Był Riedlem i Religą teraz zapoluje na fotografa ...

2014-12-28 23:25

Tomasz Kot po roli profesora Zbigniewa Religi w „Bogach” Łukasza Palkowskiego to jedno z najgorętszych nazwisk wśród polskich aktorów. Już 9 stycznia widzowie będą mogli podziwiać jego kolejną kreację w „Fotografie” - nowym filmie Waldemara Krzystka, twórcy głośnych „80 milionów” i „Małej Moskwy”. Z tej okazji przywołujemy niezapomniane role Tomasza Kota - mistrza filmowej transformacji.

Po sukcesie „Bogów” Łukasza Palkowskiego, w którym Tomasz Kot wcielił się w postać profesora Zbigniewa Religi, widzowie z niecierpliwością czekają na jego kolejną kreację. Najbliższą okazją zobaczenia nowego oblicza utalentowanego aktora będzie „Fotograf” – nowy obraz Waldemara Krzystka – twórcy nagrodzonej Złotymi Lwami na festiwalu filmowym w Gdyni „Małej Moskwy” oraz „80 milionów” – oficjalnego polskiego kandydata do Oscara. Tym razem Tomasz Kot weźmie udział w polowaniu na seryjnego mordercę, który grasuje na terytorium Polski. W mrocznym śledztwie uczestniczyć będą również Adam Woronowicz, Sonia Bohosiewicz i Agata Buzek.

Zanim jednak widzowie będą mieli okazję zmierzyć się z nową rolą Tomasza Kota we wchodzącej 9 stycznia produkcji Krzystka, warto przypomnieć jego liczne role, którymi budował swoją karierę. Na wielkim ekranie zadebiutował jako lider zespołu Dżem. W obrazie „Skazany na bluesa”, wyreżyserowanym przez Jana Kidawę-Błońskiego, przeistoczył się w Ryszarda Riedla, gdzie wspólnie z autentycznymi członkami kultowego zespołu przywrócił do życia legendę polskiej muzyki. Po udziale w hitach „Testosteron”, „Lejdis” czy „Idealny facet dla mojej dziewczyny”, postanowił zabrać się za kolejną sławną postać. W filmie „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć” wyreżyserowanym przez Patryka Vegę („Pittbul”) postanowił zmierzyć się z legendarnym bohaterem, wykreowanym przez Stanisława Mikulskiego. Niemiecki mundur i ściśle tajne dokumenty szybko zmienił na krótko ostrzyżoną głowę i nieodłączną flaszkę wódki. Tak powstała genialna kreacja rosyjskiego gangstera „Opata”  w „Yumie” Piotra Mularuka. Tomasz Kot, po udowodnieniu, że potrafi świetnie wejść w rolę czarnego charakteru, postanowił przyczynić się do powstania filmowego pomnika jednego z najbardziej zasłużonych Polaków XX wieku. Mowa tu oczywiście o jego roli w „Bogach”, gdzie bezbłędnie stworzył charakterystyczną i barwną postać profesora Zbigniewa Religi. Jakie będzie kolejne wcielenie mistrza transformacji i jednego z najciekawszych współczesnych polskich aktorów? O tym widzowie przekonają się już 9 stycznia w kinach. 

Materiały: Kino Świat

 



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.