Młodzi nagrodzili 11 minut Skolimowskiego w Wenecji

2015-09-21 23:03

11 minut” Jerzego Skolimowskiego nagrodzone na tegorocznej edycji międzynarodowego festiwalu filmowego w Wenecji! 77-letni reżyser otrzymał nagrodę od Jury Młodzieżowego. Polskie objawienie Wenecji walczy teraz o Złote Lwy w Konkursie Głównym Festiwalu Filmowego w Gdyni. Obraz trafi do szerokiej dystrybucji kinowej już 23 października.

Reklama: muzyka na żywo na najwyższym poziomie !!! - www.prokoncert.pl - Profesjonalna oprawa muzyczna imprez firmowych, bankietów, spotkań biznesowych, koncertów klubowych i plenerowych, imprez okolicznościowych

11 minut” to najnowszy film Jerzego Skolimowskiego, okrzyknięty „arcydziełem” i „najlepszym filmem tegorocznego festiwalu w Wenecji!". Polski film, który „rzucił wyzwanie Hollywood”, trafi do kin 23 października. W doborowej obsadzie m.in.: Wojciech Mecwaldowski, Andrzej Chyra, Dawid Ogrodnik, Mateusz Kościukiewicz, Paulina Chapko, Agata Buzek, Piotr Głowacki, Jan Nowicki, Ifi Ude oraz irlandzki aktor Richard Dormer („Gra o tron”). Nominowane do Złotych Lwów 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni „11 minut”, poza obecnością na 72. Festiwalu w Wenecji, znalazło się również w konkursie głównym 59. BFI Film Festival. Zostanie też zaprezentowane publiczności w ramach 40. MFF w Toronto.

To najlepszy film, jaki widzieliśmy do tej pory w Wenecji”. „Mistrzowski”. „Arcydzieło!”. Polskie kino rzuciło „wyzwanie Hollywood” – pisali zachodni krytycy po światowej premierze „11 minut” Jerzego Skolimowskiego. Film nagrodzono trwającymi kwadrans owacjami na stojąco i okrzyknięto jednym z faworytów do nagród 72. Festiwalu w Wenecji!

Do głosów entuzjastycznych głosów Anny Franklin i Luisa Martineza przyłączyli się recenzenci La Repubblica: „Prawdziwe kino! Piorunujący thriller, który wybrzmiewa w rytmie rapu” oraz Il Sole 24 Ore: „Z robiącą wrażenie siłą obrazu i dźwięku Skolimowski tworzy thriller, który trzyma w ogromnym napięciu, w którym suspens rośnie z upływem minut i w którym nie zostawia się widza ani na chwilę w spokoju. Wiele osób obecnych w Wenecji, przede wszystkim w mediach społeczościowych, domaga się dla filmu nagrody, która również tym razem byłaby bardzo zasłużona”.   

W podobnym duchu wyrażają się także polscy krytycy, m.in. Barbara Hollender („Wyrasta na jednego z faworytów festiwalu”) oraz Tadeusz Sobolewski. „’11 minut’ faktycznie zasługuje na Lwa. Jak dotąd nie widać lepszego kandydata” – pisał dziennikarz. „Konferencja prasowa ‘11 minut’ nie była długa, ale miała przebieg triumfalny. ‘To najlepszy film festiwalu, godny Złotego Lwa’ – wywodził włoski krytyk. ‘Od czasu ‘’Zabriskie Point’’ Antonioniego nie widziałem mocniejszego apokaliptycznego finału’” – czytamy w weneckiej relacji Sobolewskiego.

Sam reżyser pytany o przesłaniu swojego obrazu odpowiadał następująco. „Życie jest skarbem, ale my uświadamiamy to sobie wtedy, gdy je tracimy. Wykorzystujmy je jak najlepiej, póki żyjemy” – mówił o „11 minutach” i zapewniał, że dobrze bawił się w czasie ich realizacji. Gdy jeden z uczestników spotkania powiedział twórcy, że o ile poprzednio nakręcił „Essential Killing” (2010), teraz popełnił „Essential Filming”. Autor nie zaprzeczył. „Jeśli wierzyć bukmacherom, ‘11 minut’ ma duże szanse na główną nagrodę 72. edycji festiwalu filmowego w Wenecji. Jeśli ufać oklaskom po premierze i reakcjom dziennikarzy na konferencji prasowej, szanse te są jeszcze większe” – podsumował sprawę Onet.

Materiały: Kino Świat



Wpisz swoją opinię:

Przepisz tekst z obrazka: Obraz CAPTCHA
Podpis:
Opinie:
Ten artykuł nie posiada jeszcze żadnych opinii.