Casanova po przejściach: Woody Allen w najlepszej roli aktorskiej od lat

2014-05-11 21:13

Swoimi przebojami – „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać”, „Wszyscy mówią: kocham cię”, „Zakochani w Rzymie”, czy „Co nas kręci, co nas podnieca”, król komedii Woody Allen udowodnił, że jak mało kto potrafi lekko i dowcipnie opowiadać o miłości. Teraz pod jego fachową opieką John Turturro spróbuje sił w najstarszym zawodzie świata i na własnej skórze poczuje... nagi instynkt Sharon Stone.

Murray Schwartz (Woody Allen), właściciel antykwariatu, popada w problemy finansowe. Postanawia namówić przyjaciela – nieśmiałego kwiaciarza Fioravante (John Turturro), na spotkanie ze swoją dermatolog (Sharon Stone). Nie chodzi jednak o zwyczajną wizytę u lekarza, tylko o spełnienie seksualnych fantazji znudzonej życiem pani doktor. Oczywiście za „skromną opłatą”. Fioravante, choć z oporami, zgadza się na propozycję. W końcu czego nie robi się dla przyjaciół w potrzebie? Tak zaczyna się dochodowy biznes dwójki panów, który z dnia na dzień przynosi większe zyski, gdyż sława kochanka do wynajęcia zatacza coraz szersze kręgi. Jednak pewnego dnia, za sprawą Murraya, Fioravante pozna kolejną potencjalną klientkę – Avigal (Vanessa Paradis). To spotkanie odmieni na zawsze życie obojga.

Zmysłowy i inteligentny”

Variety

Najbardziej czarujący film tego roku”

The Guardian

Woody Allen w najlepszej roli aktorskiej od lat!”

Boston Globe

Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio byłam na seansie, który aż tak rozbawił widownię. Sala dosłownie trzęsła się ze śmiechu, a były to wszystkie jego wcielenia, od parsknięć, przez chichot po śmiech głośny i pełny. „Fading Gigolo" jest jak jego bohater – skromny dramaturgiczny pomysł ubrany w świetnie skrojony garnitur inteligencji, humoru i błyskotliwości przemienia ten film w prawdziwy skarb.”

Anna Tatarska, Stopklatka

O PRODUKCJI

Pomysł nakręcenia komedii „Casanova po przejściach” miał swój początek w spontanicznym żarcie – zabawnej improwizacji, którą John Turturro wykonał podczas lunchu, żeby rozbawić swojego kolegę. „Zacząłem się wygłupiać, a on nie był w stanie powstrzymać się od śmiechu, więc brnąłem w to dalej” – wspomina tę sytuację Turturro. Trochę później twórca „Romance & Cigarettes” zaczął się poważnie zastanawiać, czy nie jest to dobry punkt wyjścia dla nowego filmu. Opowiedział o swoim pomyśle kilku osobom, w tym również swojemu fryzjerowi. Z kolei fryzjer opowiedział o pomyśle Turturro innym swoim klientom, a tak się składa, że jednym z nich był Woody Allen. Allen z miejsca zakochał się w tej koncepcji i niezwłocznie skontaktował się z Turturro. John miał w tym czasie zaledwie zarys historii, ale postanowił porozmawiać o niej z Woody’m. „Spotkaliśmy się i wprowadziłem go w temat” – opowiada Turturro – „Woody żywo reagował – mówił ‘to jest śmieszne’ oraz ‘to nie jest śmieszne’, a nawet ‘to mogłoby być śmieszne’.”

Allen spotkanie z Turturro wspomina tak: „John przyszedł do mnie z niezwykłym i zachwycającym pomysłem na film. Ta historia miała zabawnych bohaterów, szczyptę romantyzmu i fabułę, która angażuje widzów emocjonalnie.” Gdy Turturro przystąpił do pisania scenariusza, Allen bez namysłu zaoferował mu swoje wsparcie. „Chętnie dzielił się swoimi uwagami na temat tego, co napisałem” – mówi Turturro – „Potrafił być też bezlitosny. Myślę, że jeśli ktoś taki, jak Woody Allen poświęca na coś swój czas, to musi to być warte zachodu.”

Woody, na swój szczególny sposób, wspierał mnie i zachęcał do pogłębiania tematu” – dodaje reżyser – „Efekt był taki, że pod koniec miałem uczucie, że w tym filmie jest dużo więcej mnie samego. Woody zachęcał mnie do napisania scenariusza w moim własnym stylu. Dzięki niemu udało mi się zrobić film, który jest czymś więcej niż głupią komedyjką.”

Turturro od dawna jest zafascynowany zjawiskiem prostytucji. Istnieje liczna grupa osób zmuszonych do takiego sposobu życia, ale są też tacy, którzy robią to z własnej woli, dla pieniędzy. „To praca jak każda inna. I podobnie jak w każdym innym zawodzie są ludzie, którzy wykonują ją dobrze” – przekonuje Turturro – „Można to sprowadzić wyłącznie do transakcji, wyprać z emocji, ale sam akt nadal jest czymś prawdziwym. Seks jest bardzo istotnym elementem życia, nie tylko dla dwudziestolatków. Tęsknoty za seksem doświadczają nawet ludzie, którzy są w związkach. Myślę, że ta tęsknota nigdy się nie kończy, a pożądanie jest uczuciem na tyle silnym, że ludzie od wieków korzystają z usług prostytutek.”

W filmach, które opowiadają o męskich prostytutkach, wszystko jedno czy homo- czy heteroseksualnych, ich role grają z reguły bardzo atrakcyjni mężczyźni. Fioravante, bohater „Casanovy po przejściach”, w którego wcielił się reżyser filmu, John Turturro zdecydowanie nie jest typem ślicznego chłoptasia. „W filmach zawsze występują perfekcyjni, symetrycznie zbudowani bohaterowie, ale w prawdziwym życiu bycie sexy dotyczy ludzi o bardzo różnorodnym wyglądzie i rozmiarach” – stwierdza Turturro – „Jak już zdejmiemy z siebie ciuchy, to niezależnie od tego czy mamy świetne ciało, czy kiepskie, wszyscy jesteśmy równi.” Powodzenie Fioravante nie ma nic wspólnego z jego wyglądem, tylko z wyjątkową umiejętnością rozumienia potrzeb kobiet – to je przyciąga. „Na świecie jest mnóstwo facetów, którzy uwielbiają seks, ale niekoniecznie uwielbiają kobiety” – mówi reżyser – „Fioravante potrafi słuchać, w stosunku do kobiet jest czuły i empatyczny.” Fioravante, skromny pracownik kwiaciarni, nie zdaje sobie sprawy ze swoich szczególnych umiejętności, ale zauważa je Murray, jego najbliższy przyjaciel, grany przez Woody’ego Allena. Kiedy piękna dermatolog, doktor Parker (Sharon Stone) prosi Murraya o polecenie mężczyzny, który sprawdziłby się w łóżkowym trójkącie z nią i jej przyjaciółką Selimą (Sofia Vergara), Murray od razu myśli o Fioravante. Jedyną przeszkodą do pokonania jest konieczność przekonania przyjaciela.

Murray to typ znerwicowanego cwaniaka” – mówi Allen – „Nie jest głupi, ale zależy mu na szybkiej kasie. Wymyśla z pozoru głupi plan, który zadziwiająco dobrze działa, choć jest tak idiotyczny, że trudno uwierzyć w jego powodzenie. Murray nie jest naciągaczem i nie próbuje wykorzystać Fioravante. Widzi jego możliwości i myśli sobie ‘dlaczego by nie spróbować?’. Jego przyjaciel zawsze cieszył się powodzeniem u kobiet, a logika podpowiada Murrayowi, że to można przekuć na sukces. Mówi mu: ‘skoro sportowcy dostają pieniądze za to co robią, to dlaczego ty nie miałbyś?’. Fioravante odnosi się niechętnie do jego propozycji, ale Murray przekonuje go żarliwie i z pasją, że trzeba być głupcem, żeby przejść obojętnie obok takiej kopalni złota.” Jak mówi Turturro: „Murray nie jest ani altruistą, ani naciągaczem – to ktoś pomiędzy.”

Fioravante to człowiek spokojny i wrażliwy, prowadzi samotne, pozbawione uniesień życie pracownika nowojorskiej kwiaciarni. Ceni drobne przyjemności, takie jak staroświeckie maksymy i interesujące pozycje z księgarni Murraya. Nie ma zbyt wielu przyjaciół, poza Murrayem, który jest dla niego trochę jak ojciec. Poznali się lata temu, gdy Fioravante był małym chłopcem i często odwiedzał księgarnię Murraya. Życie Fioravante kręci się wokół kobiet, które napotyka na swojej drodze, nie potrafiąc znaleźć tej jedynej i zatrzymać jej przy sobie. Jego najnowszą ukochaną jest lubieżna tunezyjska piosenkarka Mimou (M’Barka Ben Taleb), która mieszka we Włoszech. Mimou nie zna angielskiego, więc Fioravante jest zmuszony komunikować się z nią po włosku, mimo że bardzo słabo zna ten język. Fioravante jest romantykiem, toteż propozycja Murraya nie wzbudza jego entuzjazmu – łączenie seksualnych uniesień z zarabianiem pieniędzy jest sprzeczne z wartościami, w które wierzy. Jednak, po przeanalizowaniu swojej sytuacji finansowej, niechętnie zgadza się na współpracę z Murrayem.

Pierwszą klientką Fioravante jest doktor Parker (Sharon Stone), kobieta na życiowym zakręcie. Doktor Parker zawsze robiła to, czego od niej oczekiwano, nigdy tego, co było ważne dla niej. Pod pozorami szczęśliwego życia – sukcesu, bogactwa i, zdawać by się mogło, idealnego małżeństwa – skrywa seksualne frustracje. „Doktor Parker jest jak kwiat, który nie rozkwitł w pełni” – mówi o swojej bohaterce Sharon Stone – „Zdaje sobie sprawę ze swoich problemów, chce wreszcie znaleźć rozwiązanie. Prosi Murraya, żeby przedstawił jej swojego znajomego, bo może on jest tym, który znajdzie klucz do jej serca. Liczy również na pomoc swojej seksownej przyjaciółki Selimy. Kiedy wreszcie otwiera się na seks, odblokowuje w sobie wszystkie inne uczucia i namiętności: czuje się pociągająca, atrakcyjna, seksowna, zdolna do zachwytu, zazdrości i nadziei. To wszystko jest tym bardziej wspaniałe i poruszające, że doktor Parker nie ma dwudziestu lat, tylko pięćdziesiąt – udowadnia, że nigdy nie jest za późno na to, żeby odkryć siebie samą na nowo.”

Kolejną, trzecią klientką Fioravante, którą poznaje za pośrednictwem Murraya jest Avigal (Vanessa Paradis) – wdowa, mieszkająca na Brooklynie. Avigal całe swoje życie spędziła w ortodoksyjnej społeczności o bardzo restrykcyjnych zasadach dotyczących kobiet. Obowiązującym strojem jest tu spódnica lub sukienka zakrywająca ciało od szyi po kostki nóg oraz nakrycie głowy ukrywające włosy. Zabronione jest śpiewane niektórych piosenek, jak również czytanie nieodpowiednich książek, spoza ortodoksyjnego kanonu. Kontakt pomiędzy kobietami a mężczyznami jest do tego stopnia ograniczony, że Avigal mimo przeżycia dwudziestu lat w związku małżeńskim z dużo od niej starszym mężczyzną oraz urodzenia szóstki dzieci, nigdy się nie całowała. „Avigal jest bardzo religijna, ale ma w sobie także ciekawość świata” – mówi Vanessa Paradis. – „Czyta książki, których, ze względu na swoje przekonania religijne, nie powinna czytać. Jest samotna i nieszczęśliwa, bardzo chciałaby doświadczyć czegoś nowego, posmakować życia. Coś w niej drzemie i czeka na przebudzenie.” Nic więc dziwnego, że bardzo ją zainteresuje intrygująca oferta masażu… „Avigal jest w trudnym momencie swojego życia, czuje że więdnie, zanika. I wtedy zjawia się Murray, który mówi jej, że wcale tak być nie musi. A ona mu wierzy” – dodaje Paradis.

Fioravante ma do zaoferowania Avigal coś więcej niż seks – skromność i wrażliwość z jaką nie spotkała się nigdy dotąd. „Fioravante poświęca jej całą swoją uwagę, interesuję go to, co się dzieje w jej głowie i w jej sercu” – mówi Paradis. „Najważniejszą rzeczą jaką Fioravante ofiaruje swoim kobietom jest zainteresowanie i obecność” – mówi Stone – „Nie ma chyba nic bardziej atrakcyjnego w drugim człowieku, niż on sam, jego atencja, chęć dzielenia wspólnych doświadczeń, otwartość, przystępność, wrażliwość, obecność. Fioravante jest gotów ofiarować to wszystko nie tylko doktor Parker, ale też każdej innej kobiecie, która zechce się przy nim otworzyć i rozwinąć. W ten sposób pomaga im wznieść się na wyższy poziom zrozumienia, czym tak naprawdę jest miłość. Udowadnia im, a także sobie, że skupienie się na tej drugiej osobie sprawi, że otworzy przed tobą swe serce.”

Choć zewnętrznie doktor Parker i Avigal są zupełnie od siebie różne, to w głębszy wymiarze widać łączące je podobieństwo. „Avigal jest zdominowana przez swoją religię i społeczność, w której żyje” – wyjaśnia Turturro – „Z kolei doktor Parker wydaje się kimś, kto ma wszystko, ale tak naprawdę ona również żyje w klatce, tyle, że innego rodzaju niż Avigal.” I obie czują potrzebę wyzwolenia. Podczas, gdy w doktor Parker, pod wpływem Fioravante budzi się ekscytacja i dziecięca zaborczość, jego związek z Avigal przybiera głębszą formę. „Nie sposób nie zauważyć, że Avigal i Fioravante pasują do siebie, jednak pochodzą z dwóch bardzo różnych środowisk” – mówi Turturro – „Myślę, że dzięki Fioravante Avigal otworzyła się na życie, ale on również coś zyskał dzięki tej znajomości.”

Selima (Sofia Vergara), żywiołowa przyjaciółka doktor Parker ma bardzo lekkie podejście do miłosnych przygód z Fioravante. „Selima nie ma żadnych obaw” – mówi Vergara – „Jest gotowa na odrobinę ryzyka w życiu i zależy jej przede wszystkim na dobrej zabawie. Fakt, że jest mężatką w żaden sposób jej nie ogranicza.” „To najbardziej wyzwolona postać w filmie. Wierzy, że w życiu trzeba spróbować wszystkiego i czerpać z niego pełnymi garściami” – mówi Turturro.

Selima jest bardziej pewna siebie, niż jej przyjaciółka, doktor Parker. To typ skandalistki, której zabawa z Fioravante sprawia ogromną przyjemność. „Selima jest trochę zwariowana” – mówi Vergara – „Nie ma problemu z wyrażaniem emocji – krzyczy, szlocha, mówi i robi wszystko, na co tylko ma ochotę. To zabawna postać, wnosi do filmu dużo humoru. Myślę, że to jest powód, dla którego John zaproponował właśnie mi tę rolę.”

W „Casanovie po przejściach” Johnowi Turturro udało się stworzyć kilka interesujących portretów kobiecych. „Zależało mi na tym, żeby kobiety w moim filmie były bardzo różnorodne, żeby różniły się od siebie kolorem skóry, rozmiarami, pochodzeniem” – wyjaśnia Turturro – „Chciałem, żeby reprezentowały typy kobiece, które wywołują różne skojarzenia. Na wczesnym etapie pisania scenariusza miałem nawet pomysł na bohaterkę dużo starszą od innych. Współpraca z moimi aktorkami na planie była bardzo bliska, ich postacie interesowały mnie bardziej niż inne. Gdybym miał zrobić pięć kolejnych filmów, to żaden z nich nie byłby filmem o samych mężczyznach. Ja nawet niespecjalnie lubię ‘męskie’ filmy. Moi ulubieni reżyserzy to Ingmar Bergman, Jean Renoir, Truffaut, i Louis Malle – są nimi właśnie dlatego, że tworzyli wspaniałe, wyraziste postacie kobiece w swoich filmach.”

Choć Turturro włożył dużą część siebie w postać Fioravante, nie oznacza to, że łatwo mu było zgrać tę rolę. „Fioravante to świetna postać, ale bardzo trudna do zagrania, bo łatwo ją przerysować, zagrać zbyt ciężko lub zbyt frywolnie” – mówi reżyser – „Odpowiednie wyważenie tej roli było trudną akrobacją.” Dodatkowym utrudnieniem było to, że Turturro musiał jednocześnie grać główną rolę i reżyserować film. Gdy miał wątpliwości, co do własnej gry, był zmuszony przerywać scenę, żeby obejrzeć nagranie, albo prosić o opinię swojego operatora, Marco Pontecorvo, z którym współpracował już wcześniej przy filmie „Passione”. Czasami pytał też o zdanie Woody’ego Allena. „Godzenie pracy aktora i reżysera na planie, ciągłe przeskakiwanie między tymi dwoma zadaniami, było trochę schizofreniczne” – wspomina Turturro.

Casanova po przejściach” to jedna z niewielu okazji, żeby zobaczyć Woody’ego Allena jako aktora w filmie innego reżysera, niż on sam. „Bardzo szanuję Johna zarówno jako reżysera, jaki i aktora” – mówi Allen – „Czułem, że rola, którą mi powierzył jest skrojona na miarę moich możliwości. Nie zdecydowałbym się na zagranie, dajmy na to, policjanta, bo tak naprawdę nie jestem aktorem, ale rola Murraya to coś, z czym mogłem sobie poradzić.” Turturro i pozostałe osoby z obsady filmu nie podzielają skromnej opinii Allena na temat własnych umiejętności aktorskich. „Grając z nim można się naocznie przekonać jak świetnym potrafi być aktorem” – mówi Turturro – „Prowadzi swojego bohatera w bardzo delikatny sposób. Uwielbia improwizować, więc mieliśmy sporo zabawy z wypróbowywaniem różnych koncepcji danej sceny. Myślę, że jako aktor jest stanowczo niedoceniany… I nigdy się nie spóźnia do pracy.” Allen wyjaśnia: „Wiem dobrze jak to jest być reżyserem na planie. Zawsze starałem się być maksymalnie pomocny i wykonywać wszystkie plecenie Johna, bo patrzę na wszystko z punktu widzenia reżysera. Starałem się zneutralizować wszystkie reżyserskie odruchy, albo pisarskie, czy w ogóle jakiekolwiek inne i robić tyle ujęć, ile sobie John zażyczył oraz grać w taki sposób, w jaki John chciał, żeby było zagrane. Ostatecznie ten film to jego dziecko.”

Allen miał pewne obawy związane ze spotkaniem na planie z Lievem Schreiberem. „Trochę się denerwowałem przed sceną, którą mieliśmy razem zagrać” – wyznaje Allen. – „Widziałem go kiedyś na scenie i uważam, że to niesamowicie utalentowany aktor. Bałem się, że gdy zacznę wypowiadać swoją kwestię, popatrzy na mnie i pomyśli: ‘kto u licha wsadził mnie z nim do jednej sceny?’” Liev odpowiada: „Możliwość przyglądania się jego pracy z tak bliska była dla mnie niezwykłym przeżyciem. Miałem okazję podziwiać jego genialny talent komediowy. Jeśli chcesz zobaczyć próbkę tego, obserwuj sposób w jaki porusza rękami – czysta magia. Widziałem również jak gra w baseball. Kto by pomyślał, że z Woody’ego Allena jest taki dobry zawodnik?”

Liev Schreiber wzbogacił postać Doviego nie tylko w swoje przymioty fizyczne, ale również w wyrazistą osobowość, która jest wynikiem jego bogatych doświadczeń teatralnych i filmowych. „Zawsze podziwiałem aktorstwo Lieva” – mówi Turturro – „To aktor wszechstronny, o wielkich możliwościach. Potrafi zagrać bardzo różnorodne postaci. Zaintrygował mnie pomysł, żeby tym razem obsadzić go w romantycznej roli. Liev ma własny, specyficzny rodzaj sex apealu.”

Casanova po przejściach” to pierwsza anglojęzyczna rola w karierze Vanessy Paradis, wielokrotnie nagradzanej aktorki i piosenkarki francuskiej, która zdobyła międzynarodową sławę. „Avigal to fantastyczna postać, ale myślę, że dla Vanessy była czymś więcej niż tylko kolejną rolą” – opowiada Turturro – „To szczególna kreacja, która zdarza się wtedy, kiedy aktor naprawdę oddaje swojemu bohaterowi kawałek siebie. Rzadko miałem z takim zjawiskiem do czynienia. Czasami rola po prostu idealnie pasuje do aktora, który ma ją zagrać – to może być kwestia wieku, albo też czegokolwiek innego, co sprawia, że nie sposób oddzielić prawdziwego człowieka od jego filmowej postaci. Wszyscy na planie podzielali to uczucie. Myślę, że jeśli robi się coś naprawdę dobrze i daje z siebie wszystko, nie popadając w przesadny intelektualizm, to wymyślony świat może stać się bardzo rzeczywisty.”

Sharon Stone i John Turturro pracowali razem na planie filmu „Gods Behaving Badly” (reż. Marc Turtletaub), ale nie mieli wspólnych scen w tej produkcji. „Sharon to osoba bardzo wrażliwa” – mówi Turturro – „Świetnie pasowała do tej roli – jest w odpowiednim wieku, odznacza się inteligencją, jest wysportowana, świetnie wygląda i bez trudu można sobie wyobrazić, że postać, którą gra mogłaby mieszkać na Park Avenue. Myślę, że na planie była między nami dobra chemia. Sharon odznacza się swoistą brawurą, która skłania ją do podejmowania ryzyka. Popychała mnie do stawiania czoła wyzwaniom.”

Turturro uważa, że Sofia Vergara ma naturalny talent komediowy, co dla fanów serialu „Współczesna rodzina” nie jest żadną niespodzianką. „Podczas kręcenia sceny łóżkowego trójkąta powiedziałem Sofii: ‘zagram to tak, a potem powinienem niejako zniknąć ze sceny, rozumiesz? Widzowie powinni wyczytać to z wyrazu twojej twarzy’. A ona odegrała to po prostu genialnie” – wspomina reżyser – „Sofia to aktorka o ogromnym potencjale i bardzo ekspresyjna osoba. Powiedziała mi kiedyś, że myśli wyłącznie po hiszpańsku. Gdybym wiedział o tym wcześniej, napisał bym dla niej więcej kwestii w tym języku.”

Wspólną cechą wszystkich bohaterów „Casanovy po przejściach” – Fioravante, Murraya, Avigal, doktor Parker, Doviego i Selimy – jest tęsknota za kontaktem z innymi ludźmi. „To bardzo silna potrzeba” – mówi Turturro – „Niektórzy ludzie zmagają się z poważnymi problemami, inni wydają się mieć wszystko, ale i jedni, i drudzy chcą czegoś więcej.” Nietypowa spółka Murraya i Fioravante wywiera wpływ na wszystkich bohaterów tej historii i łączy ich ze sobą: Murray zaprzyjaźnia się z dziećmi Avigal; potrzeby i tęsknoty doktor Parker oraz Avigal zostają zaspokojone; Selima osiąga swój nieskomplikowany cel – dobrą zabawę; Dovi, naśladując Fioravante, odkrywa jak zwerbalizować swoje uczucia do Avigal; a sam Fioravante uczy się podążać za głosem swojego serca, bez względu na to, dokąd go to zaprowadzi. Wszyscy starają się korzystać z możliwości, jakie oferuje im życie najlepiej jak potrafią. „Moja bohaterka w pewnym momencie wygłasza taką kwestię: ‘żyjemy tylko przez krótką chwilę’” – mówi Vanessa Paradis. „Chodzi o to, żeby cieszyć się życiem, dopóki tylko można. Jeśli w twoim życiu przytrafia się coś pięknego, nie przechodź obojętnie, korzystaj z tego. Każdy zasługuje na odrobinę szczęścia.”

Materiały: Kino Świat



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.