Pan Peabody i Sherman: opowieść o relacji ojca i syna

2014-03-09 21:30

Pan Peabody to najmądrzejszy pies na świecie i opiekun chłopca o imieniu Sherman. Wynalazł wehikuł czasu i odbywa ze swoim podopiecznym niezwykłe podróże. Pewnego dnia Sherman odpala wehikuł, próbując zaimponować swojej koleżance Penny i dochodzi do rozerwania czasoprzestrzeni, a co za tym idzie - do pomieszania najważniejszych wydarzeń w historii. Pan Peabody musi wkroczyć do akcji, póki jeszcze nie jest za późno. Trójka bohaterów wskakuje w wehikuł czasu i wyrusza w podróż. Film łączy elementy przygody, komedii i science-fiction. Nie brakuje błyskotliwych dialogów, a fabuła wciąga, zapewniając świetną rozrywkę.

Pan Peabody i Sherman” to opowieść o relacji ojca i syna. „Pan Peabody adoptował Shermana i stara się być jak najlepszy tatą.” - mówi reżyser Rob Minkoff („Król Lew”, „Stuart Malutki”) i dodaje : „Jak każda rodzina przechodzą lepsze i gorsze chwile, ale bardzo się kochają i pracują na wspólne szczęście.”

Nawet taki geniusz jak Pan Peabody musi się sporo nauczyć, gdy w grę wchodzi ojcostwo. „Z biegiem czasu coraz bardziej uświadamia sobie, że nie zawsze rozumie dorastającego syna. Danie chłopakowi swobody stanowi dla niego spore wyzwanie, ale każdy rodzic przez to przechodzi.” - mówi producent Alex Schwartz.

Pan Peabody nie jest typowym ojcem. Coś, co go wyróżnia na tle innych tatusiów to zabieranie syna w podróże wehikułem czasu. Ich niezwykłe przygody stanowią główną oś fabuły. Bohaterowie spotykają na swojej drodze słynne postaci historyczne i muszą się odnaleźć w różnych erach.

Podstawowe zasady podróży w czasie brzmią : nie wolno wpaść na siebie z innego okresu i należy jak najmniej namieszać w przeszłości.

Bohaterowie podróżują wehikułem, który jest dziełem Pana Peabody'ego. Dzięki temu nauka historii jest dla Shermana wyjątkowo niezwykłym przeżyciem. Maszyna to coś więcej niż środek transportu – można powiedzieć, że jest jednym z bohaterów filmu. Odgrywa bardzo ważną rolę w przygodach Pana Peabody'ego i Shermana.

JAKI OJCIEC, TAKI SYN

Reżyser przyznaje, że Pan Peabody i Sherman to klasyczny filmowy duet jak Flip i Flap, Batman i Robin, czy Sherlock Holmes i doktor Watson. Pan Peabody to nie byle jaki pies – jest przedsiębiorcą, wynalazcą, laureatem nagrody Nobla, olimpijczykiem i geniuszem. A do tego beaglem.

Genialny jak Einstein, błyskotliwy jak Oscar Wilde, odważny jak Indiana Jones, inteligentny jak Sherlock Holmes, elegancki jak James Bond i utalentowany kulinarnie jak Mario Batali. Największe wyzwanie stanowi dla niego wychowywanie Shermana. Rodzicielstwo nigdy nie jest proste – nawet, gdy jest się geniuszem. „Pan Peabody to fantastyczna postać o wielu talentach, ale nikt nie jest doskonały. Jako rodzic popełnia wiele błędów, jak my wszyscy.” - mówią twórcy.

Sherman to ciekawy świata, otwarty i żywiołowy chłopak. Jak każdy dzieciak trochę broi, ale stara się naprawiać swoje błędy. „To dobry chłopak. Trochę naiwny, ale lubiący naukę - zwłaszcza naukę historii, która odbywa się poprzez podróże w czasie.” - mówi reżyser, a producent Alex Schwartz dodaje : „To bystry dzieciak, który po prostu czasem najpierw działa, a dopiero potem myśli.”

Pewnego razu łamie ważną zasadę, co się kończy zrobieniem dziury w czasoprzestrzeni. Bohaterowie muszą ją załatać, a przy okazji uczą się czegoś nowego – o sobie i od siebie.

NOWE PRZYJAŹNIE

Najlepszą przyjaciółką Shermana jest Penny Peterson, z którą chodzi do klasy. Jest nie tylko śliczna, ale też mądra. Kiedy się poznają, rodzi się między nimi przyjaźń. Penny jest charyzmatyczna, odważna, troskliwa – to ujmuje Shermana.

Nie od razu zostają najlepszymi przyjaciółmi. Penny trochę zazdrości Shermanowi , ale kiedy poznają się bliżej, szybko znajdują wspólny język.” - mówi producent.

Penny, Sherman i Pan Peabody odbywają wiele podróży w czasie. Pierwsze miejsce, które odwiedzają ojciec i syn to Francja w czasach wielkiej rewolucji. Po spotkaniu z bohaterami królowa traci głowę. Dosłownie... Pan Peabody również trafia pod gilotynę, ale na szczęście udaje mu się uciec. „Postanowiliśmy zacząć film od czegoś spektakularnego.” - śmieje się Schwartz.

Twórcy zadbali o to, by film był wiarygodny. Do scen walki na szpady wynajęli specjalistów od szermierki, którzy współpracowali z rysownikami i animatorami przy tworzeniu scen.

Mimo że wyprawa do Paryża była niezwykła, największa przygoda trio rozegrała się w starożytnym Egipcie. Poznali tam dziewięcioletniego wówczas Tutenchamona.

Kolejny cel wyprawy to renesansowe Włochy, gdzie bohaterowie spotykają się z Leonardo Da Vincim, który właśnie przeżywa kryzys twórczy – Mona Lisa nie chce się uśmiechać. Pan Peabody próbuje wywołać uśmiech na jej twarzy, a w tym czasie Sherman i Penny wsiadają do jednego z wynalazków mistrza renesansu – maszyny latającej.

Bohaterowie trafiają też do Troi – Sherman do drewnianego konia, gdzie zaprzyjaźnia się z greckim przywódcą, Agamemnonem.

Trio spotyka na swojej drodze takie postaci jak Albert Einstein, Vincent Van Gigh, Abraham Lincoln i William Szekspir. Podróżują w czerwonym wehikule, będącym wynalazkiem Pana Peabody'ego – to urządzenie na miarę XXI wieku wyposażone między innymi w GPS. W środku znajdują się tajemnicze wajchy, ekrany dotykowe, tablica rozdzielcza, magiczne krzesła. To nowoczesny sprzęt, który zachwyca nawet swojego twórcę, mimo iż Pan Peabody przyznaje, że sam nie do końca potrafi go obsługiwać.

PETERSONOWIE, PANNA GRUNION I DYREKTOR PURDY

Podczas gdy Pan Peabody, Sherman i Penny wyruszają w podróż w czasie, rodzice dziewczynki, czyli Paul i Patty, przebywają w mieszkaniu genialnego naukowca. Nie mają pojęcia, co planuje ich córka – Pan Peabody dołożył wszelkich starań, by czas stanął dla nich w miejscu.

Paul jest pochłoniętymi swoimi licznymi hobby, przez co zaniedbuje obowiązki domowe i córkę. Na dodatek nie należy do towarzyskich, ale Pan Peabody szybko zdobywa jego sympatię.

Państwo Peterson spędzają miły wieczór, a Penny robi co w jej mocy, by załatać dziurę w czasoprzestrzeni. Tymczasem panna Grunion powoli zaczyna się domyślać, co się święci...

Panna Grunion pracuje w opiece społecznej i lepiej z nią nie zadzierać. Twierdzi, że zależy jej tylko na dobru dzieci, ale prawda jest taka, że ma obsesję na punkcie zasad i chce za wszelką cenę udowodnić, że większość rodziców -zwłaszcza Pan Peabody- nie nadaje się do opieki nad dziećmi. Nie potrafi pogodzić się z myślą, że zezwolono psu na adopcję dziecka.

Ona po prostu uważa, że to nieodpowiedni opiekun dla dorastającego młodego człowieka. Za wszelką cenę próbuje odebrać Shermana – to prawdziwy czarny charakter.” - mówi Alex Schwartz, a Rob Minkoff dodaje : „Panna Grunion nie lubi Pana Peabody'ego, jest jego całkowitym przeciwieństwem i nie chce zaakceptować, że pozwolono psu adoptować dziecko.”

ANIMACJA, ZAMYSŁ I POCZĄTKI

Nasi animatorzy to prawdziwi artyści. Tchnęli w bohaterów życie, obdarzając ich osobowością. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem pracy całej ekipy.” - mówi reżyser.

Pan Peabody jest geniuszem, ale także psem. Animatorzy podkreślili to w sytuacjach, gdy postać kieruje się instynktem, a nie rozumem.

Stworzenie Pana Peabody'ego było sporym wyzwaniem. Psi pysk jest tak fascynujący i przyciągający wzrok, że musieliśmy wymyślić sposób na pokazanie postaci tak, by widzowie nie koncentrowali się tylko na pysku. Dopracowaliśmy detale i świetnie się przy tym bawiliśmy – jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu końcowego.” - mówi Jason Schleifer, nadzorca animatorów.

Pan Peabody stawia czoło każdej sytuacji i nie daje się wziąć z zaskoczenia. Z kolei Sherman to typowy dzieciak – wzorowałem go na moich dzieciach, bo zależało mi na tym, by bohaterowie byli jak najbardziej realistyczni.” - dodaje Schleifer.

Animatorzy przyznają, że największym wyzwaniem była duża głowa Shermana. „Chłopak ma ogromną głową i drobne ciało. Musieliśmy o tym pamiętać, rysując takie rzeczy jak potakiwanie czy obracanie głowy. Nie chcieliśmy, by wyglądała, jakby miała odpaść.” - dodaje.

Zarówno ojciec jak i syn noszą okulary. Animatorzy skupili się na tym, by nie zakrywały one twarzy i jej mimiki. „Okulary zasłaniają brwi, dlatego postanowiliśmy zaznaczyć je w przerysowany sposób. Gdy bohaterowie są podekscytowani, brwi podjeżdżają im na czubek głowy.” - śmieją się twórcy.

Pan Peabody i Sherman to postaci, które pojawiły się na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku w animowanych „Rocky and His Friends” oraz „The Bullwinkle Show”.

Filmowa adaptacja zawiera efekty wizualne i 3D, ale jest hołdem złożonym oryginalnej kreskówce. „Zrealizowaliśmy produkcję przy użyciu nowoczesnych technik filmowych, ale najważniejsza jest klasyczna historia.” - zapewnia Alex Schwartz.

Z twórcami współpracowała Tiffany Ward – córka producenta pierwowzoru. „Zarówno kreskówki jak i film to rozrywka dla dzieci oraz dorosłych. Moja rodzina jest bardzo szczęśliwa, że kino sięgnęło po prace taty. To niesamowite i bardzo wzruszające. Dla mnie tata zawsze był jak Pan Peabody – pomysłowy, kreatywny. Prawdziwy geniusz.” - mówi producentka wykonawcza.

Reżyser bardzo się cieszy, że Tiffany dołączyła do ekipy. „Wspaniale się z nią pracowało. Nie wyobrażam sobie, że film miałby powstać bez jej udziału.” - mówi Minkoff.

Twórcy postanowili utrzymać klimat połowy ubiegłego wieku. „Pragnęliśmy, by produkcja była nowoczesna, ale jednocześnie klasyczna.” - tłumaczą.

Skupili się głównie na domu Pana Peabody'ego, który urządzono w stylu lat 50. „Dom mojego taty jest niemal identyczny. Podobne fotele, regały, lampy, dekoracje. Coś niesamowitego.” - mówi scenograf David James.

Pracując nad scenami rozgrywającymi się w różnych okresach, twórcy wzorowali się na sztuce danej ery. „Pokazaliśmy renesansowe Włochy, inspirując się obrazami mistrzów. Z kolei Francja czasów rewolucji przywodzi na myśl wystawny dwór Marii Antoniny. Pozwoliliśmy sobie na drobne odstępstwa, ale staraliśmy się wiernie przedstawić pokazywane miejsca.” - mówi reżyser.

Muzykę do filmu skomponował Danny Elfman. Pracował nad nią w studiu nagraniowym AIR, mieszczącym się w starym kościele.Reżyser przekonuje, że Elfman idealnie się nadawał do napisania ścieżki dźwiękowej do filmu, bo lubi osobliwości, a Pan Peabody jest bardzo osobliwy.

Muzyka jest piękna, fantazyjna i stanowi ważny element filmu.” - dodaje Alex Schwartz.

Kompozytor przyznaje, że lubi pracować przy animacjach, bo daje mu to możliwość tworzenia różnorodnych utworów : „Spokojnych, szybszych, wzruszających, poprawiających nastrój. Uwielbiam tworzyć muzykę do takich filmów.”

Na ścieżce dźwiękowej znalazł się utwór „Way Back When” zespołu Grizfolk, który stanowi piękne tło historii ojca, syna i ich niezwykłych podróży w czasie.

Materiały: Cinemapix



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.