Najbardziej grzeszne 3D w historii! Zwiastun red-band filmu Sin City: Damulka Warta Grzechu

2014-09-03 00:16

Po blisko dekadzie oczekiwania Robert Rodriguez powraca do Miasta Grzechu, wynosząc graficzne perełki Franka Millera w zupełnie nowy wymiar. I to dosłownie. „Sin City: Damulka warta grzechu” w wersji 3D to prawdziwa orgia dla zmysłów. Od apetycznych krągłości Evy Green, przez striptiz Jessicy Alby, po krwawy taniec mieczy zabójczej Miho (Jamie Chung) – wszystko to razem składa się na najbardziej grzeszny trójwymiar w dziejach kina!

Reżyserzy, Frank Miller i najlepszy przyjaciel Quentina Tarantino – wizjonerski twórca Robert Rodriguez, spotkali się ponownie, by przenieść na duży ekran kolejny komiks z serii „Sin City” – „Sin City: Damulka warta grzechu”, tym razem w pełnym 3D. „Robert chciał tym razem pójść dalej” – mówi Crys Forsyth-Smith odpowiedzialny za efekty specjalne. – „A 3D sprawia, że widzowie jeszcze skuteczniej zanurzają się w świat Sin City.”

Twórca „Damulki” był przekonany, że zdjęcia do filmu od początku muszą być kręcone w tej technice. Nie chciał, żeby trójwymiar był dodany na etapie postprodukcji. Z poprzednich filmów wyniósł sporą wiedzę o tej technologii i jej zastosowaniu. Uznał, że to właściwy kierunek, dzięki któremu uniwersum Sin City zyska nową, efektowną jakość. „Zawsze twierdziłem, że żaden świat nie nadaje się lepiej do przeniesienia w przestrzeń trójwymiarową, niż ‘Sin City’ z komiksów Millera” – mówi Rodriguez. – „Dzięki 3D widz może poczuć, że naprawdę jest w samym środku tej komiksowej, czarno-białej rzeczywistości.

Robert długo uczył się tej technologii, a Frank był zachwycony pomysłem, żeby wymyślony przez niego świat pokazać tym razem w trójwymiarze” – mówi Rosario Dawson, grająca w filmie Gail – przywódczynię gangu prostytutek. – „Wyobrażam sobie, jaki może być końcowy efekt, gdy film wyjdzie poza ekran – każde uderzenie,wystrzały z broni, tryskająca krew i cała siła bohaterów wyskoczą na ciebie z pełną mocą!”

Wraz z 3D „Sin City” wchodzi w nowy wymiar. Technologia, nowe sztuczki Roberta. Na pewno czeka was miłe zaskoczenie” – mówi Eva Green, tytułowa „Damulka warta grzechu”. A tak o jakości 3D w filmie dopowiada Josh Brolin. „Oczy Evy zbiły mnie z tropu, już podczas naszego pierwszego spotkania. Patrzy na ciebie i zastanawiasz się, co się tak właściwie dzieje. A potem widzisz ją na ekranie. Wrażenie potęgują ujęcia Roberta, efekty 3D. Widzisz czerń i biel, mocny kontrast. Włosy Evy są tak bardzo ciemne, jednolicie czarne, a jej oczy niesamowicie uwydatnione. Coś pięknego!” – zachwyca się hollywoodzki twardziel.

Jakość trójwymiaru chwalą również amerykańskie recenzje filmu. „Technologia zawsze była mocną stroną „Sin City”, a efekty 3D wynoszą „Damulkę” ponad jakość pierwowzoru. Jeśli kręcą was piękne kobiety w odważnych scenach, nastawcie się na niezapomniane przeżycia” – reklamuje dzieło duetu Miller & Rodriguez renomowany serwis Joblo.com. „Wizualny przepych filmu” (Killer Movie Reviews) powoduje, że „oczy same wychodzą z orbit” – zapewnia Contacmusic.com, a Screenart dodaje, że „spektakularne 3D sprawia, że nie ma nic przyjemniejszego dla widza, niż ponowny spacer po Mieście Grzechu”. „To ciągle ten sam unikatowy styl, lecz teraz każda z klatek filmu przynosi nową eksplozję doznań” – pisze The Guardian. Zatem „w kinachkoniecznie szukajcie seansów w 3D!” rekomenduje Movieweb.com. 

Kiedy facet w czerni rusza na ratunek dziewczynie Bonda, mając za wsparcie niezniszczalnego zapaśnika, staje się jasne, że ulicami Miasta Grzechu znów popłynie krew! „Sin City: Damulka warta grzechu” to długo wyczekiwana kontynuacja jednej z najlepszych ekranizacji komiksów ostatniej dekady.

Dwight (Josh Brolin, „Prawdziwe męstwo”) jest detektywem-fotografem, który specjalizuje się w zdjęciach kompromitujących zdeprawowanych bogaczy. Jego życie staje na głowie, kiedy na nowo wkracza w nie Ava (Eva Green, zjawiskowa dziewczyna Bonda z „Casino Royale”) – dawna miłość, kobieta warta każdego grzechu. Ruszając na pomoc kochance, Dwight szybko odkryje, że znalazł się w środku intrygi, która może przerosnąć nawet największego twardziela. W tej sytuacji przyjdzie mu połączyć siły z nieobliczalnym zabijaką – Marvem (Mickey Rourke, nominowany do Oscara za rolę w „Zapaśniku”). Razem wywołają awanturę, która zrobi wrażenie nawet na zdemoralizowanych mieszkańcach Miasta Grzechu. 

Nad spektakularnym projektem „Damulki wartej grzechu” czuwał, również jako współreżyser, ojciec komiksowego pierwowzoru Frank Miller, twórca niezapomnianej powieści graficznej „300”, zekranizowanej w 2006 roku przez Zacka Snydera.

Materiały: Kino Świat



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.