „Starbuck” poskutkowała zainteresowaniem wielu producentów z Hollywood, którzy zapragnęli stworzyć swój remake. „Większość ofert, które otrzymaliśmy, pochodziła od ludzi chcących nakręcić remake po swojemu”, mówi producent Rouleau, „podczas gdy my z Kenem nie mieliśmy zamiaru oddawać naszego dziecka innym na wychowanie!” A Scott dodaje: „Chciałem pracować przy remake'u jako reżyser i scenarzysta, żeby ta opowieść nie utraciła delikatnej równowagi, którą udało nam się stworzyć przy okazji Starbuck. Niewielu twórców dostaje możliwość ponownego nakręcenia swojego filmu, ale ja po prostu uwielbiam tę historię”. Choć „Wykapany ojciec” to remake, dla twórców najważniejsze było, żeby amerykańska wersja nie była lustrzanym odbiciem oryginału. „Celem remake'u było opowiedzenie tej samej historii na amerykańskim gruncie, biorąc pod uwagę takie czynniki jak tamtejsza kultura i zwyczaje”, mówi reżyser. „Dla mnie najważniejsze było, by nie kopiować siebie samego. Projekt musiał być wiarygodny w nowych realiach.

Vaughn trafił na pokład „Wykapanego ojca” dzięki... własnej rodzinie Jego siostra pokochała „Starbucka”, zachęcając aktora do obejrzenia filmu Scotta. Dość dodać, że Vaughn zakochał się w nim od pierwszego wejrzenia, a po spotkaniu z tryskającym entuzjazmem Scottem tym bardziej zainteresował go projekt remake'u. „Ken jest niewiarygodny”, zachwyca się Vaughn. „Jest naprawdę wszechstronny i jest świetnym pisarzem, a zawsze jest miło przychodzić na plan i czuć się dobrze z tekstem, mieć świadomość, że twoja praca odzwierciedla kolejne linijki scenariusza”, kontynuuje aktor. „Znakomicie radzi sobie z kamerą i stroną wizualną filmu. Wie, jak rozmawiać z aktorami i jak przekazywać wskazówki. Potrafi się dobrze bawić i tworzy na planie wspaniałą atmosferę. Lubi sobie pożartować, ale kiedy trzeba, doskonale wie, co chce osiągnąć i jak do tego doprowadzić”. Chris Pratt jest również wielkim fanem reżysera. „To fantastyczny facet. Podczas prób powiedział mi coś, czego nigdy nie zapomnę. Chodziło o to, że motywacji do kolejnych scen szuka się w potrzebach i pragnieniach postaci”, wyjaśnia aktor. „Brett potrzebuje schudnąć, wykrzesać z siebie pasję, wychodzić częściej z domu, zyskać respekt własnych dzieci i szacunek ze strony matki. Motywacja w jego przypadku bierze się ze sprawy sądowej, w której walczy o dobro przyjaciela”, dodaje Pratt. „Wszyscy weterani aktorstwa na pewno to wiedzą, ale mnie nikt nigdy wcześniej tego nie wyjaśnił w tak fantastyczny sposób. Będę z tego korzystał do końca swojej kariery. Nie wszyscy reżyserzy potrafią w taki sposób pomóc aktorowi”

Wykapany ojciec” jest pozornie komiczną opowieścią o mężczyźnie, który musi stawić czoła niewyobrażalnemu dylematowi moralnemu. Jednakże jest to nade wszystkim stricte humanistyczny portret człowieka uczącego się akceptować swe wady i koncentrować na zmienianiu życia na lepsze. David Wozniak symbolizuje przeciętnego człowieka postawionego w niecodziennych okolicznościach, który pokonuje wszelkie przeszkody i wychodzi z tego wyzwania całkowicie odmieniony. „To facet, który chciałby być lepszym człowiekiem, ale nie wie, jak się do tego zabrać. Potrzebuje lekkiego popchnięcia we właściwym kierunku. Każdy widz będzie w stanie się z tym utożsamić”, opowiada Sourian. Pratt natomiast dodaje, że „Wykapany ojciec” to alegoryczna opowieść o rodzinie i ojcostwie. „Ten film sprawi, że naprawdę poczujecie wdzięczność do rodziny, która jest częścią waszego jestestwa. Nie zawsze jesteśmy w stanie wszystkim pomóc, ale robimy tyle, ile możemy. Tak właśnie postępuje David Wozniak – robi wszystko to, na co go stać”, mówi aktor. „David to bohater, z którym można się zżyć, który potrafi zainspirować, pokazać, że każdy z nas jest zdolny do czynienia rzeczy wielkich”.

Materiały: Monolith Film



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.