Grace księżna Monaco: Nicole Kidman w roli jednej z najbardziej niezwykłych kobiet XX wieku

2014-06-04 01:43

Życie gwiazdy filmowej, zawrotna kariera uwieńczona Oscarem i wielka sława to tylko początek baśniowego życia Grace Kelly, skromnej dziewczyny z Filadelfii. Kiedy ma już niemal wszystko, poznaje Księcia Monako, Rainiera. Zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Grace decyduje się porzucić Hollywood dla jednej, najważniejszej roli w swoim życiu – zostaje Księżną. Od tej pory plan zdjęciowy zastępują jej europejskie salony.

U boku ukochanego od nowa musi zbudować swój świat, w nieznanym kraju, wśród koronowanych głów. Wydaje się, że nic nie jest w stanie przerwać tego pięknego snu. Jednak gdy zbliża się francuska inwazja na Monako w 1960 roku, Grace staje przed zupełnie nowym wyzwaniem. Jej rola w nadchodzącym dramacie okaże się kreacją jej życia.

ŻYCIOWA BAŚŃ

W 1956 roku, znajdując się u szczytu kariery w Hollywood, Grace Kelly porzuciła aktorstwo na rzecz małżeństwa z Księciem Monako, Rainierem. Sześć lat później, stojąc w obliczu kryzysu zagrażającemu nie tylko wszystkim mieszkańcom Monako, ale także jej królewskiemu małżeństwu, Grace Kelly otrzymała od Alfreda Hitchcocka propozycję powrotu do Fabryki Snów i wystąpienia w głównej roli w jego najnowszym filmie zatytułowanym „Marnie”. Grace znalazła się na emocjonalnym rozdrożu: musiała wybrać pomiędzy życiem, którego – jak jej się niegdyś wydawało – zawsze pragnęła, a zaakceptowaniem roli kobiety, którą stała się na skutek wszystkich wydarzeń prowadzących ją na europejskie salony – Jej Książęcej Wysokości, Księżnej Monako.

Pomysł, że moje życie może być baśnią, jest sam w sobie baśniowy” - Grace Kelly

HISTORIA GRACE KELLY NA SREBRNYM EKRANIE

Grace księżna Monako”, filmowa interpretacja losów słynnej amerykańskiej aktorki Grace Kelly, osadzona sześć lat po jej legendarnym i szeroko dyskutowanym „Ślubie Stulecia” z Księciem Rainierem, to w gruncie rzeczy dość intymne spojrzenie na jeden rok z pełnego wzlotów i upadków życia najbardziej ikonicznej Księżnej XX wieku. Oglądamy na ekranie Grace Kelly, podczas gdy była aktorka zmaga się z godzeniem swej przeszłości oraz teraźniejszości: desperacko pragnie wrócić do pojawiania się na srebrnym ekranie, ale nie potrafi sobie równocześnie wyobrazić życia bez tego, co przez te lata osiągnęła, stając się matką dwójki uroczych dzieci, monarchinią europejskiego księstwa oraz żoną Księcia Rainiera III.

Zastanawiając się poważnie nad pojawiającymi się ze strony Alfreda Hitchcocka kuszącymi propozycjami, ażeby odkurzyć swoją starą hollywoodzką karierę, Grace uświadamia sobie, że znajduje się w samym środku ważnego dla Monako kryzysu. Planowana przez Rainiera modernizacja księstwa zostaje powstrzymana przez zapędy francuskiego Prezydenta, Charlesa de Gaulle'a, który z jednej strony grozi nałożeniem na Monako własnych podatków, a z drugiej przekroczeniem wraz ze swoją armią granic i wzięcia księstwa siłą.

Francuska inwazja, wisząca nad Monako niczym czarna chmura, oznacza nie tylko ogromny międzynarodowy kryzys, który spędzi sen z powiek wielu ludzi w całej Europie, ale także zagrożenie dla rodziny, małżeństwa oraz całego prywatnego życia Grace. Jednakże to właśnie ta świadomość staje się dla ikony kina, Amerykanki znajdującej się daleko od swego domu, motywacją do podjęcia ostatecznej decyzji w kwestii trapiącego ją od jakiegoś czasu dylematu moralnego. Zamiast walczyć o odzyskanie statusu wspaniałej aktorki i hollywoodzkiej celebrytki, kobiety rozpoznawanej i uwielbianej jak świat długi i szeroki, Grace Grimaldi wybiera przyjęcie na swoje barki odpowiedzialności związanej ze swoją nową tożsamością – spełniania obowiązków wobec męża, dzieci oraz drugiego co do wielkości najmniejszego księstwa świata, które przez kilka wcześniejszych lat stało się niespodziewanie jej nowym domem.

Grace księżna Monako” to oparta na faktach, osadzona w rzeczywistości epicka baśń o prostej dziewczynie stającej się prawdziwą księżniczką, która zachwyci każdego, kto do niej zasiądzie. Film Oliviera Dahana to porywający romans opowiadający o dwójce ludzi, którzy postawili na szali wszystko, co mieli i znali, by odnaleźć w sobie prawdziwe szczęście. To wreszcie portret legendy kina, która stała się niespodziewanie europejską Księżną, po czym uświadomiła sobie, że miłość nie wynika tylko z pasji. Miłość jest obowiązkiem.

OŚWIADCZENIE REŻYSERA

„„Grace księżna Monako” to romantyczna i wierna historycznym faktom filmowa saga rodzinna, opowieść o Grace Kelly, wielkiej hollywoodzkiej gwieździe oraz jej dojrzewaniu do przyjęcia na siebie największej życiowej roli: Księżnej Monako. Należy nadmienić, iż historia monakijskiego księstwa jest niezwykle bogata w ciekawe wydarzenia i intrygujące zwroty akcji, zawsze była również otoczona swego rodzaju aurą niezwykłości, a sam kraj był i jest kojarzony z wizualnym przepychem.

Relacje pomiędzy Francją a dumnym Księstwem Monako od zawsze bywały co najmniej wzburzone, ale w tym filmie interesuje nas przede wszystkim szereg zmian, które zaszły po pojawieniu się tam hollywoodzkiej gwiazdy, celebrytki z pierwszych stron gazet, a także to w jaki sposób małżeństwo Grace Kelly z Księciem Rainierem wpłynęło na stosunki Francji z Monako. To specyficzne i mocno skomplikowane „starcie kultur” do dziś nieodmiennie fascynuje.

Publiczność uwielbia oglądać opowieści o księżniczkach, ich wspaniałych królewskich rodzinach oraz niezwykłych losach, graniczy to z pewnego rodzaju fascynacją. Najlepszym możliwym tego dowodem jest szał medialny, który zawsze narasta do niewyobrażalnej potęgi przy okazji królewskich zaślubin. W tym przypadku obserwujemy życie rodziny królewskiej rodziny poprzez pryzmat jej uwarunkowanego historycznie przeznaczenia oraz ogromnych zobowiązań, których wypełnienia podjęli się jej członkowie. Zaczynamy również w pewnym sensie rozumieć, w jaki sposób wyzwania pojawiające się w tak krótkim okresie pozwoliły każdej z postaci w pełni dojrzeć do tego, kim jest. Tyczy się to w szczególności właśnie Księżnej Grace.

Jako reżyser jestem w pełni świadomy tego, że „Grace księżna Monako” stoi na metaforycznym rozdrożu, obejmując wątki, które od zawsze ceniłem sobie w kinie oraz własnej twórczości. Wliczam w ich szereg wpływ historii na życie jednostek ludzkich, opowiadanie o pewnego rodzaju aurze niezwykłości, którą pewne kobiety roztaczały za swojego życia, a także cudowne narracje wykreowane przez epickie losy takich wielkich osobowości jak Grace Kelly czy Edith Piaf.

Chciałbym ukazać zmieniającą się na skutek tych wszystkich wydarzeń rzeczywistość, która – krok po kroku, kadr za kadrem, scena za sceną – zyskuje w oczach widza niezwykłej wyrazistości. Poprzez pracę kamery oraz wszelkiego rodzaju dekoracje, ale także chronologiczną i starannie poprowadzoną narrację, widzowie zaczynają stopniowo widzieć świat oczyma Grace, uświadamiając sobie ogromną stawkę tamtych czasów, a także wszystkie wydarzenia składające się na rozwój epoki, w której tej niesamowitej kobiecie przyszło żyć.

Strona wizualna, którą obmyśliliśmy wraz z autorem zdjęć, Erikiem Gautierem, polegała na wytworzeniu stylu pamiętanego z amerykańskiego kina lat 60. XX wieku – z filmów takich reżyserów jak Alfred Hitchcock. Chodziło nam o uzyskanie wyglądu pełnego najdrobniejszych detali, które pogłębiają wrażenie obcowania z rzeczywistością, a jednocześnie stworzenie strony wizualnej, która byłaby prosta i elegancka. W ten sposób pragnęliśmy wspomóc naszą filmową opowieść o rozwoju duchowym oraz życiowym jednej z najważniejszych postaci drugiej połowy XX wieku, aż do jej ostatecznego zrozumienia wszystkich obowiązków związanych z byciem Jej Książęcą Wysokością Księżną Monako”.

KSIĘŻNA, KTÓRA UWIELBIAŁA SZAMPANA I TAŃCZYŁA NA STOLE – PRAWDZIWA TWARZ NAJWIĘKSZEJ IKONY XX WIEKU

Białe rękawiczki, tweedowy kostium od Christiana Diora, apaszka od Gucci, koralowa szminka z palety Estée Lauder i subtelny zapach perfum Caleche. Mieszkańcy Monako wciąż doskonale ją pamiętają. Choć od śmierci Grace Kelly minęło już ponad 30 lat, księżna cały czas jest obecna w ich pamięci. Widzą ją jak pogrążona w myślach spaceruje po Lazurowym Wybrzeżu i marzy o wyrwaniu się do ukochanej Ameryki. To właśnie tam, aż do dnia jej śmierci, czekali na nią najlepsi reżyserzy i producenci filmowi, w nadziei, że jeszcze kiedyś Grace zagra w ich filmach i olśni widownie uśmiechem. Monakijczycy wspominają także jak w okolicy Nicei, czy urokliwego Grasse zrywała polne kwiaty, z których robiła później przepiękne kolaże. 

Grace Kelly przez lata była wzorem dla wielu kobiet na całym świecie, ikoną mody, a także inspiracją dla największych projektantów. Karl Lagerfeld do dzisiaj powtarza, jak bardzo żałuje, że nie zobaczy księżnej jako staruszki. Jest przekonany, że nawet 80-letnia Grace byłaby jedną z najpiękniejszych i najlepiej ubranych arystokratek. I pewnie ma rację. Ukochana księcia Rainiera miała klasę, szyk i niezwykłe wyczucie stylu, które emanowały z niej już wtedy, gdy była nastolatką. Mówiono, że łączyła w sobie wyrafinowanie i erotyczną charyzmę. Aż trudno uwierzyć, że ta uwielbiana i podziwiana kobieta, świetna aktorka, jedna z najczęściej fotografowanych kobiet lat 50., a także wzorowa matka walczyła z kompleksami i dorastała w przekonaniu, że uroda nie jest jej mocną stroną...

Za mały biust, za szeroka szczęka

Grace urodziła się w bardzo majętnej rodzinie w Filadelfii. Jej ojciec był znanym i szanowanym biznesmanem, który zapewniał żonie, a także dzieciom wszystko czego potrzebowali. Piękny dom, wakacje w luksusowych kurortach i dodatkowe zajęcia pozaszkolne. W Ameryce było o nim głośno także dzięki jego niezwykłym dokonaniom sportowym. John Kelly zdobył trzykrotnie tytuł mistrza olimpijskiego w wioślarstwie. Uchodził za gwiazdę. Matka Grace była z kolei nauczycielką. To ona wprowadziła w domu dyscyplinę i dość surowe wychowanie. To ona także zaszczepiła córkom zamiłowanie do pięknych rzeczy, a w szczególności do kapeluszy.

Grace, jako najmłodsza z trzech sióstr była uważana za przeciętną pod każdym względem. To raczej starsze dziewczyny, a także brat zdobywali uznanie rodziców. O małej Grace mówiło się, że urodą raczej nie powinna się chwalić. Głównie ze względu na zbyt kwadratową, mało fotogeniczną szczękę, a także brak kobiecych kształtów. W przeciwieństwie do innych kobiet w rodzinie, Grace prawie w ogóle nie miała biustu, co było oczywiście powodem jej ogromnych kompleksów. Sukienki, które wtedy nosiła, leżały na niej dobrze tylko wtedy kiedy, potajemnie wypychała sobie stanik skarpetkami lub chusteczkami.

Nastolatka często również chorowała i zamiast cieszyć się młodością wciąż walczyła z uporczywym katarem. – Ona cały czas pociąga nosem – narzekali rówieśnicy, z którymi nie miała dobrych relacji. Z rodzicami zresztą także. Często spotykała się z ich krytyką - w szczególności ojca, który faworyzował starsze córki. Od Grace zawsze najwięcej wymagał i często, a także głośno komentował jej porażki szkolne i sportowe. Nawet wtedy, kiedy jako 25-letnia aktorka zdobyła Oscara za rolę Georgie w „Dziewczynie z prowincji” , i cały świat zakochał się w jej przepięknym uśmiechu, John Kelly nie bardzo przejął się tym wyróżnieniem. Co więcej - nie pogratulował nawet córce. Zapytany przez dziennikarzy co poczuł, gdy dowiedział się o wygranej, odpowiedział, że nagroda Amerykańskiej Akademii Filmowej nie zrobiła na nim absolutnie żadnego wrażenia.

Jak torebka to tylko od Hermesa

Choć miłośnicy dobrego kina zakochali się w tej pięknej Amerykance już na początku lat 50., kiedy błyszczała w filmach Hitchcocka, Grace stała się prawdziwą ikoną dopiero wtedy, gdy została księżną i zamieszkała w Monako. Kelly nigdy nie marzyła jednak o byciu zamkniętą w pałacu księżniczką, a fakt, że poślubiła arystokratę dla niej samej okazał się wielkim zaskoczeniem. Gdy w 1955 roku przyjechała do Cannes promować film „Złodziej w hotelu”, jednym z punktów podróży, miała być wizyta w pałacu Księcia Monako. Grace nie miała na to ochoty. Wolała w tym czasie szaleć z kolegą z planu zdjęciowego, Carym Grantem. W końcu jednak, po długich namowach, udało się ją przekonać na wycieczkę do siedziby rodziny Grimaldich. Zaplanowana nawet w najmniejszych szczegółach podróż okazała się jednak bardzo pechowa. – A mówiłam, żeby nie jechać – narzekała później Grace. Otóż w hotelu w Nicei, w którym zatrzymała się aktorka wyłączono niespodziewanie prąd. Gwiazda wpadła w panikę, ponieważ nie mogła odpowiednio przygotować się na wizytę w pałacu. Problematyczne okazały się tak przyziemne sprawy jak wysuszenie włosów czy uprasowanie sukienki. Zdana tylko na siebie związała więc mokre włosy w kitkę i założyła jedyną, w miarę niepogniecioną sukienkę w kwiaty, która absolutnie nie nadawała się na tę okazję. Kapelusz zastąpiła prostym wiankiem. Była przekonana, że książe nie będzie chciał rozmawiać z dziewczyną, która nie wygląda wystarczająco elegancko i nie jest ubrana stosownie do okazji. Pomyliła się. Jak się później okazało, wizyta w pałacu odmieniła jej życie, a książę zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia…

Ślub Grace z księciem Rainierem w 1956 roku okazał się wielkim przełomem w jej życiu. To właśnie wtedy dziennikarze, i to nie tylko ci filmowi, a zaczęli śledzić z wypiekami na twarzy każdy ruch Grace. Każdy jej gest czy strój był tematem numer jeden. Do dzisiaj wiele osób uważa, że żadna księżna ani aktorka nie miała na sobie piękniejszej sukni ślubnej niż Kelly. Koronkową kreację zaprojektowała znana wtedy kreatorka, związana z wytwórnią filmową MGM, Helen Rose. Pięćdziesiąt lat później suknia została wystawiona w Philadelphia Museum of Art i jak zdradzili pracownicy galerii, była najczęściej oglądanym eksponatem. Tłumy ustawiały się przed budynkiem już z samego rana, by móc choćby przez chwilę pooglądać ten krawiecki majstersztyk. Choć oficjalnie tego nie potwierdzono, mówi się, że suknia ślubna Kate Middleton zaprojektowana przez Sarah Burton była wzorowana właśnie na kreacji Grace.

Nie tylko suknia ślubna gwiazdy, ale tak naprawdę każdy jej strój wywoływał zachwyt. Mówi się, że to właśnie ona wprowadziła modę na stroje, których inne kobiety bały się nosić. To dzięki niej termin „sportowa elegancja” nabrał nowego znaczenia. Kelly jako jedna z nielicznych nosiła płaskie, letnie mokasyny, zwykłe białe koszule, spodnie Capri (rybaczki), ubrania w stylu safari, apaszki na głowie, a także turbany. Prawie w ogóle się nie malowała. Wystarczyło tylko muśnięcie ulubioną szminką czy delikatne cienie na powiekach. Szybko stała się muzą Yves Saint Laurent, Cristobala Balenciagi, a także Madame Gres. Uwielbiana przez tłumy księżna miała ogromną słabość do dodatków i drogich torebek. Kobiety na całym świecie starały się ją naśladować, a właściciele znanych marek odzieżowych błagali, by to właśnie u nich robiła zakupy.

Dzięki Grace Kelly dwa wielkie domy mody zyskały ogromną popularność, a ich produkty, w szczególności te konkretne, które nosiła księżna, stały się absolutnymi hitami sprzedażowym. Mowa oczywiście o francuskim Hermesie i włoskim Gucci. Grace bez pamięci zakochała się w słynnej torebce Hermesa, którą później nazwano na jej cześć „Kelly”. Ta niewielka torebka została zaprojektowana w latach 20 XX wieku. Właściciel marki, Emile-Maurice Hermes stworzył ją specjalnie dla swojej żony, Julie. Miała być mała, poręczna i oczywiście bardzo gustowna. Trzydzieści lat później, mający słabość do Grace i znający jej gust Alfred Hitchcock, zlecił stylistce MGM Edith Head, by kupiła do filmu „Złodziej w hotelu” kilka produktów Hermesa. Wśród nich znalazła się właśnie ta torba. Grace nosiła ją namiętnie nie tylko na planie zdjęciowym, ale także poza nim. Stała się jej talizmanem. Gdy zaledwie w rok po ślubie zaszła w ciążę, to właśnie tę torbę wykorzystała do tego, by ukrywać przed paparazzi powiększający się brzuszek. Zdjęcia „Kelly” noszonej przez Grace obiegły tym sposobem cały świat. Dzięki Grace także marka Gucci zdobyła rozgłos. Jeden z najsłynniejszych wzorów, pojawiający się na wielu produktach Gucci, tzw. „Flora Pattern”, został wymyślony specjalnie dla księżnej. W 1966 roku Grace udała się w podróż do Mediolanu, gdzie całe dnie snuła się po tzw. złotym kwadracie ulic, gdzie bogate Włoszki robiły zakupy. To właśnie tam znajdują się największe i najdroższe domy mody. Grace odwiedziła jeden z flagowych butików Gucci w poszukiwaniu eleganckiego, ale nadającego się także na spacery po mieście szala. W sklepie czekał na nią właściciel marki, Rodolfo Gucci. Gdy księżna wyznała mu po co przyszła, Włoch zdał sobie sprawę, że nie ma żadnej apaszki godnej tak pięknej kobiety. Przeprosił ją za to i obiecał, że wkrótce prześle jej coś wyjątkowego. Kilka tygodni później Grace dostała malutką paczuszkę, a w niej szal w polne kwiaty. Dokładnie takie, jakie kochała najbardziej. Wzór ten do dzisiaj cieszy się ogromną popularnością wśród klientów Gucci, a nie tak dawno, w jednej z reklam marki, pojawiła się wnuczka Grace, Charlotte Casiraghi. Piękna Francuzka reklamowała oczywiście produkty z tym słynnym wzorem.

Księżna, która zajadała się kaszanką i pieczonymi kurczakami

Jaka była Grace Kelly prywatnie? Wiele osób uważało ją za zimną, niedostępną i zdystansowaną kobietę. Taka przynajmniej krążyła o niej opinia. Prawda jest jednak taka, że księżna tylko podczas pierwszego spotkania była nieco chłodna. Jej bliscy przyjaciele wielokrotnie podkreślali, że księżna miała ogromny temperament. Często wdawała się w platoniczne romanse. Otoczona zaufanymi ludźmi stawała się spontaniczna i radosna. Przez lata, praktycznie do każdego posiłku, piła szampana. Lubiła szczególnie tego w małych buteleczkach podróżnych. Czasami, gdy szła z przyjaciółkami do jakiejś knajpy, wypijała ukochany trunek i ku zdziwieniu innych gości tańczyła na stole do rana. Uwielbiała śmiać się, bawić się na hucznych przyjęciach, a w późniejszych latach, także obżerać. W szczególności tłustą kaszanką i pieczonymi kurczakami. Niestety, gdy skończyła 40 lat zaczęła przybierać na wadze. Jej niewielki biust zamienił się z wiekiem w dość okazały. Księżna nie była z niego zadowolona. Jedna z koleżanek Grace wspominała, że raz zdarzyło się jej pomylić drzwi i wejść do prywatnej łazienki przyjaciółki. Na suszarce wisiał akurat jej stanik, który zrobił na kobiecie piorunujące wrażenie. Nie zdawała sobie sprawy, że piersi Grace, którą znała przecież od lat aż tak bardzo się powiększyły. Zmartwiona swoją wagą i puszystymi kształtami Kelly notorycznie obwiązywała się bandażami i ukrywała w ten sposób przed innymi swoją sylwetkę.

Ukochana Rainiera i matka trójki jego dzieci, Karoliny, Alberta i Stefanii, zawsze bardzo dbała o swój wizerunek, jednak gdy spędzała czas w domu, wyglądała jak przeciętna kobieta, jakich pełno na francuskich ulicach. Rano, zaraz po przebudzeniu wyglądała podobno koszmarnie. Jedna z dziennikarek, która miała okazję spędzić z nią cały dzień powiedziała, że do południa wyglądała jak czupiradło. Przepaska we włosach, zero makijażu i wygodna podomka. Dopiero w ciągu dnia księżna nabierała werwy i zmieniała się nie do poznania. Wieczorem wyglądała już jak najpiękniejsza kobieta na świecie.

Niestety bajkowe życie Grace dość szybko i bardzo tragicznie się skończyło. 14 września 1982 roku księżna i jej córka Stefania miały poważny wypadek samochodowy. Ich Rover P6 runął w przepaść na jednej z krętych dróg, jakich jest pełno na południu Francji. Za kierownicą siedziała Kelly, która dostała nagle ataku serca. Co tak naprawdę wtedy się wydarzyło? Wiele osób twierdzi, że Grace pokłóciła się wtedy z córką. Padło wiele nieprzyjemnych słów – wystarczyła chwila nieuwagi i prowadząca samochód księżna straciła panowanie nad pojazdem. Stefania nigdy nie chciała zdradzić, co stało się tego dnia i jak dokładnie doszło do wypadku. Jedno jest jednak pewne. Po tamtym zdarzeniu książę Rainier nigdy nie zaznał już prawdziwego szczęścia. Zakazał nawet wyświetlania w Monako filmów z ukochaną żoną.

Z resztą nie tylko on przeżył tragedię. Rodzina, przyjaciele, a także fani Grace Kelly przez lata ją opłakiwali. W każdą rocznicę śmierci czy urodzin Grace, do Monte Carlo wciąż przyjeżdżają tłumy oddanych jej wielbicieli. W 1993 roku w Ameryce pojawiły się w obiegu specjalne znaczki pocztowe z podobizną księżnej. Grace była pierwszą aktorką, którą spotkał taki zaszczyt. W 2007 roku pojawiły się także specjalne monety o nominale 2 euro z wizerunkiem Kelly. Zresztą w tym samym roku popularna i ulubiona marka kosmetyczna Grace, Estée Lauder wypuściła na rynek specjalną, limitowaną serię szminek, Princess Grace Coral. Oczywiście w odcieniu, który najbardziej lubiła księżna.

Wiele osób przez lata próbowało podsumować życie Grace Kelly. Było jak bajka? A może słodko gorzkie? Nieprawdopodobne? Na pewno przypominało trochę jeden z jej ostatnich filmów „Złodziej w hotelu”, którego akcja działa się na Lazurowym Wybrzeżu. W pamięci widzów zapadła w szczególności jedna scena, kiedy Grace i Cary Grant siedzą w zaparkowanym samochodzie, gdzieś na trasie nieopodal Monako i patrzą się na połyskujące morze. – Czy widziałeś kiedykolwiek piękniejsze miejsce na świecie? – zapytała Grace wpatrzonego w nią Granta. Dokładnie w tym samym miejscu 27 lat później jej samochód runął w przepaść.

NA STOŁKU REŻYSERA – OLIVIER DAHAN

W wieku 20 lat Olivier Dahan rozpoczął edukację w prestiżowej Marseille School of Art, którą ukończył w 1991 roku. Od zawsze był zafascynowany obrazami, także ruchomymi, lecz zanim poświęcił się całkowicie twórczości filmowej kreował na potrzeby wielu różnych wystawa i nakręcił w latach 1988 – 1997 kilka produkcji krótkometrażowych. W swojej karierze wyprodukował także znaczną ilość wideoklipów, między innymi dla takich artystów jak The Cranberries, Zucchero, Eagle Eye Cherry czy Noa. W 1994 roku Olivier Dahan nakręcił swój debiutancki film, telewizyjne „Brothers”, który był wyświetlany na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. W 1997 roku francuski twórca rozpoczął swoją przygodę z wielkim kinem „Martwymi za życia”, dramatem opisującym desperację oraz swego rodzaju poezję świata młodych ludzi. W 2001 zmienił całkowicie kierunek swojej kariery filmem „Tomcio Paluch”, adaptacją powieści Charlesa Perrault'a, a dwa lata później założył własną firmę producencką U Man Films, tworząc wokół siebie silną społeczność artystów z różnych dziedzin branży filmowej. W 2002 roku nakręcił mroczne „Obiecane życie” z Isabelle Huppert w roli prostytutki poszukującej swego byłego męża. Rok później zainteresowani jego stylem wizualnym producenci Alan Goldman i Luc Besson powierzyli mu realizację „Purpurowych rzek II: Aniołów Apokalipsy”, ale największy sukces przyniósł Olivierowi Dahanowi film z 2006 roku – „Niczego nie żałuję – Edith Piaf”, który okazał się wielkim hitem na całym świecie i przyniósł aktorce Marion Cotillard Oscara. W 2011 roku Dahan ponownie zmienił kierunek swojej twórczości, reżyserując komedię społeczną „The Lords”, po czym rok później rozpoczął prace nad „Grace księżną Monako”, filmem, który otworzy tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes.

EKIPA, KTÓRA DOPROWADZIŁA DO POWSTANIA „GRACE KSIĘŻNEJ MONAKO”

PIERRE-ANGE Le POGAM (Produkcja)

Pierre-Ange Le Pogam rozpoczął swoją przygodę z X Muzą od prowadzenia paryskiego kina „Cinemas La Clef”, niedługo później stając się dyrektorem niezależnej francuskiej firmy dystrybucyjnej Les Films Moliere. To właśnie dzięki niemu w kraju nad Sekwaną można było obejrzeć takie filmy jak „Nakarmić kruki” Carlosa Saury czy „Człowiek z marmuru” Andrzeja Wajdy. Od 1981 roku rozpoczął pięcie się w hierarchii słynnej firmy Gaumont-Pathé, pomagając znaleźć miejsce we francuskich kinach dla takich filmów jak „Podróż do Indii” Davida Leana, „Harry Angel” Alana Parkera oraz „Nikita” i „Wielki błękit” Luca Bessona. Z tym ostatnim założył w 2000 roku firmę produkcyjną EuropaCorp., w latach 2000 – 2011 pomagając powstawać takim filmom jak „Nie mów nikomu” Guillaume'a Caneta, „Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady” Tommy'ego Lee Jonesa, „Hitman” Xaviera Gensa, „Taxi 2, 3, 4” Gerarda Krawczyka czy „Uprowadzona” Pierre'a Morela. W 2001 roku założył Stone Angels, wraz z którą wyprodukował między innymi „Cosmopolis” Davida Cronenberga.

UDAY CHOPRA (Produkcja)

Uday Chopra to szef YRF Entertainment, firmy, która wyciągnęła pomocną dłoń ekipie pracującej nad realizacją „Grace księżnej Monako”. Jako producent ma na swoim koncie również wchodzący w tym roku na ekrany kin „The Longest Week” Petera Glanza z udziałem Jasona Batemana, Olivii Wilde oraz Billy'ego Crudupa, a obecnie pracuje nad kolejnym filmem Arasha Amela, scenarzysty „Grace księżnej Monako”. Chopra zaczynał karierę jako bollywoodzki aktor, widzowie pamiętają go przede wszystkim z serii „Dhoom”, której trzecia część stała się najbardziej kasowym filmem wszech czasów w Indiach. Uday jest również znany z innych ról oraz pracy w studiu Yash Raj Films, założonym przez jego ojca, Yasha Choprę.

ARASH AMEL (Produkcja/Scenariusz)

Arash Amel to urodzony w 1976 roku w Walii hollywoodzki scenarzysta o brytyjskich i irańskich korzeniach. Pisanie „Grace księżnej Monako” rozpoczął od trwającego dwanaście miesięcy okresu zbierania informacji. Obecnie planuje wraz z producentem Udayem Choprą filmową adaptację epickiej powieści miłosnej „Seducing Ingrid Bergman” Chrisa Greenhalgha. Rozwija także projekt biograficzny oparty na historii Marie Colvin, zamordowanej brutalnie korespondentki wojennej – w główną rolę ma się wcielić Charlize Theron. Wytwórnia Universal Pictures nabyła również scenariusz Amela do filmu science fiction „Soldiers of the Sun”, planując zrealizować na jego podstawie film z Vinem Dieselem. Amel pracował w przeszłości między innymi nad „Wrobionym” Philipp Stölzla oraz „Jestem legendą” Francisa Lawrence'a.

CHRISTOPHER GUNNING (Muzyka)

Brytyjski kompozytor muzyki filmowej, telewizyjnej oraz klasycznej. Studiował w prestiżowej Guildhall School od Music and Drama, gdzie jego nauczycielami byli między innymi Edmund Rubbra oraz Richard Rodney Bennett. Napisał mnóstwo partytur do różnego rodzaju filmów oraz produkcji telewizyjnych. W 2007 roku zdobył nagrodę BAFTA za swoją pracę przy „Niczego nie żałuję – Edith Piaf” Oliviera Dahana, a był do tej nagrody nominowany także za mini-seriale „The Big Battalions” oraz „Dzika Afryka” i film „When the Whales Came” Clive'a Reesa. Skomponował muzykę do niemalże wszystkich telewizyjnych filmów z serii o detektywie Herculesie Poirot z Davidem Suchetem w foli głównej. Pracował także nad trzema sezonami serialu „Rosemary & Thyme”, a za muzykę napisaną do kampanii reklamowej Martini zdobył trzy prestiżowe nagrody Clio.

ERIC GAUTIER (Zdjęcia)

Urodzony w 1961 roku Eric Gautier jest jednym z najbardziej znanych na świecie europejskich autorów zdjęć filmowych. Jest członkiem Francuskiego Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych i pracował w trakcie swojej długiej kariery nad prawie sześćdziesięcioma filmami. Z początku kręcił wyłącznie francuskie produkcje, jednakże owocna współpraca z reżyserem Walterem Sallesem („W drodze”, „Dzienniki motocyklowe”, „Dworzec nadziei”) przyniosła mu stopniowo międzynarodowe uznanie. Jest znany między innymi z filmu Seana Penna „Wszystko za życie” oraz „Prywatnych leków w miejscach publicznych” Alana Resnais'a, a już niedługo na ekrany kin wejdzie nakręcony przez Gautiera najnowszy, niezatytułowany jeszcze film Camerona Crowe'a z Bradleyem Cooperem i Amy Adams w rolach głównych.

DAN WEIL (Scenografia)

Uznany w branży scenograf, który jest najbardziej znany ze współpracy z Luc'iem Besson'em przy „Nikicie”, „Leonie zawodowcu” oraz „Piątym elemencie” – za ten ostatni film zdobył w 1998 roku nagrodę Cezara, czyli francuski odpowiednik Oscara. Dan Weil pracował także przy wielu produkcjach międzynarodowych, między innymi „Tożsamości Bourne'a” Douga Limana, „Syrianie” Stephena Gaghana, „Królu Arturze” Ridleya Scotta oraz „Krwawym diamencie” Edwarda Zwicka.

GIGI LEPAGE (Kostiumy)

Kostiumografka-samouk, której pasja do pracy oraz oko do detalu zyskały uznanie wielu profesjonalistów z branży filmowej na całym świecie. Pracuje z Olivierem Dahanem już od prawie dwudziestu lat. „Rozumiemy się w zasadzie bez złów”, opowiada LePage. „W momencie, kiedy rzuca mi jakiś pomysł, moja wyobraźnia rusza do boju i nie mogę się doczekać rozpoczęcia wspólnej pracy”. Kreacja kostiumów na potrzeby „Grace księżnej Monako” zajęła kostiumografce aż półtorej roku, ponieważ LePage musiała oddać za ich pomocą wyjątkową modę lat 60. XX wieku – jej przepych i niewysłowiony glamour. „Mieliśmy wiele problemów ze znalezieniem prawdziwych szat z tamtego okresu”, opowiada Gigi LePage. „Zebraliśmy gigantyczną ilość informacji, posiłkując się materiałami archiwalnymi na temat wielkich projektantów tamtych czasów”. Francuski dom mody Dior odtworzył na potrzeby produkcji filmowej niektóre z oryginalnych sukni noszonych przez Grace Kelly, zaprojektowanych przez ówczesnego dyrektora kreatywnego Diora, Marka Bohana, który był prawdziwym wielbicielem Księżnej. Na potrzeby kreacji Nicole Kidman w „Grace księżnej Monako” Gigi LePage stworzyła ostatecznie aż 49 różnych strojów. Kostiumografka pracowała także przy wielu wideoklipach, między innymi Madonny, Jamiroquai, Blur czy Vanessy Paradis, a także reklamach dla Citroena, Diora oraz The Cartier Love Experience.

OLIVIER GAJAN (Montaż)

Olivier Gajan rozpoczął karierę w filmie jako artysta od efektów wizualnych, pracując bardzo często z reżyserem Michelem Gondrym. „Kluczową cechą w świecie cyfrowym jest elastyczność i umiejętność przystosowywania się do różnych środowisk”, wyznaje Gajan. „Miałem ogromne szczęście, że udało mi się przejść w miarę bezboleśnie od efektów wizualnych do montażu”. Gajan był jednak bardzo dobrze przygotowany do takiej zmiany kierunku kariery. W 2004 roku przeniósł się z Francji do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował przy takich filmach jak „Osaczony” Florenta Emilio Siri” oraz „Interstella 5555” Kazuhisy Takenouchiego. Gajan ma na swoim koncie również montaż spotów telewizyjnych dla Lexusa, Opla czy Kodaka, a także pracę przy wideoklipach dla U2, Jane's Addiction oraz Madonny. Za zmontowanie „Seven Nation Army” The White Stripes otrzymał MTV Video Music Award.

Materiały: Monolith Film 



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.