Grand Budapest Hotel: ponadczasowa historia o przyjaźni honorze i spełnionych obietnicach

2014-04-01 18:06

Głównym bohaterem filmu jest Monsieur Gustave H, legendarny konsjerż słynnego w dwudziestoleciu międzywojennym hotelu. Jego najbardziej zaufanym przyjacielem zostaje Zero Moustafa - boy hotelowy. Historia toczy się wokół kradzieży cennego renesansowego obrazu, walki o rodzinny majątek i romansu - a wszystko to ze zmieniającą się Europą w tle.

Scenarzystą i reżyserem filmu jest Wes Anderson. W rolach głównych wystąpili Ralph Fiennes, Tony Revolori, F. Murray Abraham, Mathieu Amalric, Adrien Brody, Willem Dafoe, Jeff Goldblum, Jude Law, Bill Murray, Edward Norton, Saoirse Ronan, Jason Schwartzman, Tilda Swinton, Tom Wilkinson i Owen Wilson.

Producentami są Wes Anderson, Scott Rudin, Steven Rales i Jeremy Dawson, producentami wykonawczymi Molly Cooper, Charlie Woebcken, Christoph Fisser i Henning Molfenter, autorem zdjęć Robert Yeoman, scenografem Adam Stockhausen, montażystą Barney Pilling, kierownikiem muzycznym Randall Poster, a twórcą muzyki Alexandre Desplat.

Grand Budapest Hotel” to żywa, zabawna i ponadczasowa historia o przyjaźni, honorze i spełnionych obietnicach. Wes Anderson wyjaśnia, że jego ósmy film jest inspirowany komediami z lat trzydziestych i wspomnieniami Stefana Zweiga – austriackiego poety, prozaika i dramaturga.

Wpadłem na pomysł nakręcenia tego filmu wraz z moim przyjacielem Hugo. Od dawna rozmawialiśmy o bohaterze wzorowanym na naszym wspólnym znajomym – wyjątkowo czarującym, elokwentnym człowieku, który wiedzie specyficzne życie. To bardzo oryginalny człowiek o unikatowym spojrzeniu na świat. Pragnąłem zrobić film w europejskim stylu. Zainspirowała mnie do tego twórczość Stefana Zweiga, którą poznałem kilka lat temu. Natchnęło mnie też dzieło „Eichmann w Jeruzalem” Hanny Arendt, choć może się wydawać, że film ma z nim mało wspólnego. Dało mi do myślenia, jak różne kraje europejskie zareagowały na rozwój nazizmu. Sięgnąłem też po „Suite Française’” Irène Némirovsky. Scenariusz powstał na bazie wyżej wymienionych dzieł oraz koncepcji mojej i Hugo.” - mówi reżyser.

Akcja filmu rozgrywa się w fikcyjnym mieście uzdrowiskowym w nieistniejącym państwie europejskim wzorowanym na krajach Europy wschodniej. Reżyser oddał klimat lat trzydziestych oraz minionej belle epoque.

Wes kreuje w swoich filmach specyficzny świat.” - mówi producent Jeremy Dawson, który pracował z Andersonem przy filmach „Kochankowie z księżyca. Moonrise Kingdom”, „Fantastyczny pan Lis” oraz „Pociąg do Darjeeling”. „Tym razem wymyślił fikcyjne państwo Zubrowka, znajdujące się w Europie wschodniej. Akcja filmu rozgrywa się mieście uzdrowiskowym, gdzie znajduje się słynny hotel. Wes fascynuje się tym okresem w historii i stąd wziął się pomysł na całą produkcję. Monsieur Gustave to konsjerż Grand Budapest i centralna postać filmu. Wes napisał fantastyczny scenariusz, a aktorzy dali fenomenalny popis gry.” - dodaje Dawson.

OBYWATELE ZUBROWKI

Monsieur Gustave H.

Anderson pisał scenariusz, mając w głowie konkretnego aktora, który zagra Gustave'a – Ralpha Fiennesa, mającego na swoim koncie dwie nominacje do Oscara za role w „Liście Schindlera” i „Angielskim pacjencie”. „Nie mieliśmy wątpliwości, że Ralph tchnie w tę postać życie.” - mówi Dawson i dodaje : „Patrząc na niego widzieliśmy po prostu Monsieur Gustave”a.”

Aktor przyznaje, że zafascynowała go złożona osobowość bohatera. „Jest niepewny siebie, próżny, potrzebuje uwagi, a jednocześnie troskliwy i o żelaznym kręgosłupie moralnym.” - mówi.

Szczególnie zainteresowała go przyjaźń Gustave'a i Zero – boya hotelowego, którego wybrał na swojego protegowanego. „Gustave postrzega Zero jako niewinnego, niedoświadczonego młodego człowieka, którego należy wprowadzić w dorosłe życie. Z biegiem czasu zostają przyjaciółmi.” - mówi Fiennes.

Aktor przyznaje, że od dawna chciał pracować z Andersonem, ponieważ podoba mu się jego nietypowe postrzeganie świata. „Ten film to fantastyczna komedia, w której nie brakuje przebrań, ucieczek i pościgów. Produkcje Wesa zawsze są słodko-gorzkie i oryginalne. On koncentruje się na emocjach bohaterów i opowiada specyficzne historie z niezwykłą lekkością. Nie znam drugiego twórcy, który ma taki dar. Wes ma niezwykłe poczucie humoru i spojrzenie na otaczający nas świat.” - mówi aktor i dodaje : „Cenną cechą u reżysera jest umiejętność współpracy z aktorami i dążenie do uchwycenia idealnego momentu. Ma fenomenalne wyczucie czasu i umie nadać filmowi odpowiednie tempo. Wykreował własny świat, w którym ludzie są odważni, kierują się zasadami moralnymi i umieją się bawić.”

Gustave jest w głębi serca oddanym, sentymentalnym i czułym mężczyzną. Jak zauważa odtwórca roli Henckelsa, Edward Norton : „Wes stworzył kolejną niebanalną postać i znalazł idealnego odtwórcę tej roli. Gustave jest pełen sprzeczności. To bardzo uczciwy człowiek, kierujący się kodeksem moralnym, a jednocześnie lojalny przyjaciel, który potrafi nagiąć swoje zasady, by nie zawieść tych, którzy na niego liczą.”

Zero Moustafa

Na początku filmu Młody Pisarz rozmawia z tajemniczym Panem Moustafą, właścicielem hotelu, który opowiada, jak ze zwykłego boya hotelowego został właścicielem Grand Budapest.

Młodego Zero Moustafę zagrał debiutujący na dużym ekranie Tony Revolori. Bohater ma bliskowschodnie korzenie, dlatego reżyser przesłuchiwał aktorów z Libanu, Izraela i Afryki Północnej. W końcu zatrudnił Revoloriego, w którym płynie gwatemalska krew. Podczas castingu zachwycił się jego otwartością i szczerością. Podczas zdjęć próbnym z Ralphem Fiennesem szybko stało się jasne, że to duet o ogromnym potencjale komediowym.

Fiennes przyznaje, że przygotowanie i instynkt aktorski Revoloriego zrobily na nim ogromne wrażenie : „Tony jest wrażliwy, niewinny i bardzo bystry. Wypadł świetnie”.

Tony zapewnia, że współpraca z Wesem Anderson to niezwykłe, niepowtarzalne doświadczenie. „Od razu poczułem, że wchodzę do wielkie, wspaniałej rodziny. Aktorzy i ekipa bardzo mi pomagali, udzielali rad. Dzięki nim udział w tym filmie stał się jeszcze bardziej wyjątkowy.” - mówi młody aktor i dodaje : „Szczególnie Ralph Fiennes wziął mnie pod swoje skrzydła. Był jak mój starszy brat.”

Relacja między aktorami dała się zauważyć gołym okiem. Jak mówi Willem Dafoe : „Ralph ma brytyjskie poczucie humoru i dystans, z kolei Tony jest początkujący i niezwinny. Stworzyli zgrany duet i szybko znaleźli wspólny język.”

Starego Zero zagrał F. Murray Abraham, który jest też narratorem filmu. Aktor przyjął tę rolę z przyjemnością. „Uwielbiam opowiadać historie. Moja wnuczka często prosi, żebym opowiedział jej bajkę, a ja robię to z wielką radością. Powstaje coraz mniej filmów opartych na narracji. Wes tworzy fantastyczne filmy, które czerpią z tej tradycji.” - mówi aktor.

W postaci Zero najbardziej ujęło Abrahama to, że choć przeżył dwie wojny i tragedię osobistą, pozostał pogodny. „Nie stał się zgorzkniały. Umiejętność zachowania pogody ducha to jego najważniejsza cecha. Ja również jestem zdania, że dobre serce jest najbardziej istotne.” - mówi aktor.

Abraham przyznaje, że świetnie mu się grało z Judem Law, który wcielił się w Młodego Pisarza. „To jeden z moich ulubionych aktorów. Znamy się od lat, ale jeszcze nigdy razem nie pracowaliśmy. Szybko znaleźliśmy wspólny język.” - zapewnia i dodaje : „Jeśli chodzi o Wesa Andersona, podzielam zdanie wszystkich, którzy z nim pracują. Wes jest jak Mały Książę, który dorósł.”

Desgoffes und Taxis

Akcja się zagęszcza po niespodziewanej i tajemniczej śmierci hrabiny Madame Céline Villeneuve Desgoffe und Taxis, czyli Madame D.

W rolę wcieliła się Tilda Swinton – zdobywczyni Oscara za udział w filmie „Michael Clayton”. Charakteryzacja trwała jednorazowo pięć godzin – tyle czasu było trzeba, by przeobrazić aktorkę w osiemdziesięciolatkę. „Tilda była zachwycona możliwością wcielenia się w staruszkę. Zaangażowała się w rolę i świetnie wybrnęła z tego trudnego zadania aktorskiego.” - mówi Anderson.

Swinton przyznaje, że z radością skorzystała z możliwości udziału w tym filmie. „Chyba każdy człowiek chciałby pomieszkać w takim hotelu jak Grand Budapest i być obsługiwanym przez Monsieur Gustave'a, a może nawet być jak on. Akcja rozgrywa się w fikcyjnym państwie, dochodzi do tajemniczej śmierci. Fabuła jest wciągająca i niezwykła.” - mówi aktorka.

Śmierć Madame D. doprowadza do zaciętej walki o jej majątek. Najbardziej chytry jest Dmitri – syn hrabiny, w którego wcielił się Adrien Brody. „To czarny charakter, który wywołuje wiele kłopotów. Adrien zagrał go z poczuciem humoru, ale pokazał też jego mroczną stronę.” - mówi reżyser, a aktor dodaje : „Dmitri jest bardzo chciwy i nauczony, że zawsze dostaje to, czego chce. Monsieur Gustave stanowi dla niego zagrożenie – okazuje się, że był kochankiem jego matki i zapisała mu swój majątek. Dmitri to mroczna postać – ubiera się na czarno, ma ciemne włosy i myśli. W komedii można to przerysować i pokazać w zabawny sposób, ale trzeba umieć znaleźć równowagę. Dmitri bawi, ale sprawia też, że włos jeży się na głowie.”

Dmitri ma pomocnika – Joplinga który nosi skórzaną kurtkę i buty na obcasach. Wcielił się w niego Willem Dafoe, który z przyjemnością przyjął rolę w tym filmie. „Scenariusz bardzo mnie zaskoczył. Przywodzi na myśl filmy Lubitscha i Wildera. Wesowi udało się uchwycić klimat tamtych produkcji.” - mówi aktor i dodaje : „Jego produkcje są nietypowe i wyróżniają się na tle współczesnych filmów. Wielu aktorów chce z nim pracować. Nie tylko tworzy fantastyczne historie, ale też świetnie się z nim pracuje. Atmosfera na planie jest bardzo przyjazna.”

Adwokata Madame D.-Vilmosa Kovacsa- zagrał Jeff Goldblum, który wystąpił wcześniej w „Podwodnym życiu ze Stevem Zissou” Wesa Andersona. Aktor zwraca uwagę na kulturowy i polityczny wymiar filmu : „Postać Monsieur Gustava to światełko w mroku rozwijającego się faszyzmu. Dmitri i Jopling reprezentują ciemną stronę, a Monsieur Gustav tę dobrą. Po śmierci Madame D. okazuje się, że należy się opowiedzieć za którąś ze stron. Mój bohater też musi zająć stanowisko.”

Goldblum dodaje, że zaintrygował się wieloma szczegółami, dotyczącymi jego bohatera – na przykład brodą, przywodzącą na myśl Zygmunta Freuda. „Wes ma niezwykłe oko do detali. To bystry, utalentowany człowiek – zupełnie jak Monsieur Gustave. Nie brakuje mu energii i zapału. Potrafi zgromadzić wokół siebie ludzi o podobnej wrażliwości, dzięki czemu film jest efektem zaangażowania i pracy zbiorowej.” - mówi aktor.

Do ludzi związanych z Madame D. należy też jej zaufany lokal – Serge X, w którego wcielił się francuski aktor Mathieu Amalric znany z filmu „Motyl i skafander” Juliana Schnabela.

Agatha

Najsłynniejsza cukiernia w Zubrowce to Mendl. Właśnie tam Zero poznaje Agathę – dziewczynę, która szkoli się na cukiernika i ma charakterystyczne znamię na twarzy. Agatha jest autorką najpopularniejszego deseru w mieście – tak zwanej „Czekoladowej kurtyzany”. Reżyser powierzył rolę Saorse Ronan, która w wieku 13 lat otrzymała nominację do Oscara za drugoplanową rolę w „Pokucie” Joe Wrighta.

Aktorka wspomina pierwszy dzień na planie : „Od początku wiedziałam, że to będzie niezwykłe przeżycie. Wszyscy byli bardzo podekscytowani i dawali z siebie sto procent. Wes ma bardzo jasną wizję i dobrze wie, czego chce. To bardzo inspirujące i mobilizuje do pracy.” - mówi aktorka.

Agatha wplątuje się w zagadkę kryminalną, którą próbują rozwiązać Zero i Gustave. „Jest ważną postacią, ponieważ wszystko, co robi Zero, jest motywowane miłością do niej. Początkowo Agatha nie zdaje sobie sprawy z tego, w co się wpakowała, ale nie waha się – kieruje się sercem.” - mówi aktorka.

Policjanci i złodzieje

Gustave i Zero zaczynają mieć problem, gdy po piętach depcze im kapitan Albert Henckels, w którego wcielił się Edward Norton. „Mój bohater ściga Gustave'a, ale jednocześnie przeczuwa, że coś tu nie gra. Lubi go, więc nie przykłada się do swojego zadania, czyli schwytania poszukiwanego.” - mówi aktor, który pracował z Wesem Andersonem przy filmie „Kochankowie z księżyca. Moonrise Kingdom”.

Dla wielu aktorów z mojego pokolenia Wes jest uosobieniem kreatywności. Jest bardzo wrażliwy i ma niezwykłe poczucie humoru. Jego filmy są nietypowe i pokazują specyficzny obraz świata, co stanowi fantastyczne wyzwanie aktorskie. Na planie panuje ciepła, rodzinna atmosfera, co również sprawia, że z Wesem po prostu chce się pracować. W filmie wystąpili aktorzy, których zatrudniał przy poprzednich produkcjach, ale i nowe twarze. Narodziła się między nami przyjaźń. Stworzyliśmy coś na kształt filmowego Stowarzyszenia Skrzyżowanych Kluczy, do którego należą konsjerżowie z całego świata.” - mówi Norton.

Gdy policja wreszcie dopada Gustave'a, trafia on do miejsca, o którym nigdy by nie pomyślał, że się w nim znajdzie – średniowiecznego więzienia otoczonego drutem kolczastym i fosą z krokodylami. Zaprzyjaźnia się z innymi osadzonymi i opracowuje z nimi plan ucieczki. Mózgiem operacji jest Ludwig – wytatuowany skazaniec, w którego wcielił się Harvey Keitel. Anderson napisał tę rolę specjalnie dla niego.

Stowarzyszenie Skrzyżowanych Kluczy

Po ucieczce z więzienia Gustave uświadamia sobie, że jest tylko jedno miejsce, do którego może się zwrócić – Stowarzyszenie Skrzyżowanych Kluczy. Należą do niego konsjerżowie najlepszych hoteli na świecie. W jednej z najciekawszych sekwencji filmu wystąpili Bill Murray, Bob Balaban, Fisher Stevens, Waris Ahluwalia i Wally Wolodarsky – wcielili się w konsjerżów, którzy przybywają Gustave'owi z pomocą.

Murray wystąpił we wszystkich filmach Andersona poza pierwszym i od lat obserwuje, jak rozwija się ten reżyser. „Czuję się, jakbyśmy razem dorośli i dojrzali. Wes nadal pozostaje dla mnie dzieciakiem, ale nabrał doświadczenia i robi coraz ciekawsze i bardziej ambitne filmy.” - mówi aktor.

Balaban przyznaje, że ujął go klimat filmu, przywodzący na myśl złote czasy podróżowania i gościnności. „Jednym z największych atutów tej produkcji jest to, że pokazuje obraz dawnych lat, gdy wszystko było inaczej. Ludzie czuli się w hotelach jak w domu i mieli okazję poznać interesujące osoby. Obsługa była na najwyższym poziomie i goście nie mieli powodów do narzekań. Gdy Gustave jest w potrzebie, Stowarzyszenie rusza z pomocą.” - mówi aktor.

Gdy wybucha wojna, naczelne dowództwo wybiera hotel Grand Budapest na swoją kwaterę głowną. Konsjerżem wojskowych zostaje Monsieur Chuck, w którego wcielił się Owen Wilson, współpracujący z Andersonem od lat.

Gdy zaglądamy do hotelu wiele lat później, niż rozgrywa się akcja filmu, konsjerżem jest Monsieur Jean. Reżyser powierzył ją innemu wieloletniemu współpracownikowi – Jasonowi Schwartzmanowi. „Jestem też jego przyjacielem i fanem. Za każdym razem, gdy czytam kolejny scenariusz Wesa, budzi się we mnie miłośnik jego kina. Ten film to niezwykła historia, która wciąga, zachwyca i czaruje. Wes po raz kolejny wykazał się talentem, wrażliwością i poczuciem humoru.” - mówi aktor.

WIELKIE OTWARCIE

Prace nad filmem zaczęły się od szukania odpowiedniej lokalizacji. Pokazano Grand Budapest w różnych okresach – w czasach jego świetności, czyli w latach trzydziestych, podczas drugiej wojny światowej i w czasach komunizmu, gdy podupadał. Anderson i ekipa szukali miejsca, w którym uda się przeprowadzić konieczne zmiany scenograficzne, i które odda europejskiego ducha Grand Budapestu.

Zaczęli od przejrzenia materiałów w Bibliotece Kongresu – zapoznali się z fotografiami podróżniczymi z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Okazało się, że wiele hoteli zburzono lub odbudowano w zbyt nowoczesnym stylu. Anderson postanowił zrezygnować z szukania hotelu. Znalazł miasto Görlitz, znajdujące się we wschodnich Niemczech tuż przy granicy z Polską.

Zachwycił się tamtejszą architekturą – widoczne wpływy gotyku i baroku oraz art nouveau. „Miasteczko zrobiło na nas tak duże wrażenie, że szybko doszliśmy do wniosku, że możemy tam nakręcić cały film.” - mówi Dawson.

Twórcy współpracowali z miejscowymi. „Czekoladowa kurtyzana”, czyli popisowy deser filmowej Agathy, to dzieło Anemone Müller-Grossman, a porcelanowy breloczek Agathy został kupiony w niewielkim sklepiku. „To nie jest nowoczesna metropolia, tylko historyczne miasteczko. Pewnego dnia szedłem ulicą i zachwyciłem się witryną sklepu z porcelaną. Jego właścicielka, Heidemarie Klinger, kształciła się w pobliskim Meissen, które słynie z wyrobu porcelany.” - mówi rekwizytor Robin Miller.

W filmie wystąpiło wielu mieszkańców Görlitz. „Pracując w niewielkim mieście, poznaje się miejscowych. Wielu z nich zostało naszymi statystami. Miły kelner, który obsługiwał nas jednego wieczora, kolejnego dnia stawiał się na planie.” - mówi Dawson.

Scenograf i jego ekipa w pełni zagospodarowali opustoszały dom towarowy, tworząc wyimaginowaną Zubrowkę.

Adam Stockhausen pracował z Andersonem przy jego wcześniejszych filmach „Pociąg do Darjeeling” i „Kochankowie z księżyca. Moonrise Kingdom.” „Görlitz i pobliskie miasteczka są tak malownicze i piękne, że całkowicie się nimi zachwyciliśmy. To było wyjątkowe doświadczenie.” - mówi scenograf.

Projektując wnętrze hotelu, inspirował się postacią Gustave'a. „Bohater grany przez Ralpha Fiennesa jest sercem historii. Pragnęliśmy, by wystrój to podkreślał. Skupiliśmy się na palecie kolorystycznej, stylu. Wnętrza uzupełniają opowieść i stanowią element narracji. Praca przy tym filmie była dużym wyzwaniem, bo musieliśmy stworzyć obszerną, złożoną scenografię.” - dodaje Stockhausen.

Scenograf opisuje, jak wyglądało tworzenie hotelowego lobby : „Zaczęliśmy od zapoznania się z architekturą i wystrojem charakterystycznym dla tamtych czasów. Przejrzeliśmy setki zdjęć europejskich hoteli i zaczęliśmy wyłapywać konkretne elementy : schody, drzwi do windy, recepcję. W końcu stworzyliśmy projekt Grand Budapest. Wes ma specyficzny styl kręcenia filmów, więc musieliśmy to uwzględnić, tworząc scenografię. Zbudowaliśmy hotel z lat sześćdziesiątych, a potem odejmowaliśmy poszczególne elementy, tak jakby cofając się w czasie.”

Kręcono nie tylko w Görlitz, ale też pobliskim Zwickau i Dreźnie. Anderson i Stockhausen postanowili, że zbudują model, którego użyją przy realizacji scen rozgrywających się przed hotelem. Tak powstały między innymi sekwencje pościgów. Anderson wykorzystał technikę animacji poklatkowej – tak stworzono nawet bohaterów, by odegrać część scen.

Reżyser zaprosił do współpracy ekipę, która pracowała z nim przy „Fantastycznym Panu Lisie”.

Wykorzystanie scenografii w połączeniu z animacją poklatkową to złożony proces, który przerósł moje możliwości, dlatego pomogli mi w tym specjaliści od animacji. To było ogromne wyzwanie, ale wspólna praca przyniosła nam wiele satysfakcji.” - mówi Stockhausen.

Autorem zdjęć do filmu jest Robert Yeoman, który współpracuje z Andersonem od lat. „Akcja filmu rozgrywa się na przestrzeni wielu lat, co dało nam duże pole do popisu. Lobby z lat sześćdziesiątych jest dużo bardziej monotonne niż to z lat trzydziestych, które jest kolorowe i o wiele jaśniejsze.” - mówi Yeoman i dodaje : „Wspólnie z Wesem postanowiliśmy nakręcić różne okresy w różnych formatach. Lata sześćdziesiąte pokazaliśmy w obrazie anamorfotycznym, lata trzydzieste w formacie akademii (1:37:1), a czasy współczesne w formacie panoramicznym (1:85:1). To było coś nowego, ale chętnie stawiliśmy czoło wyzwaniu.” - mówi autor zdjęć.

Kostiumolog Milena Canonero ma na swoim koncie trzy Oscary i pracowała z Wesem Andersonem przy filmach „Pociąg do Darjeeling” i „Podwodne życie ze Stevem Zissou”.

To, co najbardziej mnie ujęło w tym filmie, to że przedstawione czasy można interpretować po swojemu. Narrator dzieli się swoimi wspomnieniami, które są potem powtarzane kolejnym osobom. To nie jest zwykła retrospekcja.” - mówi kostiumolog, która inspirowała się twórczością Gustawa Klimta.

Milena nie tylko projektuje i szyje kostiumy – ona pomaga tchnąć w bohaterów życie.” - mówi Wes Anderson. „Przykładam dużą wagę do detali. Tworząc kostiumy, skupiam się nie tylko na głównych postaciach, ale i statystach. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym pracować inaczej.” - mówi kostiumolog.

Autorką fryzur i makijażów jest Frances Hannon, która pracowała już z Andersonem przy filmie „Rushmore”. „W Zero wciela się dwóch aktorów, ponieważ poznajemy tę postać jako młodego chłopaka i starszego pana. Zadbaliśmy o to, by obaj mieli podobne fryzury. Z kolei Jude Law, czyli Młody Pisarz, ma wąsik w stylu Toma Wilkinsona. Wystarczą detale, by dopełnić historię.” - mówi Hannon.

Muzykę do filmu skomponował sześciokrotnie nominowany do Oscara Alexandre Desplat. Nie użyto tradycyjnych instrumentów orkiestry, a instrumenty charakterystyczne dla Europy Środkowej i Wschodniej : bałałajki, cymbały i inne, przywodzące na myśl muzykę cygańską. Na ostatnie nagranie zaproszono pięćdziesięcioosobową orkiestrę z Moskwy.

Zależało nam na tym, by ścieżka dźwiękowa miała magiczny klimat. Mołdawskie cymbały, alpejskie rogi, jodłowanie, bałałajki. Muzyka jest wyjątkowa.” - zapewnia kompozytor.

Za montaż filmu odpowiada Barney Pilling, który pracował przy takich produkcjach jak „Kwartet” i „Była sobie dziewczyna”.

To fantastyczny film, rozgrywający się na przestrzeni wielu lat – głównie w okresie poprzedzającym wybuch drugiej wojny światowej. Wes oddał hołd tradycyjnej szkole filmowej i zrobił produkcję zakrojoną na szeroką skalę. Jest naprawdę spektakularna.” - mówi Pilling i dodaje : „W każdej scenie widać piękno i dopracowanie. Nic, co trafiło do filmu, nie znalazło się tam przypadkiem. Wes doskonale wie, czego chce i potrafi pokierować współpracownikami, by osiągnąć zamierzony efekt.”

Autor montażu zwraca też uwagę na charakterystyczny sposób pracy reżysera : „Podczas kręcenia filmu skupia się na detalach. Dopiero podczas montażu zapoznaje się z filmem jako całością.”

Pilling zachwycił się grą aktorską, a szczególnie występem Ralpha Fiennesa : „Jest mistrzem słowa i ma niezwykłą prezencję, co widać w każdej scenie. Potrafi złapać rytm i wypowiadać dane kwestie dokładnie w tym momencie, gdy trzeba, a Wes umie to uchwycić.”

Reżyser opisuje relację między dwójką głównych bohaterów : „Gdy Gustave poznaje Zero, znajduje w nim bratnią duszę. Obaj troszczą się o innych – praca nie jest dla nich przykrym obowiązkiem.”

Materiały: Cinemapix 



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.