Podróż na sto stóp: po tym filmie Twoje życie nabierze smaku

2014-08-12 14:22

Dystyngowana Madame Mallory (Helen Mirren) od lat kieruje cenioną restauracją w niewielkiej miejscowości na południu Francji. Sława jej potraw wykracza daleko poza lokalną społeczność. A przyznana lokalowi prestiżowa gwiazdka w słynnym Przewodniku Michelina napawaja dumą wszystkich mieszkańców. Pewnego dnia w miasteczku osiada rodzina emigrantów z Mumbaju. Gdy przybysze otwierają skromny lokal vis a vis renomowanej restauracji, Madame Mallory nie kryje oburzenia wobec ich kulinarnego nieokrzesania. Unoszące się w powietrzu zmysłowe nuty curry, kardamonu i kminu sprawiają jednak, że nowa knajpka zaczyna cieszyć się coraz większym zainteresowaniem. Czy uwodzicielskie smaki Orientu przekonają do życzliwych Hindusów również kuchenną arystokratkę?

Ekranizacja bestsellerowej powieści wyprodukowana przez OPRAH WINFREY i STEVENA SPIELBERGA. W reżyserii Lasse Hallströma, twórcy m.in. „Co gryzie Gilberta Grape’a”, „Wbrew regułom” oraz „Czekolady”.

Po tym filmie Twoje życie nabierze smaku.

O FILMIE

Podróż na sto stóp oznacza przełomowy moment w życiu, kiedy człowiek zbiera się na odwagę i porzuca to co bezpieczne i znane. Choć nie pokonuje ogromnych fizycznych dystansów, przeżywa niezwykłą duchową przygodę, która zmienia jego dotychczasowe życie na lepsze”.

Richard C. Morais (autor książki)

Hassan Kadam (Manish Dayal) to prosty i skromny kucharz, który uważa gotowanie za jedną z największych życiowych przyjemności. Jego rodzina, z patriarchą Papą (Om Puri) na czele, musiała wyjechać z rodzimych Indii, by poszukać dla siebie lepszego miejsca na świecie. Postanawiają osiąść w położonym na południu Francji urokliwym miasteczku Saint-Antonin-Noble-Val i założyć restaurację z kuchnią indyjską. Gdy Maison Mumbai, bo tak zostaje ten przybytek smakowych rozkoszy nazwany, zyskuje coraz większą popularność wśród miejscowej ludności, nie jest to w smak dystyngowanej Madame Mallory (Helen Mirren). Jej uhonorowana gwiazdką, w prestiżowym Przewodniku Michelina, restauracja Le Saule Pleurer była dotychczas jedyną przystanią dla wszystkich koneserów dobrego smaku. Co więcej, kobieta, która poświęciła restauracji całe swoje życie, nie potrafi sobie wyobrazić, by kuchnia indyjska mogła w jakikolwiek sposób konkurować z elegancją oraz formą klasycznej kuchni francuskiej.

Niespodziewane pojawienie się kulinarnego konkurenta na sto stóp (trzydzieści metrów) od Le Saule Pleurer doprowadza Madame Mallory do szewskiej pasji. Między obiema restauracjami wywiązuje się konflikt, który zostaje zażegnany dopiero gdy Madame Mallory uświadamia sobie miłość Hassana do tradycyjnej francuskiej haute cuisine oraz zauważa rosnące uczucie między młodym Hindusem a pracującą w Le Saule Pleurer Marguerite (Charlotte Le Bon). „Podróż na sto stóp” wypełniają smaki całego świata, które rozluźniają języki i przełamują kulturowe bariery, sprawiając, że każdy, kto obejrzy film, będzie natychmiast chciał zaprosić bliskie osoby do restauracji na noc kulinarnych szaleństw. Uznany reżyser Lasse Hallström przedstawia opowieść o starciu dwóch kultur i sposobach myślenia oraz niezwykłej podróży i pasji do gotowania, które zmienią na zawsze życie młodego człowieka.

PRZEPIS NA SUKCES: LITERATURA ZAMIENIA SIĘ W FILM

Dystans dzielący Le Saule Pleurer oraz Maison Mumbai wynosi nie mniej, nie więcej – tylko sto stóp. Dla przedstawicieli rodziny Kadam oraz Madame Mallory oznacza on natomiast nie tylko fizyczną odleglość, którą odbywają wielokrotnie w filmie, ale także przełamanie się i wykroczenie poza własne ograniczenia. Dla producentki Juliet Blake przeniesienie na ekran powieści Richarda Moraisa było równie wielką podróżą, która rozpoczęła się w styczniu 2009 roku, gdy Blake czuła, że zabrnęła w swojej karierze w ślepy zaułek. Przeczytała „Podróż na sto stóp” jeszcze przed amerykańską publikacją i zakochała się w zawartej w książce opowieści oraz koncepcji jedzenia jako katalizatora zmian oraz elementu przekraczającego kulturowe niesnaski i uprzedzenia. „Bardzo spodobał mi się pomysł przeciwstawienia sobie klasycznej francuskiej restauracji oraz kolorowej, tętniącej kulinarną energią rodzinnej indyjskiej knajpki. W jednej gra się Mozarta, w drugiej głośną muzykę z kina bollywoodzkiego, co w efekcie prowadzi do iście epickiego starcia dwóch różnych światów”.

Blake, mieszkająca w Ameryce córka niemieckich imigrantów, znalazła w tej historii wiele elementów, które przypomniały jej o własnych życiowych doświadczeniach. Angielski był przez wiele lat drugim językiem w jej domu. „Bardzo emocjonalnie się zaangażowałam w tę historię, ponieważ zapełniające ją postacie mogłyby należeć do mojej rodziny”, wyjaśnia Blake. „W Podróży na sto stóp” przewija się wiele ważnych kwestii dla każdego imigranta: brak akceptacji, rasizm, potrzeba tolerancji, możliwość wprowadzania zmiany”. Blake użyła wszystkich swoich kontaktów, by zorganizować spotkanie z Richardem Marais’em, autorem powieści. Zdobycie jego zaufania oraz zakupienie praw autorskich było jednak dopiero pierwszym krokiem. Blake jednakże dość szybko znalazła producentów, którzy tak jak ona pokochali „Podróż na sto stóp” – byli to Oprah Winfrey i jej firma Harpo Films oraz Steven Spielberg i Stacey Snider, którzy zdecydowali się poprowadzić projekt ze strony DreamWorks. Dla Winfrey i Spielberga było to pierwsze profesjonalne spotkanie od czasu pracy przy słynnym „Kolorze purpury” z 1985 roku.

Zobaczyliśmy w tym projekcie szansę na stworzenie czegoś, co zdecydowanie wykracza poza inne realizowane przez nas filmy”, opowiada Spielberg. „Ta powieść to prawdziwy klejnot, dzieło sztuki idealnie opisujące przesłanie, które od dawna staram się wpisywać we wszystko, co robię”, wtóruje mu Winfrey. Powieść Richarda Maraisa stała się międzynarodowym bestsellerem i doczekała się publikacji w 28 krajach. W 2010 roku pojawiła się na opublikowanej przez Winfrey liście „Najlepszych książek na lato”, polecał ją także „The New York Times Book Review”. Dla Blake był to pierwszy tak duży projekt, na dodatek realizowany z udziałem prawdziwych legend showbiznesu, jednakże producentka była niezwykle szczęśliwa z takiego obrotu spraw. Następnym krokiem było znalezienie odpowiedniego scenarzysty. Na szczycie listy potencjalnych kandydatów znajdował się Steven Knight, nominowany do Oscara za „Wschodnie obietnice” Davida Cronenberga, jednakże producenci obawiali się, że scenarzysta takiego kalibru może nie znaleźć czasu dla ich skromnego projektu. Urodzony w angielskim Birmingham, w którym do dziś mieszka jedna z największych hinduskich społeczności w Wielkiej Brytanii, Knight zachwycił się jednak materiałem, zapewniając producentów, że zrobi wszystko, by spełnić ich oczekiwania.

Lasse Hallström wydawał się naturalnym kandydatem na stanowisko reżysera „Podróży na sto stóp”. Mając na swoim koncie takie filmy jak „My Life as a Dog”, „Wbrew regułom” czy „Czekolada”, dał się poznać jako autor cudownych, poruszających filmów o ludziach z krwi i kości, a wypracowany przez niego styl wizualny wydawał się doskonale współgrać z wymogami projektu. Spielberg był od dawna fanem twórczości Hallströma. „My Life as a Dog” to jeden z jego ukochanych filmów, był więc zachwycony, że wreszcie będzie mógł podjąć z nim współpracę. Z kolei dla reżysera możliwość nakręcenia filmu z kimś takim jak Steven Spielberg była jedynym w swoim rodzaju doświadczeniem. „Steven był bardzo pomocny przy castingu, przekazywał mi także swoje uwagi oraz sugestie, w jakim kierunku powinien jego zdaniem podążyć scenariusz”, mówi Hallström, który żywił równie wielki szacunek dla Winfrey i Blake. „Podziwiam u Oprah jej odwagę oraz bezkompromisowość, a także sposób, w jaki sprawia, że ludzie wokół niej stają się po prostu lepsi. Juliet Blake jest niezwykle inteligentną producentką, którą szanuję za kreatywność i opanowanie. Ten projekt trafił do mnie w odpowiednim momencie mojego życia, dostałem idealną obsadę oraz ekipę zaangażowanych producentów. Wspaniałe doświadczenie!”

NAKRYWANIE DO STOŁU: POSZUKIWANIE OBSADY MARZEŃ

Konflikt leżący u podstaw kulinarnej wojny, która wywiązała się między dwiema restauracjami z Saint-Antonin, narodził się wśród ludzi, pochodzących z różnych środowisk i wyznających różne systemy wartości. Le Saule Pleurer jest całym życiem Madame Mallory. Uparta, nadgorliwa, nie uznająca innych reguł postępowania niż swoje, otwarcie wyraża swoje zgorszenie krzykliwym stylem znajdującej się po drugiej stronie drogi indyjskiej restauracji, której istnienie jest dla niej obrazą dobrego gustu oraz obyczajów. Papa z kolei, choć głośny i zuchwały jak reszta jego rodziny, to przyzwoity człowiek, który ciężko pracował na to, co ma w życiu. Familia Kadam musiała na skutek tragicznego zbiegu okoliczności uciekać z Mumbaju. Znajduje w Saint-Antonin swój azyl, więc Papa nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać jakiejś francuskiej paniusi. Oboje mają jednak o wiele więcej wspólnego ze sobą niż im się wydaje. Filmowcy wiedzieli, że do tak skomplikowanych ról będą potrzebować aktorów wszechstronnych, uwielbiających podejmować trudne wyzwania.

Madame Mallory nie jest postacią łatwą do zagrania, ponieważ w trakcie filmu przechodzi zdecydowaną przemianę”, opowiada Hallström. „Zawsze ciągnie mnie do opowieści, które pokazują ludzi z krwi i kości, chciałem oddać sprawiedliwość tej bohaterce”. Helen Mirren to aktorka, którą nietrudno wyobrazić sobie w takiej roli. Pamiętana z Oscarowej roli Królowej Elżbiety II w „Królowej” Stephena Frearsa, Mirren udowodniła przez lata, że potrafi odnaleźć się zarówno w komediach, jak i dramatach. Filmowcy byli w siódmym niebie, gdy aktorka wyraziła chęć wzięcia w planowanej przez nich podróży. „Helen jest genialna, ma nieskrępowaną wyobraźnię oraz świetny aktorski instynkt” dodaje reżyser. „Madame Mallory jest grubą rybą pływającą w małym stawie w kraju, który bierze kwestie związane z jedzeniem śmiertelnie poważnie”, opowiada o swojej postaci Mirren. „To prawdziwa profesjonalistka, całkowicie oddana swemu powołaniu, tyle że zagubiła gdzieś po drodze radość z życia”. Ekipa „Podróży na sto stóp” widziała jednak na planie nie wielką gwiazdę, lecz normalną kobietę, skromną, stojącą twardo po ziemi, uważającą się po prostu za członka drużyny. „Helen jest wspaniała i inteligentna, mimo swojej pozycji zawodowej nie buja w obłokach”, mówi Blake. „Na plan wniosła nie tylko ogromne doświadczenie, lecz także kompleksową wiedzę na temat Francji oraz miłość do jedzenia”.

W roli Papy, patriarchy rodziny Kadam oraz głównego oponenta Madame Mallory, obsadzono uznanego hinduskiego aktora, Oma Puri. Mając na koncie występy w ponad 250 filmach Puri jest prawdziwym weteranem kina, a jego charakterystyczne oblicze oraz niebywałe doświadczenie pozwalają mu płynnie przechodzić od scen dramatycznych do komediowych. „Zawsze podziwiałem Oma Puri”, informuje Hallström. „Ma wielką ekranową charyzmę oraz magnetyczną osobowość, emanuje również doświadczeniem oraz wielkim spokojem. Był wprost idealny do roli Papy”. Hassan, jego syn, jest z kolei skromnym wrażliwcem, który pragnie podążać za głosem kulinarnego powołania. Filmowcy mieli wielkie szczęście, że do tej roli udało im się zatrudnić młodego Manisha Dayala, który jeszcze nie został zauważony przez hollywoodzkich agentów. Aktor od samego początku poczuł więź z Hassanem i całkowicie zatracił się w swojej postaci. „Chcieliśmy, żeby publiczność kibicowała Hassanowi w jego podróży, a Manish zagrał go bezbłędnie”, opowiada Blake. „Ma wspaniałą prezencję, tryska energią oraz pasją. Nie tylko wygląda jak syn Oma, ale również tak się zachowuje. Między tymi aktorami wytworzyła się prawdziwa chemia”, dodaje Spielberg.

Hassan z miejsca zakochuje się w Marguerite, czarującej młodej kobiecie, która zaprzyjaźnia się z jego rodziną tuż po ich przybyciu do miasteczka. Dziewczyna pracuje jako zastępca szefa kuchni w restauracji Madame Mallory i staje się dla Hassana nie tylko źródłem informacji, lecz także – co ważniejsze – inspiracji. Mimo, że oboje kochają jedzenie, Marguerite wyznaje zasadę, że dwójka kucharzy nie powinna wiązać się ze sobą. Nic więc dziwnego, że gdy kobieta zaczyna odczuwać wobec Hassana silniejsze emocje, robi wszystko, by się nie odkryć ze swoimi uczuciami. Do roli Marguerite producenci chcieli zatrudnić kilka innych aktorek, lecz Spielberg obejrzał Charlotte Le Bon w jednym z francuskich programów telewizyjnych i zakochał się w jej komediowych umiejętnościach. „Charlotte dosłownie powaliła wszystkich na kolana. Wiedziałem, że jeśli tak piękna kobieta posiada jednocześnie ogromny talent komediowy, musimy ją zatrudnić do naszego filmu”. I rzeczywiście, urodzona w Montrealu Le Bon stworzyła w „Podróży na sto stóp” prawdziwą aktorską kreację, nie ustępując swoim bardziej znanym partnerom. „Charlotte jest nieustraszoną kobietą, co czyni ją podobną do Helen Mirren”, potwierdza Hallström. „Jest niezwykle inteligentną i zabawną aktorką, która potrafi słuchać – nie odgrywa wyłącznie swoich kwestii, ale reaguje na to, co robią inni, przechodząc w ten sposób na wyższy poziom aktorstwa”.

PLANOWANIE MENU: TWORZENIE STRONY WIZUALNEJ FILMU

Podróż na sto stóp” to pod względem realizacyjnym wystawna uczta dla zmysłów, a jednym z kluczowych jej elementów są zapierające dech w piersiach francuskie krajobrazy. Hallström wyobrażał sobie od samego początku małe francuskie miasteczko z urzekającymi wzgórzami, rozległymi winnicami oraz kamiennymi kościółkami, więc twórcy zaczęli rozglądać się za lokacją, która nigdy jeszcze nie została wykorzystana w kinie. Tygodnie poszukiwań przyniosły odpowiedź: Saint-Antonin-Noble Val, położone na południu Francji, idealne pod względem wielkości miasteczko posiadające w sobie coś magicznego. Saint-Antonin posiadało nawet rynek, który w trakcie weekendów zamieniał się w lokalny bazar i który okazał się wspaniałym miejscem do nakręcenia kilku kluczowych scen. Wielu z tamtejszych sprzedawców wystąpiło w roli statystów, a ich domowej roboty produkty, cudowne wina oraz sery prosto z farmy dodały filmowi autentyczności. Nominowany do Oscara scenograf David Gropman, który pracował już wcześniej z Hallströmem, zakochał się w tym miejscu. „Architektura całego regionu, urzekające krajobrazy oraz samo miasteczko były idealne dla tej historii”, mówi Gropman. „To przepiękne, ujmujące miejsce, cudownie zielone miejsce, gdzie ludzkiego życia jest nieco spokojniejszy”, dodaje Puri.

Podczas gdy restauracja Le Saule Pleureur miała symbolizować klasę oraz wyrafinowanie francuskiej kuchni i kultury, Maison Mumbai było w założeniu miejscem tętniącym pasją oraz niezwykłym ciepłem. Znalezienie dwóch tak odrębnych restauracji okazało się bardzo trudnym zadaniem. Prawdopodobieństwo odszukania w tym samym mieście stylowego miejsca dla dostojnej Madame Mallory oraz jakiegoś zaniedbanego domostwa, które twórcy mogliby przerobić na wypełnioną tanecznymi rytmami indiańską restaurację, wydawało się niemożliwe. Filmowcy nie dawali jednak za wygraną i dopięli wreszcie swego. Najpierw znaleźli idealne miejsce do nakręcenia zewnętrznych ujęć Le Saule Pleureur – była to położona na wsi XIX-wieczna posiadłość ukryta za ogromnym żywopłotem. Zbudowany w burżuazyjnym stylu gmach emanował elegancją,, a wnętrza budynku posłużyły ekipie na potrzeby scen w sypialni Madame Mallory oraz różnych pomieszczeniach restauracji (kuchnię zbudowano w osobnej hali zdjęciowej). Kręcenie w autentycznych francuskich lokacjach okazało się inspirujące zarówno dla ekipy, jak i obsady. „Wiedziałem, że to nasze Le Saule Pleurer”, wspomina Gropman. „To miejsce miało w sobie coś paryskiego, pewien rodzaj wyrafinowania, który wyróżniał je od pozostałych filmowych lokacji”.

Następnym wyzwaniem było znalezienie miejsca, które, przynajmniej z zewnątrz, mogłoby posłużyć za Maison Mumbai. Jednym z wymogów było dopasowanie takiej lokacji do Le Saule Pleurer, które w filmie leży tuż po drugiej stronie drogi. Po długich poszukiwaniach znaleziono ogromne gospodarstwo w małym miasteczku Carlus o populacji 650 mieszkańców, które znajdowało się 10 kilometrów od Saint-Antonin. Problemem był fakt, iż w pobliżu nie było żadnej drogi, ale na szczęście właściciele wyrazili zgodę, by ekipa filmowa wybudowała jedną od zera. Zgodzili się także na postawienie na ich polach, po drugiej stronie fałszywej drogi, ogromnej makiety Le Saule Pleurer. Dwupiętrowy udawany budynek posłużył wraz z otaczającym go blue screenem oraz ogromnym kranem z zamontowanym zestawem oświetleniowym do nakręcenia scen dziejących się na drodze pomiędzy obiema restauracjami. „Kiedy po raz pierwszy przybyłam na plan, moje serce stanęło w miejscu”, wspomina Oprah Winfrey. „Wszystko wyglądało tak, jak w powieści; czułam się tak, jakbym przeniosła się w inny wymiar”. Morais, autor powieści, zareagował podobnie: „David Gropman uatrakcyjnił moją wizję, którą zawarłem w powieści. To idealne połączenie starej, konserwatywnej Francji oraz chaotycznego, acz wyrazistego Mumbaju”.

Przed Gropmanem postawiono również zadanie stworzenia wszystkich czterech filmowych kuchni. Każda jest inna i podkreśla w taki czy inny sposób świat wewnętrzny nadzorującego ją bohatera. „Szefowie kuchni podchodzą do gotowanych przez siebie potraw z ogromną pasją, więc kuchnie w restauracjach są dla nich świętymi miejscami”, opowiada Gropman. „Naszym celem było kreatywne pobawienie się wyglądem takich lokacji, ale także zachowanie ich wyjątkowości, która sprawia, że są jedyne w swoim rodzaju”. Ekipa produkcyjna kręciła przez 52 dni we Francji, a później część twórców przeniosła się na 4 dni do Indii. Co ciekawe, ekipa była złożona z wielu różnych narodowości – w większości składali się na nią Francuzi, ale znaleźli się także Amerykanie, Brytyjczycy, Hindusi oraz pochodzący ze Szwecji reżyser oraz autor zdjęć. „Na planie nieustannie mówiono 4 językami: angielskim, francuskim, szwedzkim oraz hindi”, wspomina Blake. „Tworzenie tego filmu było prawdziwie międzykulturowym doświadczeniem!”

ŁĄCZENIE SKŁADNIKÓW: DWIE KULTURY NA WOJENNEJ ŚCIEŻCE

Konflikt między Le Saule Pleurer oraz Maison Mumbai symbolizuje starcie dwóch różnych kultur, a narodowa duma Madame Mallory zostaje skonfrontowane z ogromnym uporem Papy. Ona czuje, że piękno i jednolitość francuskiej kultury oraz tradycyjnej haute cuisine są zagrożone, podczas gdy on obawia się, że jego rodzina znowu zostanie wypędzona z miasta, jeśli nie będą potrafili zasymilować się z jego mieszkańcami. „Madame Mallory wydaje się być bardzo dystyngowaną kobietą z elit, ale wszystko rozbija się o to, że wyznaje po prostu bardziej klasyczne podejście do życia, podczas gdy Papa bierze wszystko na przysłowiowy „chłopski rozum”. Nie zmienia to natomiast faktu, że dla obu ich perspektyw musi znaleźć się miejsce”, podkreśla Puri. „Rodzina Kadam czerpie radość z życia z gotowania i jedzenia”, opowiada Winfrey. „Dzięki temu, że potrafią gotować przepyszne potrawy, które związują z nimi ich klientów, czują się bardzo mocni jako rodzina”. Madame Mallory była wcześniej świadoma talentu Hassana, ale olśniło ją, że ma przed sobą kulinarnego geniusza, dopiero gdy przełamała się i pozwoliła chłopakowi przyrządzić sobie omlet. Danie to musiało doskonale się prezentować w obiektywie kamery – jak zresztą wszystkie filmowe potrawy – ale Manish Dayal był w stanie w trakcie kręcenia sceny dodać mu także coś od siebie. „Wychowałem się na cudownych omletach mojego ojca”, tłumaczy aktor. „I właśnie taki pojawia się w filmie. Zawiera sproszkowane chili, dużo kolendry oraz odrobinkę czarnego pieprzu”.

Kuchnia indyjska jest znana ze swojej różnorodności oraz nieskończonej ilości smaków: przyjemny imbir w kurczaku tikka massala, słodki i jednocześnie ostry posmak goździków w kurczaku tandoori itd. Większość dań zostaje mocno doprawiona za pomocą różnego rodzaju przypraw, od chili i kardamonu po kminek, cynamon, szafran oraz kolendrę. Hindusi podchodzą do gotowania na luzie, jedząc bardzo często bez używania sztućców. „W Indiach nie przejmujemy się aż tak bardzo stylem jedzenia”, wyjaśnia Puri. „We Francji waga potrawy wiąże się z odpowiednią formą, ale w Indiach nie ma to większego znaczenia. Mnogość różnych stylów, które wykształciły się w Indiach, sprawia, że nasze jedzenie jest wyborne. Cały świat inspiruje się również naszymi przyprawami oraz sposobami na ich użycie”. Francuzi doceniają oczywiście smak potrawy, ale nie przykładają do niego tak wielkiej wagi jak do jej przygotowania oraz użytej techniki, które są dla nich równie ważne co finalny efekt. Z kuchnią francuską kojarzą się bogate w różne smaki sery, ciasta oraz wina, podobnie sprawa się ma z szeregiem wyjątkowych sosów typowych dla francuskich potraw (beszamelowy, holenderski, velouté i inne). Gdy Hassan przygotowuje te sosy dla Marguerite – w swoim premierowym starciu z kuchnią francuską – dziewczyna po raz pierwszy zauważa jego niezwykłe oddanie oraz talent w gotowaniu. To również kolejny sygnał dla jej serca.

Hassana we Francji pociąga różnorodność stylów, motywując chłopaka do praktykowania u Madame Mallory oraz nauki klasycznej kuchni francuskiej. Będąc dumnym imigrantem, Papa czuje się z początku zdradzony, ale dość szybko przeradza się to u niego w ogromną dumę z ukochanego syna i prowadzi ostatecznie do nawiązania przyjacielskich relacji z dawną oponentką. „To dwójka zupełnie innych ludzi, dlatego tak dużo czasu zajmuje im pokonanie dzielącego ich dystansu”, opowiada Puri. „Madame Mallory znajduje się zaledwie sto stóp dalej, ale przyjaźń z Papą była najdłuższą drogą do pokonania w jej i jego życiu”, dodaje hinduski aktor. „Hassan musi odbyć tę podróż, to jego najważniejszy cel z perspektywy konstrukcji scenariusza”, wyjaśnia Knight. „Musi przebyć tę drogę, tytułowe sto stóp, i zacząć uczyć się we francuskiej restauracji francuskiej sztuki kulinarnej. Wydaje się z początku, że będzie to niemożliwe, ponieważ obie strony prezentują diametralnie odmienne style życia, ale kiedy chłopakowi wreszcie udaje się dopiąć swego, pozostali bohaterowie uświadamiają sobie, że dystans, który ich tak długo dzielił, jest tak naprawdę bardzo mały i stosunkowo łatwy do pokonania”, dodaje scenarzysta. „Postawiony przez Hassana malutki krok symbolizuje również wiele innych rzeczy, tworząc chociażby pomost pomiędzy dzieciństwem chłopaka spędzonym w hinduskim markecie oraz okresem, w którym powoli dojrzewał do zostania renomowanym kucharzem specjalizującym się w kuchni francuskiej”.

BON APPETIT: SMAKI „PODRÓŻY NA STO STÓP”

Jedzenie bywa bardzo stymulujące. Potrafi leczyć różne dolegliwości, łączyć ze sobą diametralnie różnych ludzi, inspirować do robienia wielkich rzeczy. Wprowadza dialog między odmiennymi kulturami i daje nam chwilowy wgląd w życie innych ludzi, w to w jaki sposób postrzegają świat. Hassan rozpoczyna film jako młody mężczyzna zainteresowany dobrym jedzeniem, który posiada wyjątkowy talent – potrafi smakować nie tylko językiem, lecz także wszystkimi swoimi zmysłami. Zaczyna się fascynować kuchnią francuską, każdego dnia przed spaniem zagłębia się w książki kucharskie, które dostał od Marguerite, a później używa swojej wiedzy na temat hinduskiego jedzenia, ażeby łączyć oba style i tworzyć nowe przepisy. „Jedzenie to wspaniały równoważnik”, mówi Spielberg. „Wyrównuje wszystkie szanse i łączy ludzi z różnych kultur, ras i szerokości geograficznych” Przed rozpoczęciem zdjęć Dayal oraz Le Bon przeszli trening podstaw gotowania, co dało im sposobność do doświadczenia na własnej skórze różnic pomiędzy obiema kuchniami. Kucharze z Francji oraz Indii przebywali cały czas na planie, aby pomagać aktorom oraz wyjaśniać członkom ekipy, w jaki sposób najlepiej oświetlić i ukazać potrawy. Hallström nie chciał pięknie wystylizowanych ujęć, lecz kadry, które będą pasowały do reszty filmu i nie będą dekoncentrowały publiczności. „Przy robieniu zbliżenia jakiejś potrawy zawsze bałem się, żeby nie spaprać tego jak w tych telewizyjnych reklamach ze spaghetti nakręconym w zwolnionym tempie”, wspomina reżyser. „Nasz autor zdjęć, Linus Sandgren, posiada jednak naturalny instynkt, który pozwolił mu opisać potrawy wizualnie, w poetyckim stylu. Jestem pewien, że wielu widzom pocieknie ślinka!”

KULINARNA PODRÓŻ DO DOMU: POWRÓT DO SMAKÓW, KTÓRE NAS UKSZTAŁTOWAŁY

Gdy Hassan przybywa do Paryża, kulinarnej stolicy świata, nie potrafi się odpowiednio skoncentrować. Potrawy, które przyrządza, są chłodne, nie mają w sobie serca i pasji, po raz pierwszy w życiu chłopak czuje, że gotuje mechanicznie. „Francuzi mają takie wspaniałe słowo, déraciné, które oznacza mniej więcej uchodźcę”, opowiada Morais. „W dzisiejszym świecie istnieje wielu ludzi takich jak Hassan czy Papa, którzy pochodzą z jednej kultury, ale wiążą resztę swego życia z inną. Uważam, że w takiej sytuacji należy zadać sobie pytanie: Gdzie jest mój dom?”, dodaje Knight. „Paryż to epicentrum najlepszych restauracji świata, ale obecny trend kuchni molekularnej jest bardzo naukowy, brakuje w nim emocji. Nie nawiązuje do dawnych tradycji, nie sięga do korzeni. Hassan trafia więc do dość sterylnego środowiska, w którym czuje się bardzo źle”, kontynuuje Knight. „Chłopak trafia na sam szczyt, ale jego kuchnia składa się wyłącznie ze stali nierdzewnej, rurek, próbówek i tego typu rzeczy”, podkreśla producentka Blake. „Brak jej jakiejkolwiek duszy. To całkowite przeciwieństwo pełnej ciepła i energii kuchni Maison Mumbai”. Chłopak uświadamia sobie, że jedzenie wiąże się ze wspomnieniami i jest dla niego najlepszym sposobem do chwilowych powrotów do małego miasteczka, które zaczął nazywać swoim domem. „Każda podróż na sto stóp jest taka, jak w Czarnoksiężniku z Oz”, mówi Winfrey. „Nie ruszasz się ze swojego podwórka, ale przebywasz ogromne przestrzenie”. A Helen Mirren radzi: „Idźcie na kolację dopiero po obejrzeniu naszego filmu. Najlepiej do francuskiej albo indyjskiej restauracji!”

OBSADA

HELEN MIRREN (Madame Mallory)

Jedna z najbardziej renomowanych aktorek współczesnego kina, laureatka Oscara za rolę w „Królowej” Stephena Frearsa. Zaczynała swoją karierę na przełomie lat 60. i 70. w National Youth Theatre i Royal Shakespeare Company, w kinie jej pierwszą ważną rolą był udział w „Długim wielkim piątku” Johna Mackenzie. Wystąpiła później między w filmach: „Excalibur” Johna Boormana, „Szaleństwie Króla Jerzego” Nicholasa Hytnera, „Gosford Park” Roberta Altmana, obydwu częściach „RED”, oraz telewizyjnych seriach „Główny podejrzany” (nagroda Emmy) oraz „Elżbieta I”.

OM PURI (Papa)

Jeden z najbardziej ppopularnych aktorów w Indiach. W ciągu ostatnich 35 lat zagrał w ponad 250 filmach kinowych i telewizyjnych. Poza licznymi krajowymi wyróżnieniami Puri uzyskał również sporo sukcesów na arenie międzynarodowej. Otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora na MFF w Karlovych Varach za rolę w „Ardh Satya” Govinda Nihalani, a za „Wojny domowe” Damiena O'Donnella był nominowany do nagrody BAFTA. Pojawił się także w „Gandhim” Richarda Attenborough, „Duch i mrok” Stephena Hopkinsa czy „Wojnie Charliego Wilsona” Mike'a Nicholsa.

MANISH DAYAL (Hassan Kadam)

Przebojowy amerykański aktor hinduskiego pochodzenia, który ma na swoim koncie role w „Uczniu czarnoksiężnika” Jona Turteltauba, „Breaking the Girls” Jamiego Babbita oraz serialach telewizyjnych „90210”, „Prawo i porządek: sekcja specjalna”, „Żona idealna” i „Switched at Birth”. Rola w „Podróży na sto stóp” Lasse Hallströma jest jego największą w dotychczasowej karierze. Aktor angażuje się również w działania edukacyjne na biednych obszarach Indii.

CHARLOTTE LE BON (Marguerite)

Dla młodej kanadyjskiej aktorki rola w „Podróży na sto stóp” Lasse Hallströma jest anglojęzycznym debiutem oraz pierwszym amerykańskim filmem w karierze. Le Bon zaczynała karierę jako pogodynka oraz komik w emitowanym na Canal+ programie „Le Grand Journal”, zagrała później w takich filmach jak „Dziewczyna z lilią” Michela Gondry, „Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości” Laurent'a Tirarda czy „Yves Saint Laurent” Jalila Lesperta.

EKIPA

LASSE HALLSTRÖM (Reżyseria)

Szwedzki twórca, jeden z najbardziej znanych reżyserów świata, autor „My Life as a Dog”, „Co gryzie Gilberta Grape'a”, „Wbrew regułom”, „Czekolady”, „Kronik portowych” oraz „Połowu szczęścia w Jemenie”. Debiutował jako reżyser w 1975 roku filmem „En Kille Och en Tjej”, zyskał również sławę dzięki wideoklipom zespołu ABBA, które w większości nakręcił.

STEVEN KNIGHT (Scenariusz)

Reżyser i scenarzysta filmowy, zaczynał od współtworzenia popularnego programu telewizyjnego „Who Wants to be a Millionaire?”, za który zdobył nagrodę BAFTA. W 2002 roku na podstawie jego pierwszego scenariusza Stephen Frears zrealizował „Niewidocznych”, później Knight napisał również „Wschodnie obietnice” Davida Cronenberga. Wyreżyserował także „Kolibra” i „Locke'a”.

JULIET BLAKE (Produkcja)

Uznana producentka telewizyjna, która wyprodukowała już dla tego medium grubo ponad 200 godzin najwyższej jakości materiału (między innymi dla National Geographic Channel oraz Jim Henson Television). Obecnie pracuje dla „Ted Talks”, ale od jakiegoś czasu kusiło ją kino. „Podróż na sto stóp” Lasse Hallströma to jej debiut jako producentki pełnometrażowego filmu fabularnego

STEVEN SPIELBERG (Produkcja)

Jeden z najbardziej uznanych filmowców w branży, laureat Oscarów za „Listę Schindlera” i „Szeregowca Ryana”, autor legendarnych filmów: „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”, „Szczęki”, seria „Indiana Jones”, „E.T.” „Park Jurajski” czy „Lincoln”. Wyprodukował również wiele hitów, m. in. cztery części „Transformers” Michaela Baya oraz „Super 8” J.J. Abramsa.

OPRAH WINFREY (Produkcja)

Być może najbardziej znana i lubiana osobowość telewizyjna naszych czasów. Oprah Winfrey wykorzystała potęgę mediów i nawiązała więź z milionami widzów na całym świecie. Jako aktorka zagrała chociażby w „Kolorze purpury” Stevena Spielberga, jako producentka pracowała między innymi nad „Pokochać” Jonathana Demme oraz „Klubem dyskusyjnym” Foresta Whitakera.

LINUS SANDGREN (Zdjęcia)

Szwedzki autor zdjęć pracujący obecnie na terenie Stanów Zjednoczonych. Zaczynał od „Storm” Månsa Mårlinda i Björna Steina, z którymi nakręcił później także swój anglojęzyczny debiut „Inkarnacja”. Na swoim koncie ma również „Ziemię obiecaną” Gusa van Santa oraz niedawny hit kinowy „American Hustle” Davida O. Russella.

DAVID GROPMAN (Scenografia)

Kalifornijczyk z dyplomem prestiżowej Yale School of Drama. Zaczynał karierę w regionalnych teatrach oraz na scenach off-Broadwayu. Przełomem była dla niego współpraca na Broadwayu z Robertem Altmanem, który zaoferował mu następnie projekty kinowe. Pracował chociażby przy „Naiwniaku” Roberta Bensona, „Wbrew regułom” Lasse Hallströma czy „Życiu Pi” Anga Lee.

PIERRE-YVES GAYRAUD (Kostiumy)

Jeden z najbardziej popularnych obecnie francuskich kostiumografów, ma na swoim koncie ponad 40 projektów filmowych i telewizyjnych, wliczając w to „Indochiny” Regisa Wargnier, „Tożsamość Bourne'a” Douga Limana, „Pachnidło: Historię mordercy” Toma Tykwera, „Całkowite zaćmienie” Agnieszki Holland oraz segmenty „Zakochanego Paryża” Toma Tykwera i braci Coen.

ANDREW MONDSHEIN (Montaż)

Uznany w branży montażysta filmowy, który w trakcie trwającej już ponad dwie dekady kariery pracował przy takich filmach jak: „Co gryzie Gilberta Grape'a”, „Wbrew regułom” i „Czekolada” Lasse Hallströma, „Dziadek i ja” oraz „Szósty zmysł” M. Night Shyamalana czy „Nawrót depresji gangstera” Harolda Ramisa.

A.R. RAHMAN (Muzyka)

Artysta, który zmienił oblicze hinduskiej muzyki. Rahman sprzedał na całym świecie ponad 150 milionów płyt, wliczając w to partytury filmowe do bollywoodzkich hitów „Dil Se...” Maniego Ratnama i „Lagaan” Ashutosha Gowarikera oraz „127 godzin” i „Slumdoga. Milionera z ulicy” Danny'ego Boyle'a (za ten drugi otrzymał dwa Oscary, także w kategorii najlepsza piosenka).

Materiały: Monolith Film



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.