Psychopata z Milczenia owiec doradza prezydentowi USA !!!

2015-06-10 20:14

Pamiętacie Jame’a „Buffalo Billa” Gumba – psychopatę z „Milczenia owiec”? Grający go Ted Levine długo zabiegał o to, by widzowie ujrzeli w nim kogoś więcej niż specjalistę od kreowania czarnych charakterów. W thrillerze „Polowanie na prezydenta” aktor z Ohio powraca na ekrany jako postać pozytywna i wciela się w wojskowego z Pentagonu. Jako generał Underwood wesprze prezydenta Samuela L. Jacksona w zmaganiach z terrorystami. Wybuchowe kino akcji z ich udziałem gwiazd zagości w kinach 26 czerwca.

Reklama: muzyka na żywo na najwyższym poziomie !!! - www.prokoncert.pl - Profesjonalna oprawa muzyczna imprez firmowych, bankietów, spotkań biznesowych, koncertów klubowych i plenerowych, imprez okolicznościowych

Musiało upłynąć wiele lat, zanim Ted Levine stał się dla branży filmowej kimś więcej niż odzierający kobiety ze skóry Gumb. W wyłamaniu się ze stereotypu pomogły mu role bohaterów pozytywnych, m.in. detektywa Bosko w filmie „Gorączka” oraz astronauty Alana Sheparda w miniserialu dokumentalnym „Z Ziemi na Księżyc”. Jednak prawdziwy przełom nastąpił za sprawą kryminalno-komediowej serii „Detektyw Monk”, gdzie z powodzeniem wcielił się w rolę Lelanda Stottlemeyera, kapitana policji w San Francisco.

W „Polowaniu na prezydenta” – wybuchowym kinie akcji, w którym rządzą adrenalina, humor i Samuel L. Jackson jako prezydent USA, Levine gra generała Underwooda. Jego bohater monitoruje z Pentagonu sytuację rozbitego samolotu prezydenckiego i robi wszystko, by wspomóc gwiazdę „Avengers: Czas Ultrona” w walce z agresorem. Dla Levine’a Underwood to kolejna z ról po „jasnej stronie mocy”, które pozwalają zapomnieć o „Buffalo Billu” i strachu, jakiego w trakcie przesłuchania napędził twórcom „Milczenia owiec”.

Wiem, że wystraszyłem ich wtedy śmiertelnie” – wspomina aktor. „Myśleliśmy, że mamy do czynienia z prawdziwym psychopatą!” – mówi producent „Milczenia”, Edward Saxon – „W trakcie przesłuchania Ted był Gumbem. Wszyscy mieliśmy wrażenie oglądania czegoś brutalnie prawdziwego, patrzenia na osobę, która w każdej chwili może nas zdominować i zabić. To było złowieszcze, duszące i… elektryczne”.       

Materiały: Kino Świat



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.