Dżej Dżej: myślisz że baby są jakieś inne? Car Men jest inna niż wszystkie ...

2014-06-01 02:02

Jerzy urozmaica swoje życie nadając przedmiotom dookoła siebie cechy ludzkie. Samochód, GPS, telewizor – każdy z tych sprzętów ma imię, jest dla niego osobnym bytem, zasługującym na indywidualne traktowanie. Nie spodziewa się, że dzięki temu odnajdzie miłość swojego życia.

Carmen jest wyjątkowa. Chce, żeby jej mężczyzna był prawdziwym facetem i traktował ją jak księżniczkę. Był jej i tylko jej. Jak Jurek. Marzą się jej dalekie podróże, odkrywanie nieznanych tras. Ma seksowny głos i nie zawaha się go użyć, żeby jej Jerzy jechał dokładnie w tym kierunku, w którym ona chce, żeby podążał. Ale to ona prowadzi, to ona zna każdą trasę na świecie na pamięć. I nie pozwoli, żeby ktoś nią rządził.

Do czego zdolny jest zakochany facet, kiedy jego miłość to… tak wymagająca kobieta?

Jedź tą drogą.

Ostry skręt.

Jesteś u celu.

REŻYSER O FILMIE

PRZESŁANIE I CHARAKTER FILMU

Wirtualne związki są złudnym sposobem na samotność. Film ma się toczyć szybko i przede wszystkim bawić; dynamika postaci bohatera polega na jego sprzecznościach i ekspresji, dynamika narracji - na zmiennym rytmie scen i szybkim ich rozgrywaniu.

KONWENCJA

Bohater – choć pewnie mało kto głośno się do tego przyzna - to jeden z nas, samotny i bezradny w technologicznym chaosie współczesności. Stąd też, grając motywami filmu drogi, odnosimy się do naszych tęsknot za wolnością i przestrzenią. Z drugiej strony, konwencję „Dżej Dżeja” można opisać jako komiksową. Rzeczywistość, mimo że bardzo konkretna, jest jakby wzięta w nawias - dotyczy to wyboru miejsc (podkreślających samotność), charakteru zdjęć itd., ale przede wszystkim - gry aktorskiej.

BOHATER

Jerzy Jurecki, to bohater o dwóch twarzach - do bliźnich nie mówi w ogóle, albo bardzo mało i z trudem. Słowa i ekspresja, których skąpi ludziom, kumulują się i wybuchają wtedy, kiedy jest sam, kiedy rozmawia ze swoimi przyjaciółmi - samochodem, komórką, z nawigacją GPS - albo kiedy szuka kochanki w internecie. Jest pełen kontrastów, bywa wybuchowy, złośliwy. Można nawet powiedzieć, że nienawidzi ludzi. Ale nie jest zły. Wszystko to daje możliwości stworzenia postaci bardzo wyrazistej, wyjątkowej.

BORYS SZYC O FILMIE

BOHATER

Gram Jurka Jureckiego, zwykłego faceta, mieszkańca Torunia, który pracuje w Bydgoszczy na śluzie. Kocha swoją pracę, ceni sobie spokój, nie lubi ludzi i żyje w wirtualnym świecie, w którym jest otoczony swoimi ulubionymi sprzętami. Każdemu nadaje jakieś imię, jego ukochane auto zwie się Wacek, GPS ma na imię Carmen, laptop to Edek, a komórka – Pamela. Jurek nie potrafi sobie radzić z ludźmi, czuje się bezpiecznie jedynie wokół sprzętów, do których sam może przemawiać. Staje się wtedy panem i władcą. Podobnie ma z internetem, gdzie jest anonimowy, ukryty pod różnymi nickami, jak na przykład „Pan Masakra”. W sieci czuje się jak ryba w wodzie.

FIZYCZNOŚĆ

Reżyser zasugerował mi, że powinienem „zmarnieć” do roli. Jerzy nie powinien być wychuchanym pączkiem, tylko facetem, który za bardzo o siebie nie dba, nie zwraca uwagi na swoją fizyczność. Bardziej niż sobą interesuje się światem wirtualnym, tym, w którym żyje.

HISTORIA

Nieustannie słyszę, że kręcimy komedię, ale wydaje mi się, że to dość smutna opowieść o – jak to ładnie reżyser określił – „ostatnim stadium samotności”. Nie wiem, czy takie coś może być samo w sobie bardzo śmieszne, lecz film posiada rzeczywiście wiele śmiesznych momentów. Pomimo tego, że Jurek nie znosi ludzi i nie chce mieć z nimi żadnego kontaktu, w rzeczywistości strasznie potrzebuje drugiego człowieka i miłości. All you need is love! Ta gigantyczna wewnętrzna potrzeba miłości sprawia, że tworzy Carmen. Kim ona jest? Widzowie będą musieli odpowiedzieć sobie sami na to pytanie...

HUMOR

Staramy się nadać „Dżej Dżejowi” lekkich cech komiksowości. Cała opowieść kojarzy mi się w pewien sposób z wymyślonym światem z „Podziemnego kręgu” Palahniuka, który później Fincher przerobił na film. Mimo tego, że tamta historia opowiada o człowieku chorym psychicznie, znajduje się w niej wiele zabawnych elementów, często pokazujących w różnych scenach abstrakcyjne poczucie humoru. Szukamy takich rzeczy w naszym filmie.

WYZWANIE

Sporą część tego filmu spędzam w samochodzie. Justyna cały czas jest ze mną dzięki głośnikom ustawionym z tyłu, także wszystko nagrywamy na żywo, a cała energia wynikająca z naszych interakcji nie jest udawana, rozgrywa się w czasie rzeczywistym. To bardzo pomaga, ale samo granie ze sprzętem jest specyficzne. Ale to zdecydowanie nietypowe doświadczenie aktorskie.

JUSTYNA SIENIAWSKA O FILMIE

CARMEN

Zawiera w sobie całe spektrum kobiecości – potrafi być miła, zła, wredna, wkurzona, namiętna, seksowna, uwodząca. To oczywiście trochę przerysowane, ale tak właśnie najlepiej ją opisać – jako kobietę o wielu obliczach. Wszyscy wiemy, że kobieta potrafi w przeciągu chwili zmienić się z przemiłej i cudownej osoby we wredną, smutną, płaczącą babę. Dlatego bardzo mi się spodobało, że Carmen jest kombinatorką, taką trochę cwaniarą. Dzięki temu potrafiłam odnaleźć się aktorsko w tej roli.

RELACJA

Borys jest bardzo ciekawym i utalentowanym aktorem, ale nasza gra polegała na czymś zupełnie innym niż zazwyczaj. Już pierwszego dnia na planie dostałam ekran z podglądem i słuchawki, po czym mogłam obserwować wszystko to, co dzieje się w samochodzie. Poczułam prawdziwą władzę. Mogłam oglądać Borysa, a on nie był świadomy tego, że to robię. To było fascynujące. Wszyscy zastanawiamy się nad czymś w każdej godzinie każdego dnia, słyszymy w głowie głosy „rób to”, „nie rób tego”, „jedź, nie przejmuj się”, „nie, daj spokój, obiecałaś sobie” itd. Takie chochliki. Czułam się właśnie jak taki chochlik, który może nakłaniać Borysa do różnych rzeczy.

AKTORSTWO

Z początku czułam się dziwnie, ale potem to odseparowanie od Borysa, zamknięcie mnie w osobnym pomieszczeniu, okazało się bardzo pomocne z perspektywy mojej postaci. Carmen jest przecież wirtualna, więc nie zna innego rodzaju kontaktu, nie rozumie pojęcia „rozmowy twarzą w twarz” z bliskimi – tak wygląda jej świat. Borys jest osobą bardzo popularną, więc często na planie gromadziły się tłumy gapiów i wszyscy się dziwili, skąd dobiega ten kobiecy głos, podczas gdy ja siedziałam sobie spokojnie ze słuchawkami na uszach. Istniałam sobie gdzieś z boku, w zupełnie innym świecie. To dało mi poczucie, że Carmen jest naprawdę nierealna.

EROTYKA

W wymianie zdań między Carmen a Jurkiem, granym przez Borysa, pojawia się wiele erotycznych, często bardzo śmiałych podtekstów. Gdybym czytała te dialogi „na płasko”, myślę, że mogłabym się czuć z tym źle. Może nawet byłabym urażona. Ale Carmen to postać charakterna, cwaniakująca, więc pasowało to idealnie do jej osobowości i ani przez chwilę nie czułam się jak jakaś seks-maszyna.

GŁOS

Głos mam po mamie, a ona ma go po swojej mamie. Jest dość specyficzny, zwraca uwagę, a ja jestem dodatkowo szczupłą, wysoką blondynką. Mój głos uważam za dar, daje mi wiele różnych możliwości kreacji, ale najfajniejsze jest to, że przynosi on wielu ludziom ukojenie. Często spotykam się z takimi opiniami na ulicy czy w sklepie. To dla mnie ważne.

MULTIDEBIUT

Dżej Dżej”, przebojowa komedia z lekką nutką refleksji nad współczesnym światem, jest dla wielu filmowców zaangażowanych w jego kreację mniejszym lub większym debiutem. Dla Macieja Pisarka jest to debiut w roli reżysera, scenarzysty oraz producenta, którą to funkcję dzieli z Kubą Kosmą. W „Dżej Dżeju” status koproducentów przyjęli na siebie po raz pierwszy aktor Borys Szyc oraz dźwiękowcy Mateusz Adamczyk i Sebastian Witkowski oraz koordynator scen kaskaderskich Tomasz Krzemieniecki. Debiutują również: Marta Skajnowska jako scenograf, Przemysław Chruścielewski - jako montażysta i Natalia Fiedorczuk jako kompozytor muzyki.

Będzie to również pierwsza główna rola w kinowym filmie fabularnym dla Justyny Sieniawskiej, a dla Justyny Wasilewskiej i Mateusza Jordana-Młodzianowskiego to pierwsze większe role. W filmie pojawią się również po raz pierwszy na dużym ekranie Krzysztof Unrug i Idzi Żabojad.

KUJAWSKO-POMORSKIE W OBIEKTYWIE

Zdjęcia do „Dżej Dżeja” powstawały na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, regionu położonego w północno-centralnej części Polski, pełnego wielu nieodkrytych jeszcze przez filmowców bogactw. Zabytkowe Stare Miasto w Toruniu to nie tylko magnes na turystów, lecz także szereg wspaniałych lokacji. Bydgoszcz nie bez powodu jest uznawana za „polską Wenecję”, oferując filmowcom mnóstwo wyjątkowej przestrzeni, zabytkową architekturę oraz jedyną w swoim rodzaju atmosferę. To jedynie część tego, co województwo kujawsko-pomorskie ma do zaoferowania.

Producenci „Dżej Dżeja” oraz ekipa i obsada filmu byli zachwyceni, a Maciej Pisarek od poczatku czuł, że ta historia musi rozgrywać się w Toruniu i Bydgoszczy. Przewodnicy turystyczni nie bez kozery określają zresztą województwo kujawsko-pomorskie nieoszlifowanym diamentem.

Zdjęcia do „Dżej Dżeja” rozpoczęto w Toruniu, zachodząc między innymi na urokliwe Bydgoskie Przedmieście, gdzie mieszka główny bohater, Jerzy Jurecki, na Stare Miasto i most przerzucony przez Wisłę. Filmowano Toruń również nocą i z helikoptera. Większość sekwencji powstała w Bydgoszczy, miejscu pracy Jurka, na śluzie Czyżkówko. Filmowcy kręcili między innymi sceny kaskaderskie na rzece Brda, wywołując przerażenie, a później zachwyt zgromadzonych mieszkańców miasta.

OBSADA

Jurek Jurecki/Dżej Dżej

BORYS SZYC (ur. 1978) – jeden z najpopularniejszych i najbardziej utalentowanych współczesnych polskich aktorów. Laureat wielu krajowych oraz międzynarodowych nagród oraz wyróżnień, m. in. Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego (Nagroda Publiczności) za rolę w „Symetrii” Konrada Niewolskiego, Nagrody Polskiej Akademii Filmowej Orła i Nagrody za pierwszoplanową rolę męską festiwalu filmowego w Gdyni za występ w „Wojnie polsko-ruskiej” (reż. Xawery Żuławski) oraz nagrody za rolę męską MFF w Montrealu za „Kreta” (reż. Rafael Lewandowski). Ma na swoim koncie kilkadziesiąt ról w filmach, telewizji oraz teatrze, między innymi w „Vincim” (reż. Juliusz Machulski), „Testosteronie” (reż. Andrzej Saramonowicz), „Enen” (reż. Feliks Falk), „1920 Bitwie Warszawskiej” (reż. Jerzy Hoffman) oraz serialach „Oficer”, „Ekipa” i „Przepis na życie”. Często użycza swego głosu do produkcji polskiego dubbingu, wydał także własną solową płytę „Feelin' Good”.

Carmen

JUSTYNA SIENIAWSKA (ur. 1981) – aktorka telewizyjna i teatralna, dla której „Dżej Dżej” jest debiutem w głównej roli w na dużym ekranie. Absolwentka wydziału aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, właścicielka głębokiego, wyrazistego głosu, który otwiera jej powoli drzwi na aktorskie salony. Najbardziej znana z ról w kultowym polskim serialu „Plebania”, pojawiała się również gościnnie w „M jak Miłość”, „Glinie”, „Przyjaciółkach” czy „Barwach szczęścia”.

Anielski

PAWEŁ BURCZYK (ur. 1969) – wywodzący się z rodziny aktorskiej znany polski aktor filmowy, telewizyjny i teatralny. W 1992 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie, a już rok później debiutował w „Wielkiej wsypie” (reż. Jan Łomnicki) oraz „Samowolce” (reż. Feliks Falk). W trakcie ponad dwudziestu lat kariery dał się poznać widzom jako aktor wszechstronny, sprawdzający się zarówno w komedii (serial „13 posterunek” reż. Maciej Ślesicki, „Zróbmy sobie wnuka” reż. Piotr Wereśniak), jak i rolach dramatycznych („Świadek koronny” reż. Jarosław Sypniewski i Jacek Filipiak, „Ida” reż. Paweł Pawlikowski). Często współpracuje z warszawskimi teatrami Kamienica i Komedia.

Śledziewski

JAN WIECZORKOWSKI (ur. 1972) – znany kilku pokoleniom polskich widzów aktor filmowy i telewizyjny, absolwent Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Publiczność pokochała go za role w najbardziej znanej polskiej telenoweli „Klan”, gdzie występował aż przez siedem lat, a także w trylogii Jacka Bromskiego „U Pana Boga za piecem”, „U Pana Boga w ogródku” oraz „U Pana Boga za miedzą”. W telewizji pojawiał się między innymi w serialach „Na dobre i na złe”, „Czas honoru”, „Fala zbrodni” oraz „Przepis na życie”, w kinie z kolei zaznaczył swoją obecność w takich filmach jak: „Milczenie jest złotem” (reż. Ewa Pytka), „Enduro Bojz” (reż. Piotr Starzak) czy „Pierwszy milion” (reż. Waldemar Dziki).

Szef

KRZYSZTOF PLUSKOTA (ur. 1978) – polski aktor filmowy i teatralny, a także artysta kabaretowy występujący przez ponad dziesięć lat wraz z Grupą Rafała Kmity. Ma na swoim koncie ogromy staż w produkcjach telewizyjnych (seriale „Determinator”, „Czas honoru”, „Brzydula”, „Blondynka”, „Chichot losu”, „Hotel 52”, „Przepis na życie” czy „Barwy szczęścia”), ale od kilku lat podbija także wielki ekran – zagrał między innymi w „Generale. Zamachu na Gibraltarze” (reż. Anna Jadowska), „Popiełuszko. Wolność jest w nas” (reż. Rafał Wieczyński) oraz „Bilecie na Księżyc” (reż. Jacek Bromski).

Ziuta

JUSTYNA WASILEWSKA (ur. 1985) – młoda polska aktorka teatralna, która występowała w Teatrze im. Jaracza w Łodzi oraz Starym Teatrze w Krakowie, a także filmowa i telewizyjna, mająca na swoim koncie role gościnne w „Hotelu 52” czy „Ojcu Mateuszu” oraz kilku pełnometrażowych produkcjach fabularnych („Listy do M.” reż. Mitja Okorn, „Druciki” reż. Ireneusz Grzyb i Aleksandra Gowin, „The Fourth Dimension” reż. Jana Kwieciński”). „Dżej Dżej” Macieja Pisarka to jej pierwsza większa rola filmowa.

 

Materiały: Monolith Film



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.